21.07.2018
PL EN
05.07.2018 aktualizacja 05.07.2018

Wicemin. nauki: zasady programu STRATEGMED zmieniono jeszcze przed publikacją raportu NIK

Podsekretarz stanu w MNiSW Piotr Dardziński. Fot. PAP/Leszek Szymański 27.06.2018 Podsekretarz stanu w MNiSW Piotr Dardziński. Fot. PAP/Leszek Szymański 27.06.2018

Resort nauki zmienił zasady działania strategicznych programów, jeszcze przed publikacją krytycznego raportu NIK nt. jednego z nich, czyli STRATEGMED – podkreślił w czwartek wiceszef resortu nauki Piotr Dardziński.

Wyniki kontroli NIK dot. realizacji strategicznego programu badań naukowych „Profilaktyka i leczenie chorób cywilizacyjnych” – STRATEGMED opublikowano w lutym tego roku. W czwartek przedstawiono je na wspólnym posiedzeniu sejmowych Komisji: Zdrowia oraz Edukacji, Nauki i Młodzieży.

W ocenie NIK cele i wskaźniki programu opracowano nieprawidłowo, i realizowano go niezgodnie z przyjętym harmonogramem i planem finansowym. Zdaniem Izby wadliwa była też jego struktura – brakowało bezpośredniej zależności między celami szczegółowymi a celem głównym. Według NIK realizacja programu nie była objęta właściwym monitoringiem ani analizą ryzyka.

Jak oceniono w raporcie, minister zdrowia miał nieznaczny udział w opracowaniu STRATEGMED, co wynikało z ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR, agencji wykonawczej resortu nauki). "Ograniczało to skuteczność interwencji publicznej, tj. dokonanie znaczącego postępu w zwalczaniu chorób cywilizacyjnych" – wyjaśniła Izba. Według NIK program STRATEGMED nie odpowiadał wprost zdefiniowanym przez ministra zdrowia potrzebom w zakresie zwalczania chorób cywilizacyjnych.

Odnosząc się w czwartek do tego zarzutu, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Piotr Dardziński podkreślił, że jeszcze przed publikacją raportu NIK właściwie zmieniono zasady funkcjonowania programów strategicznych, w tym STRATEGMED. "To była rekomendacja Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, żeby Ministerstwo Zdrowia dużo aktywniej uczestniczyło w komitetach, w tym także powoływaniu komitetu sterującego (w NCBR – przyp. PAP)" - mówił.

Dodał, że choć resort zdrowia ma tylko jednego przedstawiciela w radzie NCBR, to jego rola nie jest ograniczona. "Dlatego, że przedstawiciel ministra zdrowia w radzie NCBR może być członkiem komisji ds. programów strategicznych" - wyjaśnił. Podkreślił, że od 2015 r. przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia "był bardzo aktywny" w pracach podkomisji dot. programów strategicznych.

"Minister zdrowia jest też zapraszany do aktywniejszej postawy nie tylko w kształtowaniu programów w ramach STRATEGMED-u, ale także np. wpływanie na kształtowanie konkursów w tzw. szybkiej ścieżce" – zwrócił uwagę Dardziński.

Obecny na posiedzeniu obu komisji wiceminister zdrowia Zbigniew Król powiedział, że jego resort przyjął wyniki kontroli NIK "z uwagą i pokorą". "Rzeczywiście, ta funkcja doradcza ministra zdrowia, ona jest zbyt mała na to, żeby interweniować wtedy, kiedy są konkretne programy" - przyznał.

Dodał, że przedstawiciele resortu zdrowia spotkali się z kierownictwem NCBR w celu omówienia konkretnych działań, "głównie z obszaru promocji profilaktyki", ale również strategicznych. "Dwa takie programy będą na pewno na pierwszym miejscu i one będą w tym roku jeszcze opracowywane. (...) Będziemy uzgadniać zakresy współpracy przy okazji tego STRATEGMED-u - tutaj chodzi o profilaktykę kardiologiczną, onkologię i profilaktykę onkologiczną" - zapowiedział.

W czasie prac komisji wypowiedział się również dyrektor departamentu Nauki, Oświaty i Dziedzictwa Narodowego w NIK Piotr Prokopczyk. "Otrzymaliśmy deklarację ze strony dyrektora NCBR, że będą prowadzone ewaluacje on-going z samego programu STRATEGMED, że dojdzie do określenia adekwatnego sposoby monitorowania celu głównego, że dojdzie do aktualizacji harmonogramu i planu finansowego, a także będzie zapewnione wsparcie ekspertów dokonujących oceny projektów" - wyliczał.

Wartość programu STRATEGMED, przewidzianego do realizacji w latach 2012-2017, ustalono na 800 mln zł. W rzeczywistości - co wynika z kontroli NIK - do maja 2017 r. wydano niewiele ponad 40 proc. środków. Opóźnienia proceduralne przy zawieraniu umów skutkowały niezgodnym z przyjętym planem finansowym przekazywaniem środków publicznych na cele programu.

W ocenie NIK w ramach programu doszło do nadmiernego rozproszenia środków przez ich podział bez wyraźnych priorytetów. Według Izby oznacza to, że osiągnięcie zasadniczego postępu w zwalczaniu chorób cywilizacyjnych - głównego celu programu - będzie bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. (PAP)

Autor: Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018