23.09.2019
PL EN
04.02.2019 aktualizacja 04.02.2019

Oceany - bardziej tajemnicze i niedostępne niż ... kosmos

Źródło: Prószyński i S-ka Źródło: Prószyński i S-ka

Trzy osoby dotarły do najgłębszego miejsca na Ziemi. Ten punkt znajduje się 11 km pod jej powierzchnią. A do najdalszego do tej pory spenetrowanego miejsca poza Ziemią - Księżyca? Tam trafiło już 12 osób! Oceany to bowiem jedno z najtrudniejszych do poznania obszarów - czytamy w książce "Tajemnicze życie oceanów".

Żyjąc na lądzie, z dala od mórz i oceanów, bardzo rzadko zdajemy sobie sprawę, jak wielkie znaczenie dla naszego życia mają te środowiska. To z wody pochodzi przecież życie - wskazują naukowcy.

Autor "Tajemniczego życia oceanów" biolog, Robert Hofrichter podkreśla jeszcze jeden aspekt związany z istnieniem oceanów. To od nich uzależniona jest ludzkość, dlatego tak ważne jest dbanie o ich stan. To drobny fitoplankton dryfujący po oceanach daje światu większą część powietrza do oddychania. "Zielone płuca naszej planety tak naprawdę są błękitne!" - podkreśla autor.

W ostatnich dziesięcioleciach te niestety są coraz bardziej trzebione i eksploatowane przez ludzi, a śmieci docierają do najbardziej odległych głębin - czytamy w książce. Oceany doskonale poradzą sobie bez ludzi. Ludzie bez tych akwenów - już nie. Hofrichter uważa, że wcale nie jest za późno, aby ocalić różnorodność gatunkową oceanów. Recepta - nic nie robić! "By przywrócić morze do stanu naturalnego, nie potrzeba kosztownych studiów ani projektów wartych miliony (...). Głównie zadanie bierze na siebie samo morze i najlepsze, co można zrobić, to po prostu zostawić taki obszar w spokoju" - wskazuje naukowiec.

Przez dłuższą część książki Hofrichter przybliża różne zagadnienia związane z oceanami z perspektywy bardzo odległej przeszłości i ich znaczenia w procesie kształtowania się życia na Ziemi. Ale cofa się też do początków naszego globu. Bo masa wody nie wzięła się przecież znikąd.

Autor obala liczne mity dotyczące organizmów żyjących w morzach. Wskazuje na przykład na ukochane przez wielu delfiny. Tymczasem ssaki te od czasu do czasu dla zabawy dręczą słabsze osobniki swojego gatunku, czasem wręcz wyrządzają im krzywdę, a nawet posuwają się do gwałtu. Napastują seksualnie również ludzi! Chociaż prawdziwe są też historie, kiedy delfiny chronią inne gatunki przed zagrożeniami.

Oceany to jednak przede wszystkim nadal dla nas wielka zagadka. Ciągle odkrywane są nowe gatunki zwierząt, które je zasiedlają. Niektóre znajdują się nawet kilka tysięcy metrów pod powierzchnią wody, gdzie panują egipskie ciemności! "Można tu spotkać różnorodne formy reklam świetlnych. Ciągle gdzieś rozbłyskują tajemnicze światełka, by w następnej chwili rozproszyć się w najczarniejszej czerni" - tak autor pisze o grze świateł w głębinach oceanów. Zatem, po co ten spektakl? Motywy są różne. Niektóre organizmy świecą, gdy czują się zagrożone i chcą zmylić przeciwnika. Inne wręcz przeciwnie - szukają partnera do rozrodu.

Naukowcy zgłębiają też mechanizmy związane z powstawaniem olbrzymich, kilkudziesięciometrowych fal. Zjawisko to nadal nie jest jasne dla naukowców. Zgodnie jednak twierdzą, że występują one zdecydowanie częściej, niż dotychczas uważano, o czym przypomina autor książki. Co ważne pojawiają się nawet na akwenach uważanych za spokojne - np. na Morzu Śródziemnym. Na szczęście dzięki zaawansowanemu systemowi monitoringu, łatwiej jest nam przewidzieć, kiedy pojawi się zagrożenie. Bo ocean jest co prawda niezbędny dla życia ludzi, to może też być dla niego zabójczy.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Autor książki jest austriackim biologiem, obrońcą przyrody i fotografem.

Szymon Zdziebłowski

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2019