27.04.2018
PL EN
13.04.2018 aktualizacja 13.04.2018

Ksiądz Adam Boniecki doktorem honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego

Ksiądz Adam Boniecki (P) otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego, 12 bm. w Łodzi. Z lewej rektor UŁ prof. dr hab. Antoni Różalski. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski 12.04.2018 Ksiądz Adam Boniecki (P) otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego, 12 bm. w Łodzi. Z lewej rektor UŁ prof. dr hab. Antoni Różalski. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski 12.04.2018

Ksiądz Adam Boniecki został uhonorowany tytułem doktora honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego. "To dla mnie ogromny zaszczyt. Trochę aż przerażający, bo nie czuję, żebym zasługiwał na tak wspaniałe święto" - powiedział duchowny obierając w czwartek w Łodzi najwyższą akademicką godność.

Łódzka uczelnia postanowiła wyróżnić w ten sposób wieloletniego redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego" i "L`Osservatore Romano" m.in. za "zasługi w dziedzinie dziennikarstwa" oraz "za życiową postawę i charyzmę zjednującą sympatię, za mądrość i zatroskanie o sprawy ojczyzny i rodaków".

"Nadajemy to najwyższe uniwersyteckie wyróżnienie biorąc pod uwagę zasługi ks. Adama Bonieckiego przede wszystkim na polu dziennikarstwa. Jest on bowiem znakomitym redaktorem i kapłanem. Cenimy go za to, że zawsze otwarcie prezentuje swoje poglądy, ale nie stara się nikogo pouczać" – powiedział przed czwartkową uroczystością na Wydziale Filologicznym rektor Uniwersytetu Łódzkiego (UŁ) prof. Antoni Różalski.

Prezentując uchwałę Senatu UŁ nadającą tytuł zwrócił uwagę na dorobek dziennikarski ks. Bonieckiego, który – jak wskazał – jest autorem kilkuset artykułów i kilkunastu książek. "W swoich wypowiedziach kieruje się głębokim humanizmem. Nie ucieka od spraw trudnych, czy kontrowersyjnych. Jego wypowiedzi i publikacje są przepojone miłością do ludzi, tolerancją, troską o człowieka i jego prawa" - podkreślił rektor.

Wskazał, że duchowny mówiąc i pisząc o bolesnych sprawach – m.in. o podziałach w naszym społeczeństwie, braku zrozumienia – robi to tak, by nie ranić czytelników i słuchaczy, ale pobudzać ich do budowania pomiędzy ludźmi relacji przyjaznych, sprzyjających wzajemnemu lepszemu poznaniu, poszanowaniu dla odmiennych poglądów i racji.

Promotor doktoratu h.c., prof. Barbara Bogołębska z Wydziału Filologicznego UŁ, przyznała, że ks. Boniecki może być mistrzem dla adeptów dziennikarstwa. "Jest prawdziwym autorytetem moralnym i może być wzorem dla wszystkich. Czytamy jego teksty, analizujemy je pod wieloma kątami na zajęciach. Jego walka o wolność słowa i myśli oraz taki typ dziennikarstwa misyjnego trzeba doceniać" – tłumaczyła podczas briefingu prasowego.

Recenzenci zwracali uwagę na publicystyczne dokonania ks. Bonieckiego m.in. w upowszechnianiu wysokiej kultury intelektualnej i duchowej, wkładu do debaty publicznej opartej na "uniwersalistycznych wartościach chrześcijańskich, humanistycznych i europejskich". Podkreślili "tolerancję i chrześcijańską pokorę w ocenach bliźnich, pozytywistyczny trud szerzenia systemu wartości, w którym naczelne miejsce zajmuje człowiek, także ten niedoskonały".

Ks. Boniecki dziękując za tytuł przyznał, że nie spodziewał się takiego wyróżnienia, ponieważ - jak mówił – było ono poza jego ambicjami i wyobrażeniami. Podkreślił, że sprawiło mu ono ogromną radość, ale – jak dodał z uśmiechem – "słuchanie na swój temat takiego wykładu jest pewnego rodzaju trudnym doświadczeniem". "Człowiek lubi jednak, jak go chwalą, nawet jeśli wie, że nie wszystko jest całą prawdą" – żartował.

"To dla mnie ogromny zaszczyt. Trochę aż przerażający, bo nie czuję, żebym zasługiwał na tak wspaniałe święto. Ale jak już jest, to jest i cieszmy się nim" - podkreślił przed wykładem na temat jego przemyśleń i doświadczeń z wielu lat pracy w "Tygodniku Powszechnym".

Obecny na uroczystości metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś powiedział, że wyróżnienie dla ks. Bonieckiego jest nie tylko uznaniem jego zasług personalnych, ale także całego środowiska "Tygodnika Powszechnego".

"Ks. Adam jest bardzo wrażliwy. Jest bardzo skoncentrowany na konkretnej osobie i to jest najważniejsza jego cecha. To sprawia, że jest świetnym i cenionym przez ludzi spowiednikiem" – podsumował abp Ryś.

Ksiądz Adam Edward Fredro-Boniecki urodził się 25 lipca 1934 roku w Warszawie. Studiował filozofię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, kształcił się również w Paryskim Instytucie Katolickim. Jest publicystą i b. redaktorem naczelnym "Tygodnika Powszechnego", z którym związany był od 1964 roku; wówczas do współpracy zaprosił go biskup Karol Wojtyła. Kilkanaście lat później, już jako papież Jan Paweł II, ponownie zaprosił Bonieckiego do redagowania - tym razem "L`Osservatore Romano", którego w latach 1979-1991 r. ks. Boniecki był redaktorem naczelnym. Po powrocie do "Tygodnika Powszechnego" w 1991 r. został jego asystentem kościelnym, a następnie redaktorem naczelnym (do 2011 r.).

Ks. Boniecki jest autorem niezliczonej ilości artykułów oraz wielu książek, m.in. "Vademecum Generała, czyli czego nie robić i co robić, kiedy władza wpadnie ci w ręce", "Rozmów niedokończonych", "Notesu rzymskiego", "Kalendarium życia Karola Wojtyły", "Lepiej palić fajkę niż czarownice", "Zakaz palenia". Jest laureatem wielu nagród i odznaczeń, w tym Nagrody Kisiela, Orderu Ecce Homo, Złotego Medalu "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" czy Nagrody im. Dariusza Fikusa w kategorii "wydawca".

Uniwersytet Łódzki, który w tym roku obchodzi 73. rocznicę istnienia, do tej pory uhonorował tytułami doktora honoris causa m.in. Tadeusza Kotarbińskiego, Karla Dedeciusa, Leszka Kołakowskiego, Józefa Tischnera, Jana Karskiego, Andrzeja Wajdę, Kazimierza Dejmka, Margaret Thatcher, Władysława Bartoszewskiego, Jose Barroso, Aarona Ciechanovera, Amosa Oza, Krzysztofa Zanussiego, Umberto Eco oraz Krzysztofa Pomiana. (PAP)

autor: Bartłomiej Pawlak

bap/aszw/

Copyright © Fundacja PAP 2018