18.11.2018
PL EN
16.10.2018 aktualizacja 16.10.2018

Obliczenia wskazują strukturę pozasłonecznych planet

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Z pomocą statystyki naukowcy opracowali model, który pokazuje, jak zbudowane mogą być planety o danej wielkości. Według modelu takie planety, których promień nie przekracza 1,4 promienia Ziemi, mogą być do niej podobne.

Do tej pory astronomowie odkryli prawie 4 tys. pozasłonecznych planet. Wiedza na temat ich mas i promieni pozwala określić ich gęstość, ale nie umożliwia poznania ich chemicznego składu czy struktury.

„Teoretycznie możemy założyć różnorodne kompozycje, np. światy składające się z samej wody albo samych skał czy też planety z atmosferami złożonymi z wodoru oraz tlenu i badać, jakich promieni możemy się spodziewać" - wyjaśnia zagadnienie Michael Lozovsky z Uniwersytetu w Zurychu, autor pracy opublikowanej na łamach pisma „Astrophysical Journal”.

Naukowiec razem ze swoimi kolegami opracował model obejmujący różnorodne informacje dotyczące wybranych pozasłonecznych planet, który pokazał limity ich wielkości dla różnej budowy.

„Użyliśmy statystycznej analizy, aby określić ograniczenia dla poszczególnych kompozycji planet. Z pomocą bazy wykrytych już egzoplanet, odkryliśmy, że każda struktura, którą można teoretycznie założyć, może istnieć tylko w ramach pewnych progów, jeśli chodzi o promienie planet. Powyżej takiego progu dana kompozycja nie może istnieć” - tłumaczy Michael Lozovsky.

Według modelu np. tylko planety o promieniu do 1,4 promienia Ziemi mogą być zbliżone do niej składem chemicznym. Już większe globy będą zawierały więcej krzemianów i innych lekkich minerałów.

W przypadku większości planet o promieniu powyżej 1,6 promienia Ziemi ich skaliste jądra muszą być pokryte warstwą mieszaniny wodoru i helu lub wody. Tymczasem planety o promieniu przekraczających 2,6 promienia Ziemi nie mogą być światami wodnymi, ale mogą być otoczone atmosferą.

Ciała, których promień przekracza czterokrotność ziemskiego, składają się w dużej mierze z gazu i w swojej masie zwierając o najmniej 10 proc. wodoru i tlenu – podobnie do Urana i Neptuna.

Jeden z najciekawszych progów dotyczy zdaniem badaczy granicy między dużymi, przypominającymi Ziemię planetami - tzw. super-Ziemiami a małymi planetami gazowymi - tzw. mini-Neptunami.

Według autorów modelu granica ta przebiega przy promieniu trzykrotnie większym od ziemskiego. Poniżej tej wielkości można według naukowców można poszukiwać planet przynajmniej w pewnym stopniu podobnych do naszej.

Więcej informacji: https://www.media.uzh.ch/en/Press-Releases/2018/Exoplanets.html

(PAP)

mat/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018