18.01.2019
PL EN
10.08.2018 aktualizacja 10.08.2018

Powstaje platforma do gromadzenia i analizy danych zdrowotnych

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Przewidzenie ataku astmy, spadku poziomu cukru, wykrycie wady serca czy ocenę skuteczności terapii, umożliwi powstająca właśnie platforma do wymiany danych medycznych. "Dostawcą" danych będzie mógł zostać każdy, a skorzystają z nich m.in. instytucje prowadzące badania naukowe.

Platformę gromadzącą dane zdrowotne indywidualnych osób i oferującą zasady ich wymiany, która może pozwolić m.in. na rozwój badań naukowych w obszarze medycyny opracowuje polska spółka Transition Technologies PSC. Prace prowadzone są we współpracy z amerykańskim start-upem.

Podobne rozwiązania stosuje się już w przemyśle. Żeby sprawdzić np., jak będą zużywać się poszczególne części urządzenia nie trzeba już budować prototypu silnika i przeprowadzać fizycznych testów. Dane o strukturze produktu, materiałach czy oddziaływaniu na nie czynników zewnętrznych lub sposobu użycia, a także eksploatacji przedmiotu umożliwiają przeprowadzenie cyfrowych symulacji poszczególnych elementów.

Podobnie - w oparciu o tysiące zgromadzonych danych - będzie działała platforma. Naukowcy będą składali zapytania o przebadanie konkretnego obszaru, zaś dostawcą informacji, czyli danych medycznych, będzie mógł zostać każdy. Jeśli zechce je przekazać, będzie mógł wybrać projekt naukowy, który chce wesprzeć. Z platformą połączy się poprzez np. smartfona, smartwatcha czy inteligentną opaskę. Za zgodą użytkownika i przez wybrany okres, system będzie rejestrował pracę organizmu (bicie serca, liczbę wykonanych kroków, jakość snu, poziom glukozy itp.), a za przekazanie swoich danych będzie można otrzymać wynagrodzenie.

Do przykładowych korzyści, jakie może przynieść platforma w długofalowej perspektywie jej twórcy zaliczają np. przewidzenie ataku astmy podczas wyjazdu do określonego regionu (a tym samym podjęcie działań prewencyjnych), wykrycie wady serca albo przewidzenie spadku poziomu cukru czy innych substancji w organizmie. Należą do nich też badania skuteczności danych leków czy terapii, np. przez porównanie danych zdrowotnych sprzed i po rozpoczęciu terapii. Potencjalną korzyścią w przyszłości może być redukcja kosztów opieki zdrowotnej.

Aby dane można było efektywnie wykorzystać w badaniach naukowych, potrzebnych jest ich co najmniej kilka tysięcy, choć dokładną liczbę trudno na tak wczesnym etapie prac oszacować.

Twórcy platformy nie obawiają się o reprezentatywność danych, które mogą pochodzić z dość specyficznej grupy społecznej: osób obeznanych z nowymi technologiami, a więc zwykle młodszych, lepiej wykształconych, lepiej sytuowanych, a co za tym idzie mających lepszy dostęp do lekarzy, lepszej jakości żywności.

Paweł Pacewicz - Business Development Manager w Transition Technologies PSCocenia w rozmowie z PAP, że takie ryzyko jest tylko teoretyczne. "Proszę zwrócić uwagę, iż poziom adopcji nowych technologii zwiększa się także wśród starszych pokoleń: nawet moi dziadkowie, pochodzący z polskiej wsi, potrafią korzystać ze smartfona. Jednocześnie elektronika wprowadzana jest do tak zwyczajnych urządzeń jak zegarki, więc często uży