24.05.2018
PL EN
07.02.2018 aktualizacja 07.02.2018
Szymon Zdziebłowski
Szymon Zdziebłowski

Cywilizacja minojska nie była od początku jednorodnym tworem politycznym

Potężna cywilizacja minojska, znana z monumentalnych pałaców sprzed ponad 3,5 tys. lat wzniesionych na Krecie m.in. w Knossos, wcale nie była od początku jednorodnym tworem politycznym - wynika z wieloletnich badań prof. Krzysztofa Nowickiego z Polskiej Akademii Nauk.

Kultura minojska (jej nazwa pochodzi od mitycznego władcy kreteńskiego - Minosa) rozwijała się na Krecie w okresie od ok. 3000-1200 r. p.n.e., a jej wpływy sięgały wschodnich wybrzeży Sycylii, Grecji kontynentalnej oraz zachodnich wybrzeży Anatolii. Zdaniem niektórych badaczy początkiem jej końca był potężny wybuch wulkanu na wyspie Santorini. Zdaniem innych była to inwazja Greków reprezentujących tzw. kulturę mykeńską.

Prof. Krzysztof Nowicki z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie poświęcił większą część swojej kariery zawodowej na badaniu cywilizacji minojskiej. Po trzech dekadach studiów, wykopalisk i wypraw terenowych zrewidował kluczowe momenty dziejów tej jednej z najpotężniejszych starożytnych cywilizacji Morza Śródziemnego.

"Naukowcy długo uważali, że Minojczycy byli jednorodną grupą, która od początku obecności na Krecie tworzyła jeden zwarty organizm polityczny. Moje badania wskazują, że tak nie było - miasta-państwa były przez wiele set lat niezależne od siebie, a po około tysiącu lat wspólnego trwania rozpoczęły między sobą otwartą walkę. Wygrała ją grupa rządząca w Knossos, gdzie znajdują się pozostałości największego znanego na terenie Krety pałacu" - opowiada PAP prof. Nowicki.

Archeolog przypomina, że wśród naukowców panuje zgoda co do pochodzenia Minojczyków. Przybyli z obszaru południowo-zachodniej Anatolii (obecna południowo-zachodnia Turcja). Wraz z nimi na Krecie pojawiła się w 2. poł. IV tysiąclecia znajomość obróbki metali i bardziej zaawansowane techniki wypalania naczyń ceramicznych. Przybysze byli bardzo zorganizowaną ludnością. Wcześniej na wyspie były mniejsze grupy ludzi, często zamieszkujące sezonowe osady. Tymczasem migranci przybyli z zaawansowaną koncepcją organizacji osad. Wznosili też bardziej trwałe domostwa, później - olbrzymie kamienne pałace i wille zdobione malowidłami.

"O początkach tej cywilizacji przez wiele dziesięcioleci mówiono na podstawie zaledwie 10 znanych stanowisk archeologicznych. Dziś ich liczba sięga ok. 200, z czego wiele z nich odkryłem w czasie moich badań terenowych, również w trudnych rejonach kreteńskich gór" - opowiada naukowiec.

Prof. Nowicki jest autorem hipotezy dotyczącej rozprzestrzenienia się zasięgu górskich sanktuariów z centrum znajdującym się w Knossos. W jego ocenie ich ekspansja na terenie wyspy oznaczała wewnętrzną unifikację cywilizacji minojskiej pod rządami władców z Knossos. Działo się to od końca III tysiąclecia p.n.e. do pierwszych stuleci II tysiąclecia p.n.e. Jak mówi naukowiec, sanktuaria lokowano na wierzchołkach szczytów wyraźnie widocznych z sąsiadujących z nimi osad. Tutaj składano wota w postaci glinianych figurek i naczyń. Figurki przedstawiały mężczyzn, kobiety i zwierzęta, przede wszystkim byki. Najczęściej sanktuaria te nie posiadały żadnych budowli, wyjątkiem było kilka największych w tym najstarsze, na górze Juktas, w pobliżu Knossos.

"Sanktuaria były symbolicznymi miejscami władzy Knossos, gdzie najprawdopodobniej czczono bóstwo burzy pod postacią byka - taka symbolika zwierzęcia znana jest z terenów Bliskiego Wschodu" - opisuje archeolog.

Wraz ze zdobywaniem kolejnych terytoriów przez władców z Knossos w pierwszych stuleciach II tysiąclecia p.n.e., widoczna jest unifikacja w postaci zmian systemów osadniczych - pojawiły się np. wille będące lokalnymi ośrodkami administracji. Fakt ten poprzedziły walki zbrojne - widoczne ślady po zniszczeniu pałaców w Malia i Fajstos ok. 1700 r. p.n.e. "Kiedyś uważano, że odpowiedzialne za nie miało być trzęsienie ziemi" - dodaje prof. Nowicki,

Przed zjednoczeniem Krety przez władców z Knossos dość powszechnie na całym terytorium Krety były niewielkie kamienne posterunki - zlokalizowane na obszarach granicznych pomiędzy skonfliktowanymi terytoriami. Po podporządkowaniu przez nich - zniknęły.

Cywilizacja minojska upadała stopniowo - najpierw ok. 1450 r. p.n.e. miał miejsce konflikt zbrojny z Mykeńczykami, czyli Grekami z kontynentu. Świadectwem walk są na Krecie ślady ogromnych zniszczeń, przede wszystkim pałaców i mniejszych ośrodków administracyjnych. W kilku przypadkach znaleziono też szkielety i ukryte "skarby".

"Od tego momentu Mykeńczycy przejmowali władze na Krecie" - opowiada rozmówca PAP. Ostateczny kres cywilizacji minojsko-mykeńskiej nastąpił ok. 1200 r. p.n.e., i zapewne związany był z rozpadem państw mykeńskich na lądzie greckim.

"Cywilizację minojską wyróżniała sztuka i architektura na poziomie dorównującym bliskowschodnim cywilizacjom Mezopotamii i Egiptu, ale w mniejszej skali. Można ją określić cywilizacją wschodu z wieloma indywidualnymi cechami" - mówi naukowiec. Nowicki zwraca uwagę, że Minojczycy nie mieli obsesji związanej z uhonorowaniem zmarłych władców, jak np. Egipcjanie. Z malowideł nie są też znane przedstawienia władców.

"Dystans dzielący minojskich władców od ich poddanych był zdecydowanie mniejszy niż w innych częściach Bliskiego Wschodu. Być może należy o nich myśleć raczej o władcach opiekunach i kapłanach a nie wojownikach?" - zastanawia się prof. Nowicki.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018