25.09.2018
PL EN
04.06.2018 aktualizacja 04.06.2018

Pod szkieletem mężczyzny w Pompejach znaleziono woreczek z monetami

Fot. PAP/ EPA/ CIRO FUSCO 29.05.2018 Fot. PAP/ EPA/ CIRO FUSCO 29.05.2018

W Pompejach dokonano kolejnego odkrycia po odnalezieniu kilka dni wcześniej szkieletu mężczyzny, który zginął w czasie ucieczki po wybuchu Wezuwiusza w 79 roku. Pod szczątkami mężczyzny archeolodzy znaleźli jego majątek - woreczek z 20 monetami.

To sensacyjne znalezisko w jeszcze pełniejszy sposób ukazuje dramatyczny los ofiary erupcji wulkanu - wyjaśnili badacze. Według naukowców był to mężczyzna w wieku około 35 lat, który nie zdążył uciec, bo kulał. Antropolodzy stwierdzili, że cierpiał na stan zapalny kości piszczelowej.

Pod szkieletem badacze natrafili na pozostałości skórzanego woreczka z 20 srebrnymi monetami oraz żelaznym kluczem, prawdopodobnie do domu - ogłosił w piątek dyrektor parku archeologicznego w Pompejach Massimo Osanna. Wyjaśnił, że monety, z jakimi uciekał mężczyzna w chwili kataklizmu, można uznać za równowartość 500 euro. Za taką kwotę - dodał Osanna - "przeciętna rodzina mogła w tamtych czasach żyć dobrze przez dwa tygodnie".

To zaś znaczy - podkreślił szef terenu wykopalisk - że mężczyzna ten nie był "ani bogaczem, ani biedakiem".

Zdaniem archeologa 30-latek mógł być kupcem. Przypuszcza się, że to z powodu chorej nogi nie opuścił miasta po pierwszych sygnałach zwiastujących kataklizm. Uciekał w ostatniej chwili, gdy wokół waliły się już domy, i został przygnieciony przez wielki kamienny blok, który znaleziono obok jego szkieletu.

Szczątki oraz ukryty w woreczku majątek zostaną poddane analizom laboratoryjnym.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ akl/

Copyright © Fundacja PAP 2018