10.12.2018
PL EN
02.08.2018 aktualizacja 02.08.2018

Dzika przyroda w morzach i oceanach już niemal nie istnieje

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Tylko 13 proc. światowych mórz i oceanów można jeszcze uznać za obszary dzikiej przyrody, nietkniętej przez człowieka - wynika z analizy opublikowanej w czasopiśmie "Current Biology".

Międzynarodowy zespół naukowców sporządził pierwszą globalną analizę stanu przyrody w morzach i oceanach świata. Jej wyniki nie napawają optymizmem - tzw. dzikiej przyrody, czyli środowiska naturalnego nietkniętego wpływem człowieka, niemal już w morzach nie ma.

Jedynie 13,2 proc. światowych oceanów można jeszcze uznać za "dzikie", reszta została zniszczona lub nadmiernie obciążona ingerencją człowieka, co skutkowało utratą bioróżnorodości i funkcjonalności ekosytemów, czytamy w raporcie na łamach "Current Biology".

"Byliśmy zdumieni tym, jak niewiele nietkniętej przyrody pozostało w morzach. Ocean (...) pokrywa ponad 70 proc. naszej planety, ale zdołaliśmy odcisnąć znaczący ślad na niemal całym tym ogromnym ekosystemie" - mówi uczestniczący w badaniu Kendall Jones z australijskiego Uniwersytetu Queensland i organizacji Wildlife Conservation Society.

Jones raz z innymi naukowcami sięgnęli po najbardziej kompleksowe dane globalne odnoszące się do 19 czynników ludzkiego wpływu na przyrodę, w tym: transportu morskiego, zanieczyszczania nawozami i osadami, różnych typów połowów w oceanie i ich łącznego wpływu na środowisko. Systematycznie mapowali stan przyrody na całym świecie, analizując poszczególne regiony oceaniczne i szukając miejsc o znikomych śladach działalności człowieka.

Odkryli, że pozostałe jeszcze "dzikie" obszary są nierówno rozmieszczone na świecie i znajdują się głównie w Arktyce, Antarktyce i wokół odległych wysp na Pacyfiku. Przykładowo, ponad 16 mln km kwadratowych dzikiej przyrody istnieje jeszcze w ciepłym Indo-Pacyfiku, ale to zaledwie 8,6 proc. tego oceanicznego regionu.

W regionach przybrzeżnych całego świata dzika przyroda praktycznie już nie istnieje, piszą naukowcy.

Jak podkreślają, potrzeba więcej badań w tym zakresie, gdyż obszary nietkniętego środowiska naturalnego są kluczowe dla morskiej bioróżnorodności. Liczne wieloletnie badania bioróżnorodności na lądach doprowadziły do lepszej ochrony cennych lądowych ekosystemów, wskazują badacze.

"Obszary nietkniętej przyrody zawierają olbrzymie zasoby bioróżnorodności i gatunków endemicznych i są jednymi z ostatnich miejsc na Ziemi, gdzie istnieją jeszcze duże populacje drapieżników szczytowych (znajdujących się najwyżej w łańcuchu pokarmowym - PAP)" - dodaje Jones.

Z analizy wynika też, że obecnie pod ochroną znajduje się zaledwie 4,9 proc. pozostałej w oceanach dzikiej przyrody. Większość z obszarów chronionych to ekosystemy przybrzeżne, ale te o wysokiej bioróżnorodności - jak rafy koralowe - praktycznie nie mają żadnego statusu ochronnego.

"To oznacza, że większość morskiej +dziczy+ może w każdej chwili zniknąć, gdy udoskonalone technologie pozwolą nam prowadzić połowy głębiej i transportować towary dalej. Wskutek ocieplającego się klimatu nawet miejsca do tej pory bezpieczne, dzięki całorocznej pokrywie lodowej, staną się dostępne dla statków" - mówi Jones.

Autorzy badania podkreślają potrzebę szybkiego działania na rzecz ochrony ocalałej jeszcze dzikiej przyrody w morzach. Wymagałoby to międzynarodowego zaangażowania, a przede wszystkim uznania unikalnej wartości tych obszarów i uwzględnienia ich w globalnych strategiach ochrony środowiska.

Artykuł można znaleźć tutaj: DOI: 10.1016/j.cub.2018.06.010y: (PAP)

dwo/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2018