14.12.2018
PL EN
02.12.2018 aktualizacja 02.12.2018

Po raz kolejny przełożono start rakiety z satelitą PW-Sat2 na pokładzie

Fot. arch. Falcon 9 i statek Dragon, 2012.05.19. EPA/ERIK S. LESSER Dostawca: PAP/EPA. Fot. arch. Falcon 9 i statek Dragon, 2012.05.19. EPA/ERIK S. LESSER Dostawca: PAP/EPA.

Odwołano zaplanowany na niedzielny wieczór polskiego czasu start rakiety Falcon 9, która ma wynieść w kosmos m.in. polskiego satelitę studenckiego PW-Sat2. Jak podała firma SpaceX, która wysyła rakietę, najbliższy termin startu to poniedziałek, 3 grudnia.

To już trzecia zmiana terminu startu rakiety Falcon 9.

Pierwotnie satelita PW-Sat2, skonstruowany przez członków Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej, w przestrzeń kosmiczną miał wystartować 19 listopada z bazy Vandenberg w Stanach Zjednoczonych. Z powodu dodatkowych kontroli technicznych start rakiety Falcon 9 przełożono na 28 listopada, a potem - tym razem ze względu na warunki atmosferyczne - na 2 grudnia.

W niedzielę rano polskiego czasu firma SpaceX poinformowała na Twitterze, że z powodu dodatkowych inspekcji start zostaje ponownie przełożony. Nowy termin to poniedziałek, 3 grudnia.

Gdy start dojdzie do skutku, PW-Sat2 znajdzie się na orbicie o wysokości ok. 575 km. Będzie on czwartym polskim satelitą w kosmosie, a drugim studenckim, zbudowanym na Politechnice Warszawskiej.

W ramach misji SSO-A wraz z satelitą PW-Sat2 w kosmos ma być wyniesionych 48 innych satelitów typu CubeSat (miniaturowe satelity) i 15 małych satelitów. Po wejściu rakiety na orbitę satelity znajdujące się na jego pokładzie będą stopniowo uwalniane. Na rakiecie wyniesiony zostanie też m.in. satelita ESEO/S-50 zrealizowany w ramach programu edukacyjnego Europejskiej Agencji Kosmicznej, dla którego system telekomunikacyjny został przygotowany w znacznej mierze na Politechnice Wrocławskiej. Wystrzelony zostanie też m.in. satelita obserwacji Ziemi ICEYE-X2 - zaprojektowany przez fińską spółkę ICEYE, który powstał przy współpracy z polskim przedsiębiorstwem Creotech Instruments S.A.

Podejmując się budowy swojego kolejnego satelity studenci PW włączyli się do walki kosmicznymi śmieciami. Chodzi o obiekty, które po zakończeniu własnej misji pozostają na orbicie i zagrażają innym, wciąż czynnym satelitom (bo nie można już nimi sterować). Ponieważ działalność człowieka w kosmosie jest prężna, tego typu obiektów w kosmosie przybywa. Naukowcy na całym świecie szukają metod, które pomogą ten problem rozwiązać. Studenci z Warszawy postanowili stworzyć system, który w przyszłości może problem minimalizować i zapobiegać powstawaniu kosmicznych śmieci zagrażających np. astronautom na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).

Najważniejszym zadaniem studenckiego satelity będzie przetestowanie tzw. żagla deorbitacyjnego, którego rozłożenie spowoduje zwiększenie powierzchni PW-Sat2 i jego oporu aerodynamicznego, a w konsekwencji stopniowe obniżanie orbity satelity. To pozwoli skrócić czas jego przebywania na orbicie z przeszło 15 lat do kilkunastu miesięcy.

Otwarcie żagla planowane jest na ok. 40 dni po starcie satelity. PW-Sat2 zaprogramowany jest tak, że samoczynnie otworzy żagiel. W ten sposób studenci zabezpieczyli się na ewentualność awarii systemu komunikacji czy nawet głównego komputera pokładowego.

Przez pierwsze 40 minut od znalezienia się w kosmosie obowiązywać będzie cisza radiowa, podczas której zbierane będą podstawowe dane z podsystemów satelity. Następnie nastąpi otwarcie anten i próba ustabilizowania obrotu satelity. Po 40 dniach od rozpoczęcia misji żagiel deorbitacyjny otworzy się, a PW-Sat2 zacznie proces deorbitacji, aż spłonie w atmosferze ziemskiej.

PAP - Nauka w Polsce

ekr/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018