18.12.2018
PL EN
08.03.2018 aktualizacja 08.03.2018

Operacje plastyczne nosa z powodu... selfie

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Na robionych z bliska szerokokątnym obiektywem smarfona autoportretach nos jest o 30 proc. większy niż w rzeczywistości. Niektórzy robią z tego powodu operacje plastyczne – informuje pismo „JAMA Facial Plastic Surgery”.

Jak wykazała zeszłoroczna ankieta American Plastic and Reconstructive Surgery, aż do 55 proc. chirurgów plastycznych zgłaszały się osoby pragnące lepiej wyglądać na selfie.

Specjalizujący się w chirurgii plastycznej twarzy dr Boris Pashkover (Rutgers New Jersey Medical School) zwraca w swoim artykule uwagę, że selfie nie jest dokładnym odzwierciedleniem wyglądu danej osoby.

W czasach analogowych aparatów, gdy robienie zdjęć wymagało pewnej minimalnej wiedzy, większość fotografujących zdawała sobie sprawę, że aby portret był realistyczny, zdjęć nie należy robić obiektywem o ogniskowej mniejszej niż standardowe 50 mm, a za optymalna uznawano ogniskową rzędu 75, 85 i więcej milimetrów. Zdarzali się profesjonaliści robiący portrety szerokokątnym (krótkoogniskowym) obiektywem, ale było to świadome działanie artystyczne.

Obecnie każdy może robić zdjęcia smartfonem – a często musi, bo nie ma przy sobie innego aparatu. W przypadku autoportretu, zwanego popularnie „selfie”, smartfon najczęściej trzymany jest blisko twarzy, by wypełniała ona kadr. Obiektywy smartfonów są niemal wyłącznie szerokokątne, co pozwala zmieścić na zdjęciu możliwie dużo i niweluje błędy związane z kadrowaniem.

W rezultacie na zdjęciach uwidacznia się typowe dla krótkiej ogniskowej zniekształcenie – to, co najbliżej obiektywu wygląda na większe niż w rzeczywistości. W przypadku selfie najbliżej obiektywu jest nos…

Dlatego właśnie wielu przychodzących do doktora Pashkovera potencjalnych pacjentów wyciąga telefony, by poskarżyć się na wielki nos. Chcą go operacyjnie zmniejszyć.

Amerykański chirurg wraz ze specjalistą od komputerów stworzył wirtualny model przeciętnej ludzkiej głowy. Jak wykazały obliczenia, na zdjęciu wykonanym z typowej dla zamieszczanych w mediach społecznościowych odległości 30 cm, nos jest o 30 proc. szerszy w przypadku mężczyzn, zaś u kobiet (które mają mniej wystające nosy) - o 29 proc. szerszy - niż na zdjęciu z bardziej odpowiedniej do portretowania odległości 1,5 metra.

Niektóre “tryby portretowe” w bardziej zawansowanych smartfonach poprawiają wygląd wykonanych ze zbyt bliska selfie, ale najskuteczniejszym środkiem zaradczym jest fotografowanie z większej odległości – dzięki kijkowi do selfie czy pomocy przyjaciela. Jeśli twarz ma wypełniać cały kadr, potrzebny może być lepszy aparat z obiektywem o dłuższej ogniskowej. Można wreszcie skorzystać z Photoshopu. Wszystko to jest znaczenie mniej bolesne niż operacja plastyczna .(PAP)

autor: Paweł Wernicki

pmw/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018