21.05.2018
PL EN
22.01.2018 aktualizacja 22.01.2018

Gowin o lustracji kadr naukowych: środowisko zaakceptowało pomysł

Warszawa, 27.12.2017. Wicepremier, minister nauki Jarosław Gowin podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem, ministrem rozwoju i finansów Mateuszem Morawieckim.  PAP/Radek Pietruszka Warszawa, 27.12.2017. Wicepremier, minister nauki Jarosław Gowin podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem, ministrem rozwoju i finansów Mateuszem Morawieckim. PAP/Radek Pietruszka

Projekt nowej ustawy o uczelniach, choć zawiera radykalne rozwiązania dezubekizacyjne, nie wywołał protestów w środowisku akademickim - powiedział w poniedziałek szef resortu nauki Jarosław Gowin. Jak ocenił, środowisko akademickie zaakceptowało pomysły w projekcie zawarte.

Pierwszą wersję projektu nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce, tzw. Konstytucję dla Nauki, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin ogłosił we wrześniu 2017 r. Od tego czasu trwały konsultacje tego projektu. W poniedziałek w południe ma być zaprezentowana nowa wersja projektu - po uwzględnieniu uwag z konsultacji społecznych i międzyresortowych.

W poniedziałek rano w radiowej Jedynce szef resortu nauki był pytany o zawarte w projekcie zapisy dotyczące lustracji pracowników naukowych. "Projekt zawiera najbardziej radykalne rozwiązania dezubekizacyjne ze wszystkich ustaw, które się do tej pory, przez 28 lat pojawiły. Proszę zwrócić uwagę, że nie ma kontrowersji w środowisku akademickim wobec tych rozwiązań" - odparł Gowin.

Zaprezentowany we wrześniu projekt ustawy zakłada, że członkiem rady uczelni, członkiem senatu uczelni, członkiem Komisji Ewaluacji Nauki, Rady Doskonałości Naukowej, Polskiej Komisji Akredytacyjnej czy profesorem tytularnym może zostać osoba, która "w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r. nie pracowała i nie pełniła służby w organach bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów oraz nie współpracowała z tymi organami".

"Środowisko akademickie zaakceptowało rozwiązania, które zaproponowałem" - podkreślił w poniedziałek wicepremier.

Dodał, że jego resort od początku prowadził "uczciwy, rzetelny dialog ze środowiskiem akademickim". "Generalnie rzecz biorąc, środowisko popiera całość ustawy, ale także w tej delikatnej moralnie materii rozliczenia się z pozostałościami komunizmu, ludźmi, którzy hańbili się współpracą ze służbami komunistycznymi" - powiedział minister.

Jarosław Gowin przypomniał, że przez ostatnie cztery miesiące ministerstwo zbierało uwagi do projektu. "Czy w ciągu tych miesięcy pojawił się chociażby jeden protest przeciwko tej części przepisów ustawowych, która zakazuje pełnienia ważnych funkcji na uczelni ludziom, którzy zhańbili się współpracą ze służbami komunistycznymi?. W nowym projekcie tym, który dziś pokażę, pójdziemy o krok dalej. Takie osoby nie będą mogły w przyszłości także otrzymywać tytułu profesora. To jest tytuł honorowy, nadawany przez prezydenta RP. Uważamy, że ten tytuł musi być rękojmią formatu moralnego człowieka, który otrzymuje taki tytuł profesorski" - zadeklarował wicepremier.

W środowisku pojawiały się głosy krytyczne wobec pomysłów związanych z lustracją, chociaż raczej zgadzano się, że nowe rozwiązania nie będą wielkim problemem. Na przykład prof. Andrzej Jajszczyk, członek rady Narodowego Kongresu Nauki, mówił we wrześniu (po prezentacji pierwszej wersji projektu nowej ustawy), że rozwiązanie dotyczące tej kwestii „niespecjalnie mu się podoba”. Dodał jednak, że problem współpracy z organami bezpieczeństwa dotyczy coraz starszych osób, które i tak stopniowo z nauki będą odchodzić. „Myślę, że to nie będzie wielki problem” – ocenił.

Z kolei rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Wojciech Nowak komentował wówczas: "Jestem drugą kadencję rektorem, byłem prorektorem, dziekanem. Za każdym razem byłem lustrowany. To było. Przywykliśmy do tego. W skali uniwersytetu te lustracje, które były – żaden problem, zero. Natomiast co do tych potencjalnych nowych kandydatur – mi się też ten nowy pomysł nie podoba. Chociaż wiadomo, to jest na zasadzie: bądźmy etycznie czyści. To jest czysta polityki. Na żadnej uczelni nie będzie to żaden problem".

Obecnie, zgodnie ustawą lustracyjną z 2006 r., oświadczenia lustracyjne muszą składać: rektorzy i prorektorzy publicznych i niepublicznych szkół wyższych, członkowie Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Polskiej Komisji Akredytacyjnej, Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów, dyrektor i zastępcy dyrektora Narodowego Centrum Nauki oraz Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, a także osoby zajmujące w publicznej szkole wyższej, w Polskiej Akademii Nauk lub w instytucie badawczym stanowisko: kierownika lub zastępcy kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej, w szczególności dziekana lub prodziekana wydziału, dyrektora instytutu, wicedyrektora instytutu, kanclerza, kwestora, prezesa, wiceprezesa, sekretarza naukowego.

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

lt/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018