20.08.2018
PL EN
12.02.2018 aktualizacja 13.02.2018

W "Science" list w sprawie Puszczy Białowieskiej

źródło: PAP źródło: PAP

Brakuje naukowych danych uzasadniających wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej - piszą w liście opublikowanym w "Science" polscy naukowcy, w tym prezes Polskiej Akademii Nauk prof. Jerzy Duszyński.

W tygodniku "Science" opublikowano 9 lutego list "Puszcza Białowieska: brak naukowych danych uzasadniających wycinkę drzew". Autorami są prof. Marek Konarzewski z Uniwersytetu w Białymstoku, prof. Romuald Zabielski z SGGW, dr hab. Rafał Kowalczyk - dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN i prezes PAN prof. Jerzy Duszyński.

"Listem dajemy świadectwo, że naukowcy w Polsce są kompetentni i czuli na konflikt w Puszczy Białowieskiej. To kolejny dowód na zaangażowanie się środowiska Polskiej Akademii Nauk w dobrostan Puszczy Białowieskiej" - skomentował prof. Jerzy Duszyński na swoim profilu Facebookowym, zamieszczając tłumaczenie listu na język polski.

Naukowcy odnoszą się w liście do grudniowego artykułu w "Science" Erika Stokstada. Opisał on konflikt dotyczący ochrony Puszczy Białowieskiej, w której problemem jest masowe pojawianie się (gradacja) kornika drukarza.

Pytanie, w jaki sposób zareagować na tę sytuację, sprowadza się do decyzji, czy należy podjąć aktywne działania w celu ochrony bioróżnorodności - czy może raczej powinno się pozostawić ten obszar nietknięty - podsumowują autorzy listu w "Science".

"Zgadzamy się z Erikiem Stokstadem, że powyższe pytanie zasadniczo dotyczy wartości, i jako takie, wykracza poza zakres nauk przyrodniczych" - piszą.

"Uważamy, że stosowanie wycinki sanitarnej tudzież ratunkowej jako środków mających zapewnić ochronę bioróżnorodności, z całą pewnością powinno być poparte mocnymi dowodami naukowymi. Tymczasem, konferencja naukowa zorganizowana w ostatnim czasie przez Polską Akademię Nauk pokazała, że dowody przemawiające na korzyść tych środków są w najlepszym razie znikome" - zauważają naukowcy w "Science".

Na początku grudnia 2017 r. w Warszawie odbyła się konferencja naukowa dotycząca masowego pojawiania się kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej "Managing bark beetle outbreak in Białowieża Primeval Forest". Organizowana była ona przez Polską Akademię Nauk we współpracy z resortami: nauki oraz środowiska. W konferencji brali udział naukowcy z zagranicy i z Polski specjalizujący się w tej tematyce, zaproszeni przez władze PAN.

"Konferencja wydobyła na światło dzienne ogólny brak badań, z prawidłowymi kontrolami i stosownymi powtórzeniami, dotyczących skuteczności zapobiegania rozprzestrzeniania się kornika poprzez wycinkę sanitarną starych nizinnych drzewostanów" - napisali autorzy listu.

Jak dodali, administracja Polskich Lasów Państwowych zarządzająca Puszczą Białowieską zainicjowała ostatnio tego rodzaju badanie, ustanawiając obszar referencyjny. Według naukowców jednak rzetelność tego badania "jest wątpliwa, właśnie w związku z brakiem prawidłowych kontroli i powtórzeń".

Badacze zwrócili w liście uwagę, że prowadzenie badania komplikuje dodatkowo fakt, że Puszcza Białowieska to mozaika zarówno obszarów objętych ochroną jak i gospodarką leśną.

"Niedociągnięciami metodologicznymi należy się pilnie zająć, najlepiej przeprowadzając badania na duża skalę i poddając je weryfikacji. W Puszczy Białowieskiej można to osiągnąć jedynie poprzez współpracę transgraniczną ze stroną białoruską, która zarządza dwiema trzecimi drzewostanów Puszczy Białowieskiej. Polska Akademia Nauk i Białoruska Akademia Nauk rozpoczęły już współpracę w tej dziedzinie" - poinformowali autorzy listu.

"Z pewnością musimy wyciągnąć właściwe wnioski z obecnej gradacji kornika, zważywszy, że następna nieuchronnie nadejdzie; wraz z gwałtownym wzrostem globalnego ocieplenia gradacje będą występować ze zwiększoną częstotliwością" - zakończyli list naukowcy.

PAP - Nauka w Polsce

lt/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2018