22.09.2018
PL EN
14.09.2018 aktualizacja 14.09.2018

Podkarpackie/ Orliki krzykliwe w drodze do Afryki

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Orliki krzykliwe żyjące w polskich Karpatach rozpoczęły odloty do Afryki. "Potrwają one kilka dni, a zimę te ptaki spędzą na sawannach we wschodniej, centralnej i południowej Afryce" - powiedział w piątek PAP dr Marian Stój z Komitetu Ochrony Orłów.

Dr Stój przypomniał, że w polskiej części Karpat gniazduje blisko 450 par lęgowych. Z kolei w Polsce jest przeszło dwa tysiące par orlików krzykliwych; głównie w północno-wschodniej i południowo-wschodniej części kraju. Najwyższe ich zagęszczenie w Europie występuje Beskidzie Niskim. Na 100 km kwadratowych można tam spotkać kilkanaście par.

W południowo-wschodniej Polsce oprócz Beskidu Niskiego ptaki te są obserwowane również w Bieszczadach, Górach Sanocko-Turczańskich oraz na pogórzach: Przemyskim, Dynowskim, Bukowskim i Jasielskim.

Oprócz naszego kraju orliki krzykliwe występują również m.in. na Białorusi, Łotwie, Litwie, Ukrainie i Słowacji.

Dr Stój, który badaniem tego gatunku zajmuje się 30 lat, podkreślił wyjątkową punktualność tych ptaków. "Są niezwykle punktualne podczas migracji" - zauważył.

"Odloty orlików zawsze rozpoczynają się w połowie września i trwają kilka dni. Podobnie jest z powrotami; pierwsze osobniki pojawiają się zazwyczaj w pierwszych dniach kwietnia" - mówił ornitolog.

W ocenie przyrodnika, w tym roku lęgi orlików były raczej udane; ponad połowa zakończyła się sukcesem. "Najlepsze wyniki" były w Magurskim Parku Narodowym, w którego godle znajduje się właśnie orlik krzykliwy. "Sukces lęgowy wyniósł tam aż 70 proc." - powiedział dr Marian Stój.

Pomimo udanych lęgów, część gniazd było pustych, gdyż nie wszystkie ptaki wiosną powróciły z zimowiska.

Orlik krzykliwy ma ok. 65 cm długości, a rozpiętość jego skrzydeł dochodzi do 165 cm. Żywi się gryzoniami, płazami, gadami i większymi owadami. Gniazda zakłada głównie na jodłach, mniej więcej w połowie wysokości drzewa. 

PAP - Nauka w Polsce, Alfred Kyc

kyc/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2018