14.10.2019
PL EN
04.09.2018 aktualizacja 04.09.2018

Ocieplenie: plonami zbóż podzielimy się ze szkodnikami

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Coraz liczniejsze populacje owadów-szkodników o zwiększonym apetycie mogą w przyszłości niszczyć nawet 25 proc. plonów najważniejszych zbóż. Będzie to jeden ze skutków globalnego ocieplenia - piszą naukowcy w "Science".

"Zmiany klimatu będą miały negatywny wpływ na uprawy. Wraz ze zmianami klimatu będziemy obserwować zwiększoną presję ze strony szkodników" - mówi jeden z autorów publikacji, ekolog Scott Merrill z University of Vermont.

Chodzi o trzy podstawowe zboża - ryż, kukurydzę i pszenicę. Naukowcy sprawdzili, jak różne szkodniki - owady, które od wieków atakowały kluczowe gatunki uprawne, mogą zareagować na zmiany klimatu. Jak twierdzą, rosnące temperatury globalne mogą doprowadzić do wzrostu strat upraw (z powodu szkodników) nawet od 10 do 25 proc. wraz z każdym stopniem ocieplenia. Wzrost średniej globalnej temperatury zaledwie o 2 stopnie będzie oznaczał straty tych trzech kluczowych upraw wynoszące ok. 213 mln ton.

Jak tłumaczą, coraz wyższe temperatury na Ziemi oznaczają zwiększenie tempa przemian metabolicznych owadów, także szkodników zbóż. "Kiedy temperatury rosną, metabolizm przyspiesza i owady muszą więcej jeść" - mówi Merrill. - "To zła wiadomość, jeśli chodzi o uprawy".

Z drugiej strony wyższe temperatury sprzyjają rozrostowi owadzich populacji i zwiększeniu ich liczebności - dodają autorzy badania. Zastrzegają zarazem, że istnieje zakres optymalnych temperatur dla wzrostu i rozwoju owadów. W temperaturach zbyt niskich bądź zbyt wysokich populacja owadów przyrasta znacznie wolniej.

Największych strat upraw spowodowanych większą liczebnością owadów mają oczekiwać regiony strefy umiarkowanej, gdzie obecnie klimat nie sprzyja owadom aż tak bardzo. Najmniej poważne straty z tego tytułu będą natomiast w tropikach. Tropiki to dziś owadzi raj, gdyż ich klimat jest bardzo bliski optymalnemu dla ich rozwoju. W efekcie zmian klimatu zrobi się tam jednak zbyt gorąco, a rozrost populacji owadów spowolni.

Skoro warunki do życia owadzich szkodników najbardziej poprawią się w miejscach o klimacie umiarkowanym, to oznacza, że straty upraw najboleśniej odczują hodowcy pszenicy. Przyszłość upraw kukurydzy może być bardziej zróżnicowana; po części jest ona bowiem uprawiana na terenach, gdzie owadów ma przybyć, a po części tam, gdzie będzie ich mniej.

Jeśli chodzi o ryż, uprawia się go głównie w regionach tropikalnych. Jeśli średni wzrost temperatur przekroczy 3 stopnie C. (z punktu widzenia klimatologii oznacza to czarny scenariusz), wówczas straty ryżu z powodu szkodników ustabilizują się - prognozują autorzy badania. Wyjaśniają, że choć metabolizm owadów będzie przyspieszał, to jednak zaczną maleć populacje szkodników, co zrównoważy ten efekt.

Według specjalistów największe straty plonów mogą dotknąć te tereny uprawne na Ziemi, które należą dziś do najbardziej produktywnych. "Obraz, jaki się z tego wyłania, jest taki: jeśli produkujemy dziś dużo żywności w regionach o klimacie umiarkowanym, właśnie tam będziemy najbardziej poszkodowani" - mówi Merrill.

Francja, Chiny i USA - najwięksi producenci kukurydzy - to jedne z krajów, gdzie szkodniki mogą spowodować największe straty plonów. Francja i Chiny są zarazem (odpowiednio) ważnymi producentami pszenicy i ryżu - i oczywiście w tym zakresie są również narażone na straty.

Eksperci niepokoją się możliwym ograniczeniem wielkości plonów trzech kluczowych upraw, chodzi bowiem o podstawę wyżywienia ogromnej części mieszkańców Ziemi. Łącznie zboża te dostarczają wszystkim ludziom na świecie aż 42 proc. codziennej porcji kalorii. Większe straty tych zbóż oznaczają zachwianie bezpieczeństwa żywnościowego, co może uderzyć zwłaszcza w kraje, mające już dziś problemy. W dalszej perspektywie niedostatki żywności mogą oznaczać konflikt.

W pewnym zakresie rolnicy mogą próbować adaptacji do zmian klimatu: zmiany terminów zasiewów i zbiorów czy przestawienia na nowe odmiany roślin uprawnych. Będą też musieli znaleźć nowe sposoby na zwalczanie szkodników, wprowadzając nowe cykle płodozmianu albo stosując więcej środków ochrony roślin - sugerują naukowcy. Nie wszystkie z tych strategii będą dla nich dostępne ze względu na koszt. (PAP)

zan/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2019