17.10.2018
PL EN
10.03.2018 aktualizacja 10.03.2018
Karolina Duszczyk
Karolina Duszczyk

Zbadać mowę pogardy

Źródło: Fotolia Źródło: Fotolia

Czy pogarda wobec innych rozprzestrzenia się jak epidemia? Dr hab. Michał Bilewicz sprawdzi, jak kształtują się i zmieniają stereotypy pod wpływem wypowiedzi osób, które gardzą przedstawicielami mniejszości etnicznych i imigrantami.

W projekcie finansowanym przez Narodowe Centrum Nauki w konkursie Sonata Bis psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego zbada rolę procesów emocjonalnych w przekazywaniu obraźliwych stwierdzeń w rzeczywistości internetowej.

"Jako użytkownicy mediów internetowych, ludzie wielokrotnie mają do czynienia z tzw. mową nienawiści - nienawistnymi komentarzami dotyczącymi imigrantów, mniejszości etnicznych czy religijnych - analizuje dr hab. Bilewicz. - Spotykając się wielokrotnie z przykładami mowy pogardy skierowanej przeciwko mniejszościom etnicznym i imigrantom, ludzie kształtują w sobie pogardliwe stereotypy dotyczące tych grup, co w konsekwencji prowadzi do ich dehumanizacji i niechęci kontaktu z ich przedstawicielami" - mówi.

Pogarda pojawia się w momencie kontaktu z innymi, postrzeganymi jako gorsi lub nie w pełni ludzcy. Mowa pogardy jest jednym z rodzajów agresji werbalnej. Badacz przewiduje, że osoby eksponowane na mowę pogardy będą coraz mniej wrażliwe na podobne stwierdzenia. Z jego analizy wynika, że mowa pogardy rozprzestrzenia się w społeczeństwie i przestaje być uznawana za krzywdzącą i obraźliwą. Podobne zjawisko występuje, gdy ludzie wielokrotnie stykają się z agresją w brutalnych filmach i grach komputerowych.

"Będziemy obserwowali jak wielokrotny kontakt z mową pogardy zmienia ludzkie myślenie i zachowania. Sprawdzimy, jak po ekspozycji na mowę pogardy zmieniają się stereotypy imigrantów i mniejszości etnicznych oraz czy ludzie stają się bardziej skłonni do używania mowy pogardy w codziennej komunikacji" - wylicza dr hab. Bilewicz.

Naukowcy w badaniach wykorzystają pomiar EEG, aby sprawdzić zmiany w reakcjach na obraźliwe stwierdzenia, a także na twarze przedstawicieli mniejszości etnicznych. Dr hab. Bilewicz spodziewa się, że po ekspozycji na mowę pogardy mózg będzie słabiej reagował na podobne stwierdzenia, słabsze będą też wzorce aktywności mózgu związane z postrzeganiem ludzkich twarzy.

Rezultatem tego projektu będzie epidemiczny model mowy pogardy. Pozwoli on opisać i zrozumieć gwałtowne rozprzestrzenianie się mowy pogardy w rzeczywistości sieciowej. Zdaniem badacza, model może być użyteczny dla organizacji zajmujących się ograniczaniem skali mowy nienawiści i innych niebezpiecznych zjawisk związanych z korzystaniem z internetu.

PAP - Nauka w Polsce

kol/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2018