26.09.2018
PL EN
04.05.2018 aktualizacja 04.05.2018
Karolina Duszczyk
Karolina Duszczyk

Naukowiec na urlopie… pisze publikacje

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Urlop to często najlepszy czas na myślenie o nauce. Według prof. Karola Greli z Uniwersytetu Warszawskiego, dopiero kiedy co chwila nie dzwoni telefon, np. w sprawach problemów administracyjnych - wówczas można wreszcie napisać coś sensownego.

Prof. Karol Grela z Uniwersytetu Warszawskiego stwierdza, że problemem polskiej nauki jest niedowład administracyjny. Jego zdaniem profesorowie spędzają czas na codziennej krzątaninie: pomiędzy stawieniem pieczątek na fakturach a poznawaniem zawiłości prawa pracy albo ustawy o VAT. Kiedy chcą napisać artykuł, za prywatne pieniądze wykupują wycieczkę np. do Egiptu, żeby tam spokojnie myśleć o nauce.

"Moi koledzy z najlepszych uczelni na Zachodzie nie mają takich problemów. Mają sekretarki i sprawne działy prowadzenia grantów, w pełni opłacane przez uczelnię. Dzięki temu zajmują się tylko nauką i dydaktyką, a nie opisywaniem faktur czy studiowaniem zawiłości umów prawnych" – mówi chemik z UW.

Jak dodaje, prawdziwą pomocą ze strony administracji byłby pracownik wyznaczony do "opieki" nad grantami. "Gdyby wszystkie sprawy formalne były dla mnie +przeźroczyste+, to mógłbym spokojnie aplikować i otrzymywać jeszcze więcej grantów i prowadzić więcej projektów z przemysłem" – zauważa prof. Grela, który prowadzi prace badawcze na UW, jest też doradcą naukowym i współudziałowcem polskiej spółki Apeiron Synthesis.

Zespół prof. Greli opracowuje specjalne katalizatory, ułatwiające prowadzenie reakcji chemicznych. Dzięki nim można kontrolować produkcję leków, polimerów i wielu złożonych związków chemicznych bez zanieczyszczania środowiska, bez odpadów, i co ważne - selektywnie. Sprzedawane na całym świecie polskie katalizatory mogą powodować jedynie drobne usprawnienia w produkcji, ale to właśnie one przekładają się na konkretne oszczędności. Takie usprawnienia często decydują o tym, czy lek będzie produkowany, czy nie.

Ulubionym hobby twórcy katalizatorów metatezy olefin jest nurkowanie. Kiedy jednak ostatnio był na Dominikanie - w miejscu, gdzie nurkuje się podobno fantastycznie... to i tak siedział "pod palmą" i pisał publikacje naukowe. Dla niego wspólnym mianownikiem w pracy i poza nią jest pasja.

Obecnie do wyzwań naukowych, jakie stawia sobie chemik, należy dostosowanie metod produkcji katalizatorów tak, by działały wszędzie: zarówno w "szopie", jak i w nowoczesnym zakładzie farmaceutycznym. Technologia powinna umożliwić każdemu producentowi wykonywanie materiałów o niezwykłych właściwościach.

Również naukowcom specjalności innych niż chemia może się przydać technologia katalizy. Biolodzy mogą ją wykorzystywać do modyfikacji błony komórkowej bakterii, a inżynierowie z Polskiej Grupy Zbrojeniowej - do opracowania nowej kamizelki kuloodpornej czy hełmu. Grupa prof. Greli aktywnie szuka nowych zastosowań dla swoich narzędzi i nowych użytkowników własnej technologii.

"Przez wiele lat przez moją grupę przewinęło się kilkaset osób i zawsze miałem szczęście do ludzi. Kiedyś myślałem, że w nauce są tylko dżentelmeni. Bywa jednak inaczej. Znam przypadki nieuczciwości naukowej, fałszowania wyników, oszukiwania szefa. Stąd trochę zgorzkniałem" – przyznaje profesor. Dodaje, że "na ty" przechodzi z doktorantami dopiero po kilku latach współpracy. Swobodne relacje z szefem są zatem wyróżnieniem, a nie normą.

Profesor obserwuje, że do nauki wciąż trafiają ludzie, którzy nie powinni się nią zajmować. "Na szczęście reformy kolejnych rządów, konsekwentnie prowadzone od kilkunastu lat powodują, że tacy ludzie ostatnio szybciej znikają z uczelni, niż kiedyś. System konkursowy działa, a dziekani są wręcz zmuszani do zwolnienia złych pracowników. Dyrektorowi Instytutu zależy, żeby pracowali u niego najlepsi naukowcy, bo od tego zależy, czy będą pieniądze na premię. Kategoryzacja bezpośrednio zależy od jakości pracy jednostki naukowej i efekty tego zaczynają być widoczne. System ocen nadal jednak wymaga ulepszeń" – podsumowuje prof. Grela.

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk

Copyright © Fundacja PAP 2018