20.07.2019
PL EN
19.04.2018 aktualizacja 19.04.2018

Golfsztrom najsłabszy od 1600 lat

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Atlantycki Prąd Zatokowy, znany też jako Golfsztrom, odgrywający ogromną rolę w regulowaniu światowego klimatu, jest obecnie najsłabszy od 1600 lat – wynika z nowych badań opublikowanych w ”Nature”.

Jednym z kluczowych czynników kształtujących klimat Europy i wschodu USA jest Ocean Atlantycki, a dokładniej atlantycka południkowa cyrkulacja wymienna (AMOC, atlantic meridional overturning circulation). Za tą nazwą kryje się system prądów morskich, który transportuje zimną wodę z północnego Atlantyku na południe, a ciepłą z tropików na północ.

Częścią tej cyrkulacji jest Prąd Zatokowy (lub inaczej Golfsztrom), któremu zachód Europy zawdzięcza swój łagodny klimat. Golfsztrom transportuje ciepłe wody z południa, które oddają na północnym Atlantyku ciepło do atmosfery, ogrzewając tym samym północno-zachodnią Europę.

Ale wkrótce to może się zmienić, bo jak wynika z dwóch nowych badań opublikowanych w tym samym numerze ”Nature”, Golfsztrom słabnie. Co więcej, jak czytamy w pierwszej z publikacji, jest obecnie najsłabszy od 1600 lat.

Nasze badanie jest pierwszą kompleksową analizą, (...) która pokazuje, że osłabienie cyrkulacji Atlantyku zaczęło się już pod koniec małej epoki lodowej – chłodnego okresu, który trwał przez kilkaset lat do ok. 1850 roku” – mówi współautorka tego badania, dr Delia Oppo z Instytutu Oceanograficznego w Woods Hole (USA).

Gdy pod koniec małej epoki lodowej północny Atlantyk zaczął się ogrzewać, został zasilony dużą ilością słodkiej, zimnej wody z topniejących lodów Arktyki. Rozcieńczała ona powierzchniową wodę morską, czyniąc ją lżejszą, a tym samym mniej podatną na opadanie w głębiny. To zakłóciło i osłabiło AMOC – twierdzi Oppo.

Chcąc odtworzyć przeszłość cyrkulacji na Atlantyku, zespół naukowców badał osady przyniesione w pobliże wschodniego wybrzeża USA przez głębinowe prądy morskie. Im większe były cząsteczki w osadzie, tym silniejszy musiał być prąd. Następnie badacze rekonstruowali temperatury podpowierzchniowe w regionach, gdzie temperatura jest zależna od siły AMOC.

"AMOC osłabił się w ciągu ostatnich 150 lat o ok. 15 do 20 proc.” – doprecyzowuje główny autor dr David Thornalley, pracujący w Woods Hole oraz na University College London.

Jeśli tendencja ta utrzyma się, ostrzega naukowiec, konsekwencje dla klimatu mogą być bardzo poważne: znaczące zmiany pogody w Ameryce Północnej, Europie i Afryce, dużo ostrzejsze zimy w Europie czy gwałtowne podnoszenie się poziomu morza na wschodnim wybrzeżu USA.

Druga publikacja zamieszczona w "Nature" prezentuje podobny wniosek: AMOC jest obecnie niepokojąco słaby. Do tego osłabia się w znacznie szybszym tempie, niż dotychczas prognozowano. Od 1950 roku spowolnił o aż 15 proc. By to obliczyć, autorzy badania, Levke Caesar i Stefan Rahmstorf z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu, przeanalizowali wszystkie dostępne dane o temperaturach wód powierzchniowych Atlantyku od końca XIX wieku do najnowszych.

"Odkryliśmy nietypowe ochładzanie się oceanu na zachód od Grenlandii i niespotykane ocieplenie u wybrzeży USA, co jest bardzo charakterystyczne dla spowalniającego Golfsztromu. To praktycznie dowód za osłabianie się tych morskich prądów" – opisuje Caesar, wskazując jako winowajcę globalne ocieplenie klimatu.

"Oba okresy osłabienia AMOC – pod koniec małej epoki lodowej oraz w ostatnich dziesięcioleciach – łączy to, że są okresami ocieplenia i topnienia lodów. A według prognoz ocieplenie i topnienie lodu będą trwały nadal wskutek dalszych emisji dwutlenku węgla" – podsumowuje oba badania Thornalley.

Więcej o badaniach można poczytać tutaj: https://www.nature.com/articles/d41586-018-04322-x (PAP)

dwo/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019