20.11.2018
PL EN
13.09.2018 aktualizacja 13.09.2018

Osoby, które niedawno przebyły sepsę narażone na zawał serca i udar mózgu

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Pacjenci, którzy przebyli sepsę, mają podwyższone ryzyko zawału serca lub udaru mózgu w ciągu czterech tygodni po opuszczeniu szpitala – wykazało badanie, które publikuje „Canadian Medical Association Journal” (CMAJ).

Sepsa jest ogólnoustrojową reakcją zapalną, rozwijającą się w organizmie pod wpływem infekcji. Prowadzi do niewydolności różnych ważnych narządów i wymaga pobytu na oddziale intensywnej terapii. Jest to jedna z głównych przyczyn śmiertelności z powodu zakażeń na świecie – odpowiada za 8 mln zgonów ludzi rocznie.

Naukowcy ze Szpitala Narodowego Uniwersytetu Tajwanu w Tajpej przeanalizowali dane dotyczące ponad 1 mln mieszkańców Tajwanu, z czego ponad 42 tys. przeszło sepsę. Porównywano je z danymi osób, które przebywały w szpitalu z innych przyczyn oraz osób z ogólnej populacji.

Pacjenci, u których rozwinęła się sepsa, mieli niewydolność co najmniej jednego narządu, a 22 proc. z nich zmarło w ciągu 30 dni od przyjęcia do szpitala.

Analiza wykazała, że ci, którzy przeżyli, mieli w ciągu pierwszego tygodnia po wypisaniu ze szpitala niemal pięciokrotnie wyższe ryzyko zawału serca lub udaru mózgu. Malało ono systematycznie w ciągu pierwszych czterech tygodni, ale i tak utrzymywało się na istotnie wyższym poziomie. Co ważne, ryzyko zawału serca lub udaru mózgu było wyższe u pacjentów w młodszym wieku, tj. od 20. do 45. roku życia, w porównaniu z pacjentami, którzy ukończyli 75 lat.

Zdaniem autorów pracy wyniki te potwierdzają wcześniejsze rezultaty badania duńskiego, które opublikowano w 2014 r. w piśmie „Circulation”. To oznacza, że zależność między sepsą a ryzykiem zdarzeń sercowo-naczyniowych dotyczy różnych grup etnicznych i populacji, podkreślają naukowcy. (PAP)

jjj/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2018