20.07.2019
PL EN
21.01.2019 aktualizacja 21.01.2019

Gry – przestrzeń do badań literaturoznawczych

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Wiele gier to rozbudowane imaginarium kultury, a mówienie o stracie czasu na granie jest nadużyciem – stwierdza dr Piotr Kubiński z Uniwersytetu Warszawskiego, badacz gier.

"Gry zmieniają nasze postrzeganie świata. Tak jak każde nowe medium zmieniają nasze spojrzenie na rzeczywistość. Narracja w grze może przybierać inny kształt niż w literaturze czy filmie. Narzędzia literaturoznawcze pozwalają skutecznie badać te narracje, nadają się badań interdyscyplinarnych" – mówi dr Kubiński, pracujący w Instytucie Literatury Polskiej i zawodowo zajmuje się grami.

GRY NA PODSTAWIE KSIĄŻEK. ALBO ODWROTNIE

Jego zdaniem to bardzo ciekawy obszar badań. Twórcy gier mają nowe możliwości niedostępne w starszych mediach. Poza tym często bywa tak, że to na podstawie gier powstają nowe teksty kultury – komiksy, książki, filmy. Przykładem jest choćby seria Assassin’s Creed.

"Nie zawsze fabuła jest oparta na literaturze. Mnóstwo gier nie nawiązuje do tekstów kultury. Często w obrębie gry powstają nowe światy, a opowieści bywają kontynuowane poza grą – w książkach lub filmach. Gry przenikają się z innymi formami kultury. Twórcy gier korzystają z osiągnięć mediów starszego typu, ale i inni twórcy inspirują się grami" – wyjaśnia badacz.

Piotr Kubiński przyznaje, że podobnie jak część produkcji literackiej i filmowej, także wiele gier nie zasługuje na wiele uwagi. Ale nie wątpi, że obecność gier ma ogromny wpływ na inne teksty kultury. W jego ocenie w obrębie gier "pojawiają się eksperymenty formalne i artystyczne absolutnie niesamowite". Jedną z jego ulubionych gier jest "The Stanley Parable", która bawi się swoją formą i eksperymentuje z granicami możliwości narracyjnych medium. To wyjątkowo ciekawa przestrzeń do badań dla literaturoznawcy.

SZKODA CZASU NA GRY? ALEŻ SKĄD

W swoich pracach dr Kubiński dużo miejsca poświęcił Wiedźminowi. Jak podkreśla, to nie jest tylko gra, ale całe "uniwersum" złożone z książek, filmów i gier, które w szczególny sposób wykorzystują wątki polskie.

"Strategia twórców serii gier +Wiedźmin+ jest podobna do strategii Andrzeja Sapkowskiego, który nawiązuje do różnych tekstów, do baśni, bajek, do klasycznej literatury. Przykładowo jedna z misji w grze Wiedźmin 3 jest niemal w całości oparta na Dziadach Adama Mickiewicza" – zauważa literaturoznawca.

Podkreśla, że twórcy gier nawiązują do przedchrześcijańskiej kultury dawnych Słowian. "To, co wiemy o kulturze prasłowiańskiej i ówczesnych wierzeniach, w dużej mierze wiemy z piśmiennictwa tych, którzy ziemie plemion słowiańskich chrystianizowali. To przekaz negatywny. Mamy też nieliczne materialne pozostałości kultu religijnego. Nasze dzisiejsze wyobrażenia to dodatkowo wizja przefiltrowana przez interpretacje romantyczne, XIX-wieczne. Twórcy serii gier Wiedźmin bardzo ciekawie wykorzystują ten fakt" – ocenia dr Kubiński.

Podkreśla, że aby dokładnie zapoznać się z całą zawartością fabularną gry, należy poświęcić znacznie ponad sto godzin. Dopiero wówczas można zasmakować w nawiązaniach do powieści Vladimira Nabokova, do opowiadań Edgara Allana Poego, popularnych filmów, horrorów, komedii.

"Mamy tu rozbudowane imaginarium kultury. W tym kontekście mówienie o stracie czasu na granie jest nadużyciem" – stwierdza literaturoznawca, który sam spotyka się w kręgach uniwersyteckich z lekkim pobłażaniem ze względu na tematykę swoich badań. Naukowiec - jak mówi, lubi wtedy odwoływać się do tez Johana Huizingi, który jeszcze w latach 30. udowadniał w książce Homo ludens, że kultura zawsze była i jest fundowana na zabawie.

PRZESTRZEŃ WOLNOŚCI

"Zabawa jest dla kultury czymś absolutnie fundamentalnym i fałszem jest tworzenie opozycji między zabawą a powagą. Dla mnie zabawa paradoksalnie to prawdziwa przestrzeń wolności człowieka. Człowieka nie da się jej pozbawić. Nawet osoby więzione w obozach koncentracyjnych piszą w swoich wspomnieniach, że w tym najstraszniejszym miejscu na ziemi w jakim można się znaleźć potrafili stworzyć przestrzeń do zabawy. Ludzie potrafią się bawić nawet wyłącznie w sferze intelektu. Jednocześnie jeśli ktoś nas do zabawy zmusza, to taka aktywność nie jest już dla nas zabawą. Prawdziwa zabawa to sfera wolnej woli i wolność, jakiej nikt nam nie odbierze" – mówi badacz.

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk

kol/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019