17.10.2018
PL EN
23.05.2018 aktualizacja 23.05.2018

Mediewista: chrystianizacja Polski dokonana przez Mieszka I nie była pozorna

Badania jednego z grobów -  z czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego - na cmentarzysku w Bodzi (Kujawy), fot. S. Gronek Badania jednego z grobów - z czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego - na cmentarzysku w Bodzi (Kujawy), fot. S. Gronek

Pierwsze chrześcijańskie, szkieletowe cmentarze zakładano w Polsce już w X w., a nie dopiero w początkach XI w. - uważa mediewista, prof. Andrzej Buko. Tym samym przyjmuje, że chrystianizacja kraju zainicjowana przez Mieszka I wcale nie była pozorna.

Do tej pory wśród archeologów i historyków przeważał pogląd, wedle którego Mieszko I co prawda ochrzcił się wraz z dworem w 966 r., ale chrystianizacja kraju następowała bardzo wolno. Nawet osoby wywodzące się w kręgu elit składano po śmierci nadal w obrządku ciałopalnym. Faktyczna chrystianizacja miała nastąpić dopiero wraz z rządami Bolesława Chrobrego.

"Wyniki najnowszych datowań najstarszych średniowiecznych pochówków wskazują, że było jednak inaczej. Okazuje się, że w przypadku około 10 cmentarzy, na których chowano m.in. elitę ówczesnego, rodzącego się państwa polskiego znajdują się groby szkieletowe z ostatniej ćwierci X w." - mówi archeolog i mediewista prof. Andrzej Buko z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN oraz Instytutu Archeologii UW. Słowianie mieszkający na terenie rodzącego się państwa polskiego przed złożeniem zmarłych do grobu - kremowali ich. Było to związane z ich pogańskimi wierzeniami.

Naukowcy, którzy uważają, że obrządek szkieletowy wprowadzono dopiero w XI w. mają jeden poważany problem w argumentacji. "Otóż dochodzimy w tym miejscu do paradoksu: cmentarzy ciałopalnych z 2. poł. X i pocz. XI w. pomimo wielu lat badań, nie udało się dotąd odkryć. A te szkieletowe mają pochodzić dopiero z początku XI w." - zauważa naukowiec. Gdzie więc i w jaki sposób chowano zmarłych w okresie co najmniej 50 lat?

Prof. Buko postanowił przyjrzeć się sposobom datowania średniowiecznych cmentarzy badanych dziesiątki lat temu oraz tym odkrytym w ostatnich latach. Jak wyjaśnia, problem polega na tym, że dotychczasowe metody określania wieku pochówków w Polsce, a zwłaszcza najstarszej fazy cmentarzy szkieletowych od lat są przestarzałe i mało precyzyjne.

Wiek grobów szkieletowych jest określany m.in. na podstawie monet znajdowanych przy zmarłych. "Gdy przy kilku zmarłych odkryto monety z XI w. automatycznie zakładano, że pozostali zmarli, przy których monet nie znaleziono, również zostali złożeniu do grobów w tym samym czasie, lub później, co wcale nie musi być prawdą" - zauważa naukowiec.

"Badacze często zdają się też nie dostrzegać, że każdy cmentarz jest organizmem +żywym+. Jak każde dawne miasto - ma swój rdzeń - +stare miasto+, jak i peryferie. W przypadku miast są to najnowsze dzielnice i budynki, a w przypadku cmentarza - nowe groby lokowane na jego obrzeżach" - zauważa. Dlatego duże zdziwienie naukowca wzbudza fakt, że w polskiej tradycji badawczej tak mało uwagi poświęca się fazom inicjalnym najstarszych cmentarzy szkieletowych i datowaniom metodą radiowęglową kości zmarłych.

Wśród cmentarzysk, gdzie odkrywane są najstarsze groby szkieletowe, datowane przed schyłkiem wieku X dominują te z obszaru Wielkopolski i Kujaw. Są to m.in. Dziekanowice, Kałdus, Bodzia, Pień czy Sowinki, jak również niedawno badana nekropola w Sandomierzu w Małopolsce. "Taka ich lokalizacja nie musi być w cale związana ze stanem faktycznym. Po prostu do tej pory nie badano zbyt wielu grobów metodami radiowęglowymi z tego okresu na innych obszarach" - zaznacza prof. Buko.

Naukowcy, którzy sądzą, że chrześcijaństwo rozprzestrzeniło się w Polsce "z poślizgiem" zwracają również uwagę na fakt, że w najstarszych grobach szkieletowych - nawet tych z XI w. - brakuje przedmiotów kultu religijnego - np. w postaci krzyżyków. "Okazuje się, że wyznaczniki chrześcijaństwa pojawiają się na cmentarzach późno. I nie dotyczy to bynajmniej wyłącznie Polski, ale również innych krajów” – mówi prof. Buko.

Na przykład zmarłych złożonych przy kościele św. Katarzyny na warszawskim Służewcu składano z krzyżykami dopiero od XVII w. „Czy oznacza to, że inne, wcześniej pochowane przy kościele i w jego wnętrzu osoby nie były chrześcijanami?" - pyta retorycznie naukowiec.

W ocenie badacza, dotychczasowe wyniki badań wskazują, że przyjęcie chrześcijaństwa nie miało bezpośredniego wpływu na charakter darów składanych w grobie wraz ze zmarłym.

"Uważam, że dotychczasowe wyniki badań archeologicznych upoważniają do wysunięcia tezy, że chrześcijaństwo było wprowadzane na ziemiach polskich już w czasach Mieszka I” – uważa prof. Buko. Dodaje, że początkowo proces ten był powolny i dotyczył głównie elit zamieszkujących centralne ośrodki państwa.

„Pamiętajmy, że budowa kościołów sieci parafialnej na ziemiach polskich zakończyła się dopiero w XIII w., a więc dopiero 300 lat po przyjęciu przez Polskę chrześcijaństwa" - przypomina prof. Buko.

***

W piątek 25 maja w Instytucie Archeologii UW w Warszawie odbędzie się konferencja "Początki obrządku szkieletowego na ziemiach polskich w okresie wczesnego średniowiecza. Jak dawne?", na której wystąpienia zaprezentują naukowcy reprezentujący różnorodne poglądy na ten temat. Początek obrad o godz. 10.00. Wstęp wolny.

PAP - Nauka w Polsce

Autor: Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018