20.07.2019
PL EN
14.02.2019 aktualizacja 15.02.2019

Bez owadów nie przetrwamy

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Owady wymierają osiem razy szybciej niż ssaki, ptaki czy gady. Przy obecnym tempie spadku mogą zniknąć w ciągu stulecia – informuje pismo “Biological Conservation”.

Liczebność ponad 40 proc. gatunków owadów maleje, a jedna trzecia jest zagrożona. Według dostępnych danych całkowita masa owadów spada aż o 2,5 proc. rocznie, co sugeruje, że mogą one zniknąć w ciągu stulecia.

Do globalnej analizy wybrano 73 najlepsze wykonane do tej pory badania mające ocenić występowanie owadów. Większość z nich przeprowadzono w zachodniej Europie i USA, pozostałe, znacznie mniej liczne – między innymi w Australii, Chinach, Brazylii czy Afryce Południowej.

Do najbardziej zagrożonych należą motyle i ćmy. Na przykład liczba powszechnie występujących na gruntach rolnych w Anglii gatunków motyli spadła w latach 2000-2009 o 58 proc. W Wielkiej Brytanii odnotowano największy spadek liczby owadów, chociaż wynika to prawdopodobnie z intensywniejszego niż w większości miejsc prowadzenia prac badawczych. Jak wynika z badań, zagłada owadów zaczęła się na początku XX wieku, przyspieszyła w latach 50. i 60., zaś w ostatnich dwóch dziesięcioleciach osiągnęła niepokojący poziom.

Jako główną przyczynę wymierania owadów autorzy wskazują intensywne rolnictwo, zwłaszcza stosowanie pestycydów. Ważnymi czynnikami są również urbanizacja oraz zmiany klimatu.

Nowoczesna rolnictwo oznacza eliminację „szachownicy pól oraz rosnących na miedzach drzew i krzewów. Rozległe tereny upraw są sztucznie nawożone i opryskiwane pestycydami. Za mające szczególnie niszczący wpływ naukowcy uważają nowe klasy insektycydów wprowadzone w ciągu ostatnich 20 lat – zwłaszcza neonikotynoidy oraz fipronil. Są stosowane rutynowo i długo utrzymują się w środowisku, zabijając żyjące w glebie larwy – nawet w zlokalizowanych w pobliżu pól rezerwatach przyrody.

Zniknięcie owadów grozi upadkiem ekosystemów – żywi się nimi wiele ptaków, gadów, płazów i ryb. Jeśli nie będzie owadów, umrą z głodu. Taki efekt zaobserwowano już w Puerto Rico, gdzie niedawne badania wykazały spadek występowania owadów naziemnych o 98 proc. w ciągu 35 lat. W przypadku tamtejszych gatunków, przystosowanych do stabilnego klimatu, dużą rolę może odgrywać globalne ocieplenie.

Załamanie populacji owadów zaobserwowano w ostatnim czasie w Niemczech oraz Puerto Rico, jednak nowa analiza wskazuje na globalne rozmiary kryzysu. Naukowcy twierdzą wręcz, że można mówić o szóstym w dziejach Ziemi masowym wymieraniu.

Wcześniej wymieranie zaobserwowano wśród łatwiejszych do obserwacji dużych zwierząt. Jednak owady to najbardziej różnorodna i liczna grupa zwierząt. Ich masa przewyższa masę całej ludzkości aż 17 razy. Są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania wszystkich ekosystemów – stanowią pokarm dla innych organizmów, zapylają kwiaty i przyczyniają się do recyklingu substancji odżywczych.

"Jeśli nie zmienimy naszych sposobów produkcji żywności, dojdzie do wyginięcia wszystkich owadów w ciągu kilku dekad - piszą. - Skutki, jakie będzie to miało dla ekosystemów planety będą co najmniej katastrofalne". Jak zaznaczają autorzy, upadek ekosystemów zagrozi egzystencji ludzkości.

Przykładem wymierania owadów mogą być pszczoły i trzmiele. Tylko połowa gatunków trzmieli zaobserwowana w Oklahomie w roku 1949 była tam obecna w 2013. Liczba kolonii pszczół miodnych w USA wynosiła 6 milionów w roku 1947. Teraz - 3,5 miliona.

Istnieje ponad 350 tys. gatunków chrząszczy, a wymieranie zaobserwowano przypadku wielu z nich, zwłaszcza chrząszczy gnojowych. Jednak niewiele wiadomo o wielu muchówkach, mrówkach, mszycach, pluskwiakach i świerszczach. Zdaniem ekspertów nic nie wskazuje, aby radziły sobie lepiej od szerzej znanych owadów.

Nieliczne łatwo przystosowujące się gatunki zwiększają swoja liczebność, korzystając ze zmniejszone konkurencji. W USA pospolity gatunek trzmiela jest coraz liczniejszy, ponieważ uodpornił się na pestycydy. Jednak większa liczebność takich gatunków nie równoważy strat.(PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019