21.02.2018
PL EN
09.01.2018 aktualizacja 09.01.2018

Na tropie własnej ignorancji

Szczęściarze z nas: jesteśmy świadkami szybkiego rozwoju nauki i pozyskiwania nowych narzędzi, służących do badania rzeczywistości. W efekcie mozolnie przesuwane są granice naszej wiedzy. No właśnie, a może raczej niewiedzy?

Jeśli ktoś kupi, pożyczy albo ukradnie tę książkę, by znaleźć odpowiedzi na największe pytania we Wszechświecie - niekoniecznie dobrze zrobi. Bo zamiast odpowiedzi książka ta zajmuje się pytaniami. A jako punkt odniesienia przyjmuje naszą kosmiczną ignorancję.

Jeśli więc ktoś chciałby wiedzieć, jak powstał Wszechświat, z czego się składa i jak się skończy; zrozumieć, skąd się wzięły czas i przestrzeń; dowiedzieć się, czy jesteśmy sami we Wszechświecie... to fatalnie. Autorzy książki "Nie mamy pojęcia" - Jorge Cham i Daniel Whiteson - nie odpowiadają na żadne z tych pytań.

Piszą w niej za to o wszystkim, czego o Wszechświecie nie wiemy. Uświadamiają czytelnika na temat istnienia zasadniczych pytań, na które – jak mogłoby się wydawać – ludzkość już dawno znalazła odpowiedź (choć tak nie jest). Ale to żaden problem, bo pytania bez odpowiedzi bywają bardzo intrygujące.

Przewodnicy po tych wielkich pytaniach - autorzy książki - odwołują się często do pojęcia "Wszechświata sprawdzalnego", który rośnie zawsze, gdy ludziom uda się wypracować nowe techniki i narzędzia do badania rzeczywistości. "Nasza zdolność rozumienia otaczającego nas świata i odpowiadania na wszelkie wiadome niewiadome we Wszechświecie rozszerza się z każdym rokiem" - zwracają uwagę.

Objaśniają też, dlaczego wielkie pytania wciąż pozostają zagadką. I pozostawiają czytelnika z zamętem w głowie, gdyż może właśnie do niego dotarło, jak bardzo absurdalny jest pogląd, że mamy jakiekolwiek pojęcie o funkcjonowaniu Wszechświata.

"Możliwe, że istnieją pytania, na które nigdy nie znajdziemy odpowiedzi, ale istnieją też takie, które przesunęły się z filozofii do nauk ścisłych. W miarę, jak poszerza się nasza zdolność zaglądania daleko w głąb wszechświata i głęboko do wnętrza cząstek, wzrasta również liczba zagadnień, które możemy sprawdzać przy użyciu nauki. Poszerza się tym samym coś, co nazywamy sprawdzalnym wszechświatem" - piszą autorzy.

Dzięki lekturze możemy się zorientować w niezwykłej mnogości wątków, jakimi zajmują się współcześni fizycy. I nieco zorientować, jak wygląda ich warsztat, np. urządzenia pozwalające rozpędzać, zderzać i demaskować egzotyczne cząstki czy szacować ich parametry. 

Autorzy "Nie mamy pojęcia" grają z czytelnikiem w kotka i myszkę: stawiają poważne, zasadnicze pytania. A kiedy napięcie intelektualne wzrasta - puszczają do niego oko. Kiedy zaś czytelnik zaczyna się dostrajać do anegdotycznej tyrady - znów rzucają go w otchłanie ontologii, stawiając fundamentalne pytania: "dlaczego Wszechświat istnieje? Dlaczego jest taki, jaki jest?"...

W książce z pogranicza fizyki i filozofii liczne ilustracje, mnogość tematów i wartka narracja mogą zagrozić chaosem. "Nie mamy pojęcia" pozwala jednak uporządkować wiedzę, choćby tę szkolną - i osadzić ją w kontekstach, których w szkole zazwyczaj brakuje, gdy nauka sprowadza się do "zaliczenia" kilku wzorów i teorii.

Jorge Cham jest robotykiem i twórcą znanej serii pasków komiksowych PHD, a Daniel Whiteson to fizyk cząstek elementarnych. Książka "Nie mamy pojęcia" ukazała się nakładem wydawnictwa Insignis w przekładzie Michała Romanka. 

PAP - Nauka w Polsce 

zan/ ekr/ 

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2018