17.12.2017
PL EN
23.11.2017 aktualizacja 23.11.2017

Szumowski: przyczyną spadku zatrudniania młodych naukowców jest poziom finansowania

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Liczba młodych pracowników naukowych spadła w latach 2012 - 2016 o 5,8 proc. - wynika z raportu NIK. W ocenie wiceministra nauki Łukasza Szumowskiego - taka sytuacja wynika z poziomu finansowania nauki w Polsce.

Wiceminister Łukasz Szumowski wziął udział w czwartek w posiedzeniu sejmowej komisji edukacji, nauki i młodzieży, podczas którego zaprezentowano raport z kontroli Najwyższej Izby Kontroli "Rozwój kadr naukowych".

Z dokumentu NIK opublikowanego w październiku br. wynika, że w latach 2012-2016 systematycznie malała liczba pracowników naukowych ze stopniem doktora oraz bez stopnia naukowego, a zarazem rosła liczba pracowników ze stopniem doktora habilitowanego oraz z tytułem profesora. W omawianym okresie liczba młodych pracowników spadła o 5,8 proc. W 2012 było ich niemal 78 tys., a w 2016 r. - 73,4 tys.

Jak wyjaśnił wiceminister Szumowski, spadająca liczba osób zatrudnionych na uczelniach ze stopniem doktora wynika z tego "że finanse w sektorze szkolnictwa wyższego niestety są takie, jakie są" - stwierdził wiceminister Łukasz Szumowski. "Jeżeli mówimy o liczbie doktorantów - ona nie spada - ona jest mniej więcej na poziomie 42 tys. cały czas" - podkreślił Szumowski. Przypomniał, że większym zmianom nie uległa również liczba nadawanych stopni doktora: w 2012 r. - było to ok. 5,8 tys., w 2013 r. - 6,2 tys., 2014 r. - 5,7 tys., a w 2016 r. - 5,9 tys.

Spadek liczby młodych pracowników naukowych wynika w ocenie NIK z: nieadekwatnych mechanizmów motywacyjnych do rozwoju naukowego i szybkiego uzyskiwania kolejnych stopni naukowych, zatrudniania pracowników naukowych głównie w powiązaniu z pracą dydaktyczną oraz braku określonych minimalnych wymagań dla kandydatów do stopnia doktora habilitowanego.

Wiceminister Szumowski stwierdził, że w kwestii kształcenia doktorantów resort nauki planuje zmiany w ramach przygotowywanej ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce (tzw. Ustawy 2.0). Resort chce żeby wszyscy doktoranci otrzymywali wynagrodzenie. Obecnie - jak przypomniał Szumowski - stypendia otrzymuje ok. połowa doktorantów.

NIK w swojej kontroli zwróciła również też uwagę na nieprawidłowości w działaniu Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów - instytucji odpowiedzialnej m.in. za prawidłowe funkcjonowanie systemu nadawania stopni naukowych. Te nieprawidłowości to np. brak zapewnienia przejrzystości procesu nadawania stopni naukowych czy ograniczone możliwości finansowe i kadrowe, które utrudniają prowadzenie baz danych wskazanych w ustawie o stopniach naukowych i tytule naukowym, monitorowanie w sposób systemowy zdarzeń oraz gromadzenie danych dla prowadzenia ewaluacji.

Z raportu NIK wynika również, że przez większość swojej 4-letniej kadencji Komisja niewystarczająco wypełniała jedno ze swoich najważniejszych zadań: ocenę spełniania przez uczelnie warunków do nadawania stopni naukowych. W latach 2014-2016 na 774 jednostki z uprawnieniami do nadawania stopni naukowych Komisja przeprowadziła zaledwie 42.

"Żeby zwiększyć liczbę tych kontroli trzeba zwiększyć znacząco nakłady finansowe, których oczywiście nie ma" - mówił sekretarz Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów prof. Bronisław Sitek. Wskazał na potrzebę wzmocnienia Komisji w postaci podwojenia kadry, która umożliwiłaby dokonywanie kontroli w szerszej licznie jednostek naukowych. Podkreślił, że budżet Komisji nie był zmieniany "przynajmniej od 10 lat, jak nie więcej".

Sitek zaznaczył, że fatalnie ustrojowe usytuowanie Komisji powoduje problemy z jej funkcjonowaniem. W jego ocenie warto byłoby jej pozycję uporządkować i nadać jej wyraźnie usytuowanie ustrojowe.

Z kolei minister Szumowski przypomniał, że Komisja pełni funkcję centralnego organu administracji państwowej, w związku z tym minister nauki i szkolnictwa wyższego nie jest ani nadzorującym, ani organem wyższego stopnia. NIK we wnioskach pokontrolnych wnioskowała do tego resortu o zapewnienie Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów warunków organizacyjnych i finansowych do realizacji zadań ustawowych.

NIK wskazała też, że Centralna Komisja nie zapewniła przejrzystości procesu nadawania stopni naukowych. Komisja nie doprecyzowała procedur wyłaniania członków komisji habilitacyjnych, nie prowadzi też wykazu osób, spośród których wybierani byliby recenzenci w postępowaniach habilitacyjnych.

Sitek powiedział, że to tej pory w Komisji nie było regulaminu doboru recenzentów. "W tej chwili nad nim pracujemy i myślę, że się lada moment pojawi" - zapewnił. Dodał, że system wyboru recenzentów stosowany do tej pory "w jakiś sposób się sprawdzał" i nie był negowany. Na bieżąco prezydium zajmowało się np. przypadkami zbyt częstego wyznaczania pewnych osób do recenzowania.

Głównym celem kontroli NIK było ustalenie, czy system nadawania stopni naukowych pozwala na optymalny rozwój kadr naukowych. Kontrola objęła Centralną Komisję ds. Stopni i Tytułów, pięć uczelni publicznych, dwa instytuty naukowe PAN oraz dwa instytuty badawcze. Ponadto przeprowadzono badanie kwestionariuszowe w 77 uczelniach publicznych i 66 instytutach naukowych PAN oraz instytutach badawczych. (PAP)

PAP - Nauka w Polsce

autor: Szymon Zdziebłowski

szz/ ekr/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017