13.12.2018
PL EN
26.02.2018 aktualizacja 26.02.2018

Proszę państwa, oto mózg!

Źródło: Marginesy Źródło: Marginesy

Pociąga nas egzotyka dalekich krain, ciekawią zagadki kosmosu. A czemu nie dać się oczarować wszechświatowi struktur i procesów, który mamy na własnym, stałym wyposażeniu? Proszę państwa, oto mózg!

Każdy go ma (i wbrew pozorom - każdy używa), a nudny ten fakt przyjmujemy z konsekwentną obojętnością. A szkoda, bo mózg to niesamowita maszyna. Cały barokowy dostatek ludzkich możliwości, reakcji, zdolności intelektualnych czy odczuć - wszystko to jego sprawka. Działanie mózgu wciąż kryje w sobie komplet zagadek. Dopiero się rozkręcamy, jeśli chodzi o ich poznawanie, a im więcej wiemy - tym bardziej widzimy, jak długa droga przed nami.

Kaja Nordengen, autorka książki "Mózg rządzi", pozwala nam się zatrzymać i "pochylić" nad mózgiem z dużym zaciekawieniem. Jej książka wprowadza w świat ważnych i nowych badań nad organizacją mózgu, jego funkcjami i mechanizmami. Naukowe doniesienia autorka łączy z anegdotami z własnego życia, a uczone teorie odnosi do konkretnych, powszechnych doświadczeń. Rzuca nas na łaskę i niełaskę faktów. Robi to tak, by pozostał niedosyt - kiedy czytelnika pochłonie rozdział o emocjach, autorka rzuci go w świat paradoksów orientacji przestrzennej, po czym płynnie przejdzie do wątków o jedzeniu i nałogach.

No więc jak jest z tą orientacją? Czy to prawda, że mężczyźni mają pod tym względem przewagę nad kobietami? Nordengen pisze, że wyniki obu płci są podobne, choć wyraźna jest odmienność technik, jakie orientację wspomagają. Wydaje się, że kobiety częściej niż mężczyźni korzystają z punktów orientacyjnych (np. wzniesień, wież itp.), zaś mężczyźni skupiają się raczej na kierunku. Gdy kobieta ma wskazać nam drogę, powie raczej: skręć w lewo przy kiosku, a potem idź prosto, aż dojdziesz do zakrętu; mężczyzna posłuży się stronami świata.

To nie wszystko. Jest bowiem grupa osób pod względem orientacji wyjątkowa - do tego stopnia, że można ich uznać za maszyny; taksówkarze z dużych metropolii. Ci z Londynu muszą zapamiętać nazwy 25 tys. ulic, a do tego atrakcje turystyczne i inne miejsca. Naukowcy z uniwersytetu w Londynie przeskanowali mózgi taksówkarzy i mózgi osób z innych grup - okazało się, że u taksówkarzy tylna część hipokampu (niezbędna do orientacji) jest większa, niż przeciętnie. Możliwe, że to zasługa treningu - trwającej do 4 lat nauki topografii miasta, dzięki której londyńscy taksówkarze umieją odtwarzać w myślach mapę miasta i szybko znaleźć skróty. Gdyby bezrefleksyjnie korzystali z GPS, do takich zmian by pewnie nie doszło.

Rozdział na temat inteligencji zaciekawi nawet tych czytelników, dla których litery "IQ" oznaczają jedynie mgliste skojarzenie z jakąś Mensą. Kaja Nordengen przytacza opinię, że wyższe wyniki IQ nie mogą brać się jedynie z genów; muszą zależeć też od wpływu środowiska. I zwraca uwagę, że nawet codziennie funkcjonowanie wymaga od nas - bardziej niż kiedykolwiek - zdolności myślenia. "Nawet zwykłe prace domowe zmuszają nas do rozumienia symboli, np. wtedy, kiedy dopieramy program piorący do rodzaju i stopnia zabrudzenia ubrań. Współczesne telewizory mają dużo więcej przycisków, niż włącznik i wyłącznik. To wszystko są czynniki środowiskowe. Wiele wskazuje na to, że choć w obrębie jednego pokolenia środowisko tylko w nieznacznym stopniu tłumaczy różnice w poziomie inteligencji - to jednak z perspektywy kilku pokoleń kultura i sposób życia mają wpływ na IQ" - czytamy w książce.

Jeśli czytelnik (oczywiście pod wpływem lektury) doceni swój intelektualny potencjał - to może pójść krok dalej i zawalczyć o to, by lepiej wykorzystywać swoje zwoje. A jest o co walczyć - zachęca Nordengen pisząc o naukowcach zadziwionych różnicami kulturowymi w obrębie jednego kraju: "Chińczycy, Japończycy i Żydzi w USA zdają się brylować na tle białych Amerykanów. Przeciętny amerykański Chińczyk o IQ równym 100 osiąga w życiu tyle samo, co biały Amerykanin o IQ równym 120. Nie chodzi tu zatem o różnicę w inteligencji, lecz o różnicę w wykorzystaniu swojego potencjału".

Nieźle jest być mądrym, jeszcze lepiej - ładnym i mądrym. Tezę o tym, że ludzie ładni są bystrzejsi od mniej atrakcyjnych - potwierdzają badania, prowadzone długoterminowo na dużych grupach młodzieży i dzieci, których wygląd i inteligencję systematycznie oceniano. Z badań tych wynika, że wyraźny związek pomiędzy atrakcyjnością fizyczną a inteligencją faktycznie istnieje. Niby zaskakujące, lecz da się to wyjaśnić: inteligentni mężczyźni żenią się z ładnymi kobietami - i na odwrót. Ponieważ zarówno inteligencja, jak i wygląd są w dużym stopniu dziedziczne, ich dzieci będą i mądre, i ładne.

Wiedza na temat funkcjonowania mózgu pozwala wyjaśnić wiele naszych zachowań, nawet powszechną słabość do słodyczy. Na szczęście dzięki mózgowi wiemy też, co jest zdrowe, a co nie.

Czy mózg można wytrenować? Czy naprawdę używamy tylko 10 procent jego możliwości? Gdzie jest osobowość? A może dusza? Jak on właściwie działa? Pytania mnożą się w nieskończoność. Dobrze, że Kaja Nordengen tak chętnie dzieli się odpowiedziami. 

Książkę "Mózg rządzi" w przekładzie Mileny Skoczko wydały Marginesy. 

PAP - Nauka w Polsce, Anna Ślązak 

zan/ ekr/

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2018