19.08.2018
PL EN
09.08.2018 aktualizacja 09.08.2018

Rekordowa „dawka” pozasłonecznych planet

Grafika: John Livingston Grafika: John Livingston

W pojedynczej analizie naukowcom udało się potwierdzić istnienie poza Układem Słonecznym aż 44 planet. Odkrycie pomoże w zrozumieniu powstawania systemów planetarnych, a także natury samych planet i ich atmosfer.

Na łamach pisma „„The Astronomical Journal” międzynarodowa grupa astronomów doniosła o potwierdzeniu 44 planet w jednym projekcie badawczym. Jak wyjaśniają autorzy pracy, zwykle takie projekty owocują odkryciem od kilku do kilkunastu tego rodzaju ciał.

Niektóre z opisanych w publikacji obiektów są dosyć niezwykłe. „Na przykład cztery planety okrążają swoją gwiazdę w mniej niż 24 godziny” - opowiada John Livingston z Uniwersytetu Tokijskiego, główny autor pracy. „Innymi słowy, rok na tych planetach trwa krócej niż doba na Ziemi” - wyjaśnia badacz.

Obiekty te wydłużają więc niewielką lecz rosnącą listę planet o ultra-krótkich okresach orbitalnych. Nowe informacje sugerują więc, że takich planet może być w kosmosie więcej, niż sądzono.

Naukowców zaskoczył także rozmiar wielu odkrytych ciał. "Dużą satysfakcję dało nam potwierdzenie tak wielu małych planet” - kontynuuje Livingston. „Szesnaście z nich miało rozmiary podobne do Ziemi, a jedna była szczególnie mała – była mniej więcej wielkości Wenus – co potwierdziło skuteczność naszego badania, ponieważ są to rozmiary sięgające limitu możliwości badawczych” - relacjonuje astronom.

Pierwotne obserwacje uwzględnione w projekcie były przeprowadzone z pomocą teleskopu Keplera i paradoksalnie stały się możliwe dzięki jego usterce. Otóż w 2013 uszkodzeniu uległ system umożliwiający precyzyjną kontrolę instrumentu i zrezygnowano z długotrwałej obserwacji jednego fragmentu nieba.

Obiekty zaobserwowane przez Teleskop Keplera należą do tzw. planet tranzytujących. Oznacza to, że w czasie drogi po swojej orbicie ustawiają się między swoją macierzystą gwiazdą a Ziemią, przesłaniając nieco światło gwiazdy. Dzięki temu można je wykryć.

Podobne efekty mogą jednak być wywołane przez inne zjawiska i aby potwierdzić wykrycie planety potrzeba dodatkowych badań. Naukowcy przeanalizowali więc także dotyczące kandydatek na planety dane z należącej do ESA sondy kosmicznej Gaia, i teleskopów naziemnych. Analizy pozwoliły przy okazji na precyzyjne określenie rozmiarów planet i ich temperatur.

Liczba odkrytych planet może być jeszcze większa niż pierwotne 44. Otóż planetami może być 27 kolejnych obiektów. Rozstrzygną to dalsze badania.

Takie odkrycia nie tylko pozwalają astronomom cieszyć się ze znalezienia kolejnych planet. Dostarczają też informacji niezbędnych do statystycznej analizy, z pomocą której planetolodzy mogą coraz lepiej orientować się w tym, jakie planety i w jakiej ilości wypełniają Wszechświat.

Dzięki temu możliwe staje się też coraz lepsze poznane naszego Układu Słonecznego i jego historii.

Więcej informacji:

http://iopscience.iop.org/article/10.3847/1538-3881/aaccde/meta

PAP - Nauka w Polsce

mat/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2018