17.07.2019
PL EN
21.12.2018 aktualizacja 27.12.2018

Naukowcy zabiegają, by do Muzeum Ewolucji trafiła kopia czaszki Lisowicii

Porównanie wielkości Lisowicii ze słoniem. T.Sulej i G.Niedźwiedzki Porównanie wielkości Lisowicii ze słoniem. T.Sulej i G.Niedźwiedzki

Odkrywcy Lisowicii - największego znanego dotąd gada ssakokształtnego sprzed 210 mln lat, zlecili rekonstrukcję czaszki gada. Teraz wspólnie z popularyzatorami nauki zabiegają, aby została ona w Polsce w Muzeum Ewolucji PAN w Warszawie.

Największy znany dotąd gad ssakokształtny, Lisowicia bojani, żył na terenie Śląska ok. 210 mln lat temu. Pod względem masy i gabarytów blisko mu było do słoni. Odkryli go polscy naukowcy, a publikację o ich znalezisku opublikowało prestiżowe czasopismo "Science".

"Jeden z autorów odkrycia, prof. Tomasz Sulej, zamówił u świetnej artystki, specjalistki od rekonstrukcji, model czaszki tego stwora. Tylko, że na zapłacenie za niego nie wystarczyło pieniędzy" - piszą organizatorzy zbiórki. "Jeżeli nie uda się zapłacić za czaszkę, model trafi do jednego z muzeów historii naturalnej za granicą. A my bardzo chcielibyśmy, by został w Polsce i by każdy z nas mógł go tutaj na miejscu podziwiać" - dodają.

Odkrywcy gigantycznego gada wraz z grupą popularyzatorów nauki postanowili więc zorganizować zbiórkę, która umożliwi opłacić rekonistrukcję. Dzięki temu czaszka mogłaby zostać w Polsce, w Muzeum Ewolucji. Do zebrania jest 11 tys. zł. Koniec zbiórki upływa w połowie stycznia. Szczegóły dostępne są na stronie

Zbiórkę organizują twórcy bloga Crazy Nauka. Patronem akcji jest profesor Tomasz Sulej, paleontolog, kierownik Muzeum Ewolucji PAN w Warszawie.

Rysunek szkieletu Lisowicii bojani Rys: Tomasz Sulej

Rysunek szkieletu Lisowicii bojani Rys: Tomasz Sulej

 

Jak informują organizatorzy akcji, zebrane pieniądze wpłyną na konto Stowarzyszenia Rzecznicy Nauki, które zrzesza badaczy popularyzujących naukę. Reprezentuje je dr Monika Koperska. Stowarzyszenie kupi czaszkę i przekaże ją do Muzeum Ewolucji.

Odkryty niedawno gad był kuzynem ssaków i żył ponad 200 milionów lat temu, czyli w okresie, w którym pojawiły się również pierwsze dinozaury. Gdyby nie one, nowo odkryty gatunek byłby największym zwierzęciem, jakie wówczas chodziło po Ziemi. Odkrycia dokonano w Lisowicach, na Śląsku - to miejsce, gdzie znaleziono już wiele szczątków sprzed milionów lat.

Artystyczna wizja tego, jak mógł wyglądać Lisowicia bojani, dicynodont, którego szczątki znaleziono na Śląsku. Rys: Karolina Suchan-Okulska

Artystyczna wizja tego, jak mógł wyglądać Lisowicia bojani, dicynodont, którego szczątki znaleziono na Śląsku. Rys: Karolina Suchan-Okulska

 

Do tej pory sądzono - wyjaśnia paleobiolog - że wszystkie gady ssakokształtne kroczyły podobnie, jak dzisiejsze jaszczurki: z kością ramieniową sterczącą na bok. "My pokazaliśmy, że u Lisowici nastąpiło podciągnięcie kończyny przedniej pod tułów, tak, że ona chodziła zupełnie inaczej. Dzięki temu zapewne mogła chodzić znacznie szybciej niż wcześniejsze gady ssakokształtne, jej przodkowie" - opowiadał PAP naukowiec.

Więcej informacji na temat odkrycia jest dostępnych na stronie internetowej. 

PAP - Nauka w Polsce

ekr/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019