21.01.2019
PL EN
17.12.2018 aktualizacja 04.01.2019

Dr hab. Piotr Rzymski - popularyzacja nauki, gdzie tylko się da

Fot. Magdalena Wiśniewska-Krasińska  Fot. Magdalena Wiśniewska-Krasińska

W pubie, w laboratorium, w czasie wykładów, warsztatów albo zajęć w terenie, w ogólnopolskim tygodniku lub na blogu - dr hab. Piotr Rzymski popularyzuje naukę w bardzo różnorodnej formie. Poznański badacz jest finalistą konkursu Popularyzator Nauki w kategorii "Naukowiec".

We wtorek - wykład o DNA dla słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku, w środę - wykład inauguracyjny festiwalu nauki, w czwartek - warsztaty na temat biologicznego podłoża uzależnień w... pubie, a w piątek - przygotowanie wpisu na bloga o możliwości terapii cukrzycy typu pierwszego - taki tydzień w życiu dr hab. Piotra Rzymskiego z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu (UMP) to nie rzadkość.

"W popularyzacji nauki kieruje mną pasja i misja, a większość swoich działań wykonuję pro publico bono" - opowiada naukowiec w rozmowie z PAP.

Szeroki zakres tematów, które popularyzuje Piotr Rzymski wynika z jego zainteresowań badawczych. Pracuje w Zakładzie Medycyny Środowiskowej UMP. O sobie mówi, że jest biologiem środowiskowo-medycznym. W skrócie - określa wpływ środowiska na zdrowie człowieka.

"To nadal dziedzina bardzo niedoceniona i rzadko korzysta się z jej ustaleń i wniosków" - uważa naukowiec. Nie jest to łatwa dziedzina, gdyż wymaga bardzo szerokiego, interdyscyplinarnego podejścia i znajomości zagadnień związanych z fizyką, psychologią, neurobiologią, dietetyką czy chemią analityczną. Dlatego wśród poruszanych i zgłębianych przez niego tematów są np. toksyczność sinic, wpływ palenia na układ reprodukcyjny kobiet czy analiza czynników predestynujących do nadmiernego korzystania z pornografii.

Nie wszystkie naukowe zagadnienia da się wyjaśnić korzystając tylko z zasobów jednej dziedziny wiedzy. Tak złożone zachowania jak np. agresja nie mogą być tłumaczone pojedynczym czynnikiem, np. wariantem jednego genu. To wypadkowa funkcjonowania bardzo wielu układów organizmu w określonym środowisku. Stąd podejście holistyczne jest kluczowe do pełnego poznania tego typu zachowań - uważa badacz.

"Często naukę postrzega się, jako zagadnienia bardzo wyraźnie od siebie oddzielone i ograniczone, tak jakby była między nimi pustka. Tymczasem najczęściej one się zazębiają i wzajemnie uzupełniają" - uważa finalista konkursu. Dodaje, że dla niego nauka jest czymś bardzo dynamicznym - nie jest to "eksponat muzealny", ale proces rozumowania i sposób zrozumienia świata. Wnioski pozyskane w ten sposób na skutek napływu nowych danych należy jednak z czasem modyfikować i aktualizować.

Co prawda naukowiec kieruje swoją działalność do wszystkich grup wiekowych, to w jego ocenie bardzo ważne jest upowszechnianie nauki i wyjaśnianie jej mechanizmów wśród najmłodszych. Wspomina zajęcia dotyczące małż przeprowadzone w obrębie jednego z poznańskich zbiorników wodnych.

"To spotkanie głęboko zapadło mi w pamięć, bo dzieciaki nie chciały ich przerywać, mimo że ich czas już się zakończył" - opowiada. Był to okres, w którym ze zbiornika spuszczono wodę i jednym z elementów zajęć było zbieranie małż i ich transport do innego stawu. W sumie w czasie kilku zajęć dzieci zebrały około tonę tych mięczaków, a przy okazji sporo się o nich dowiedziały - opowiada naukowiec.

Rzymski prowadzi też wykłady. "Dla mnie wystarczającą gratyfikacją za ich przeprowadzenie, paliwem napędowym nie są brawa czy pieniądze, ale głęboka refleksja, którą uczestnicy zabiorą ze sobą do domu, gdzie pewne rzeczy przemyślą i być może zmienią pewne swoje zachowania, a te z kolei wpłyną na ich zdrowie i otoczenie" - mówi.

Jako ważny element swojej działalności wskazuje również blog popularnonaukowy "Przez żołądek do zdrowia" (https://dietetyczny.blog.polityka.pl/), w którym pisze na temat bardzo szeroko pojmowanej dietetyki m.in. o przyszłości mięsa pozyskiwanego in vitro.

Rzymski liczy, że dzięki skutecznej popularyzacji nauki społeczeństwo będzie bardziej świadomie uczestniczyć i wpływać na ważkie decyzje decydentów, np. na temat przyszłości rolnictwa czy inżynierii genetycznej. "Społeczeństwo płaci za pracę naukowców, dlatego powinno od nich otrzymywać zrozumiałe wyniki ich prac, by na tej podstawie wyciągnąć wnioski" - dodaje.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ ekr

Copyright © Fundacja PAP 2019