19.02.2019
PL EN
19.01.2019 aktualizacja 21.01.2019

Kradzież tożsamości będzie misją niemożliwą - dzięki polskim naukowcom

Fot. materiały prasowe WAT Fot. materiały prasowe WAT

Drukowane maski silikonowe to jedna z wielu metod kradzieży tożsamości. Kamery na przejściach granicznych nie mogą zidentyfikować osoby podszywającej się pod kogoś innego. Chyba, że oszust zostanie przeskanowany przez biometryczny system współtworzony przez naukowców z Wojskowej Akademii Technicznej.

"Pracujemy nad wprowadzeniem nowego sposobu odprawy granicznej z wykorzystaniem metod biometrycznych. Aktualnie jesteśmy na etapie integrowania wszystkich podsystemów projektu i składania go w całość" – mówi dr inż. Marcin Kowalski z Zespołu Systemów Bezpieczeństwa Instytutu Optoelektroniki WAT. Jak informuje rzeczniczka prasowa WAT Ewa Jankiewicz, w projekcie o akronimie PROTECT (Pervasive and UseR Focused BiomeTrics BordEr ProjeCT) uczestniczy 10 konsorcjantów z krajów członkowskich Unii Europejskiej. Polacy są odpowiedzialni za opracowanie metody rozpoznawania twarzy w zakresie dalekiej podczerwieni.

„Na podstawie termogramu z kamery dokonujemy weryfikacji twarzy. Metoda ta ma różne ciekawe właściwości, ale jak dotąd w biometrii była znana głównie w badaniach naukowych” – dodaje dr inż. M. Kowalski.

Jego zdaniem, kamera termowizyjna stanowi świetne uzupełnienie dla kamer zakresu światła widzialnego. Opracowywana metoda pozwala bardzo precyzyjnie wykryć próby kradzieży tożsamości, takie jak np. użycie masek silikonowych, które są trudne do wychwycenia przy użyciu zwykłych kamer. Oprócz tego, metoda pozwala na pracę systemów w trudnych warunkach oświetleniowych, co jest szczególnie ważne w przypadku lądowych przejść granicznych.

WERYFIKACJA TOŻSAMOŚCI W RUCHU

Obecnie weryfikacja tożsamości odbywa się w sposób statyczny. Osoba, która podlega odprawie, staje przed urządzeniem, nazywanym często bramką biometryczną. Tam poddaje się skanowaniu twarzy i linii papilarnych palca. „W systemie, nad którym pracujemy, zmieniliśmy zasady odprawy tak, aby można było dokonywać jej w ruchu. Identyfikowane osoby nie muszą się zatrzymywać. Opracowany został tzw. korytarz biometryczny, w którym rozmieszczone są różne sensory (twarzy, siatkówki, sposobu chodzenia). Sensory te, mówiąc potocznie, skanują osobę, która przechodzi przez ten korytarz. Weryfikacja odbywa się więc dynamicznie” – objaśnia dr inż. M. Kowalski.

Naukowcy pracują nad wyznaczeniem cech charakterystycznych osób, czyli nad modalnościami biometrycznymi. Systemy analizujące te cechy nie były dotąd stosowane do odprawy podróżnych. „Istniejące systemy identyfikują osoby najczęściej na podstawie zdjęcia twarzy, siatkówki i odcisku palca. W ramach projektu poszczególne ośrodki badawcze pracują m.in. nad rozpoznawaniem twarzy w zakresie podczerwieni, weryfikacją sposobu chodzenia oraz analizą zdjęcia układu żył dłoni i palca. Dzięki zastosowaniu wielu modalności biometrycznych, system ten pozwoli na dużo większą pewność identyfikacji osób” – mówi dr inż. Marcin Kowalski.

KONIECZNA BĘDZIE WYMIANA PASZPORTÓW

Zastosowanie systemu wymagać będzie jednak wymiany paszportów, ponieważ obecnie używane nie pozwalają na zapisanie tak wielu danych. Dokumenty ze specjalnie dostosowanymi chipami opracowuje już jeden z konsorcjantów projektu, niemiecka firma Veridos.

Naturalnym środowiskiem do sprawdzenia możliwości systemu jest lotnisko, ale – jak przekonuje rzeczniczka prasowa WAT - pozostałe przejścia graniczne również mogą w pełni skorzystać z możliwości nowego systemu. Projekt zakończą dwie demonstracje technologii, które odbędą się w czerwcu w dwóch różnych miejscach, na lądowym przejściu granicznym w Polsce oraz na przejściu kolejowym w Wielkiej Brytanii.

Budżet projektu realizowanego w ramach unijnego programu Horyzont 2020 wynosi 5 mln euro. Badania rozpoczęły się 1 września 2016 r., a zakończą 31 sierpnia 2019 r. Prototyp korytarza biometrycznego wyposażonego w systemy PROTECT został zaprezentowany na targach Security Research Event w Brukseli w grudniu 2018 r.

PAP – Nauka w Polsce

kol/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019