20.10.2019
PL EN
28.03.2019 aktualizacja 28.03.2019

Przyrodnicy o sensie badania płazów ginących na drogach

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Płazy, które giną na drogach, mogą stanowić nieinwazyjne, alternatywne źródło materiału do badań nad strukturą wieku populacji. Naukową wartość takich działań potwierdziły polskie badania, przedstawione w specjalistycznym piśmie "European Journal of Wildlife Research"

Co roku wczesna wiosną na ulice wędrują tysiące żab. W drodze z miejsc zimowania do zbiorników rozrodczych wiele z nich ginie jednak pod kołami aut. Płazy są pośród kręgowców najczęstszymi ofiarami kolizji z pojazdami. Jednocześnie należą do najszybciej wymierających zwierząt na Ziemi.

Masowo ginące na drogach płazy coraz częściej wykorzystywane są jako nieinwazyjny materiał do badań. Zagospodarowanie martwych osobników pozwala unikać sytuacji, w których konieczne jest pobieranie prób (np. fragmentu tkanki do badań genetycznych) od żywych zwierząt.

Nie było jednak wiadomo, czy płazy z wypadków to próba reprezentatywna z całej populacji. Innymi słowy, czy płazy na drogach giną w sposób losowy. "Zainspirowani tym problemem wraz z współpracownikami z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i Uniwersytetu Zielonogórskiego postanowiliśmy sprawdzić, czy płazy giną na drogach niezależnie od wieku. Innymi słowy: czy na ruch drogowy nie są bardziej narażone np. starsze osobniki" - poinformował Krzysztof Kolenda z Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Wrocławskiego (UWr) w materiale przesłanym PAP.

Naukowiec przypomina, że struktura wieku populacji jest jedną z kluczowych cech, która pozwala opisać, w jakiej kondycji jest populacja i jaka jest jej dynamika. Dowiedziono też, że wraz ze spadkiem liczebności populacji, na skutek braku dopływu młodocianych osobników, rośnie jej średnia wieku. Tak więc wydaje się, że ten parametr należy do kluczowych mogących wyjaśnić wpływ śmiertelności drogowej na narażone populacje.

Wyniki analiz zostały opublikowane w lutowym numerze European Journal of Wildlife Research w ramach specjalnej serii o ekologii dróg (Road Ecology). Współautorami są inni naukowcy z UWr, Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu oraz Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Do badań wykorzystali oni ropuchę szarą (Bufo bufo), która - jak zaznaczają - cechuje się krótkim i eksplozywnym okresem rozrodczym, masową i często długodystansową migracją, przywiązaniem do miejsca rozrodu (filopatrią) oraz powszechnym występowaniem w środowisku przekształconym przez człowieka. "Dodatkowo duże rozmiary ropuch szarych, gruba skóra oraz toksyczność sprawiają, że po śmierci mogą stosunkowo długo zalegać na drodze co czyni je jednym z najlepszych gatunków do wykorzystania w badaniach. W ostatnich latach zaobserwowano również spadek liczebności populacji w kilku europejskich krajach (Wielka Brytania, Włochy, Szwajcaria), w tym na skutek wieloletniego oddziaływania dróg na populacje" - czytamy w informacji przesłanej PAP.

Badania przeprowadzono w obrębie wybranych stanowisk Polski zachodniej, które różniły się stopniem przekształcenia przez człowieka. "W okresie migracji ropuch zbieraliśmy martwe osobniki z dróg, oraz żywe ropuchy, które przeszły drogę i zmierzały do zbiornika rozrodczego (na ich drodze nie stała już żadna przeszkoda mogąca zagrozić dotarciu na godowisko). Od wszystkich ropuch pobraliśmy jeden palec, który następnie wykorzystaliśmy do oceny wieku, przy użyciu metody skeletochronologicznej, która jest oparta o linie zahamowanego wzrostu (tzw. LAGi), pojawiające się każdego roku w kościach długich zimujących osobników. W dużym uproszczeniu, w okresie intensywnego żerowania osobników (wiosną, latem, jesienią) kości płazów przyrastają na grubość, natomiast w czasie spoczynku podczas zimowania, przez spowolnienie procesów fizjologicznych, powstają wyraźne cienkie linie wyglądające podobnie jak +słoje+, które widzimy na przekroju poprzecznym drzew. Po amputacji palca, żywym ropuchom zwróciliśmy wolność" - tłumaczy dr Kolenda.

Okazało się, że we wszystkich badanych populacjach w strukturze wieku żywych i martwych ropuch nie ma istotnych statystycznie różnic.

"Mediany w porównywanych grupach były takie same, a przedziały ufności dla średniej niemal całkowicie na siebie nachodziły. Wyniki te świadczą o tym, że martwe ropuchy ginące na drogach mogą stanowić nieinwazyjną alternatywę do badań nad strukturą wieku populacji i mogą być szeroko wykorzystywane w miejscach masowej śmiertelności płazów. W przeciwieństwie do materiału otrzymanego od żywych zwierząt, wykorzystanie paliczków martwych ropuch nie generuje stresu przy amputacji palca. Chociaż jest to powszechna i akceptowalna metoda pobierania materiału do rozmaitych badań (tzw. toe-clipping) to jednak budzi kontrowersje, a jej wpływ na poszczególne gatunki jest różny" - podkreślają autorzy analiz.

Jak dodają, głównym ograniczeniem wykorzystania nieinwazyjnego podejścia na szeroką skalę jest przede wszystkim wybór miejsca badań – mogą się one odbywać tylko tam, gdzie płazy giną pod kołami.

Jednak różne gatunki odmiennie reagują na barierę w postaci dróg. Czasami również na hałas drogowy czy światła przejeżdżających aut zmieniają behawior płazów - tak, że unikają one zbliżania się.

"Wyniki naszych badań umożliwią zarówno badanie aktualnej struktury wieku populacji, jak i zebranie wieloletnich danych na temat wpływu zmian w środowisku wywołanych działalnością człowieka na dynamikę populacji płazów" - piszą autorzy badania.

Podkreślają, że materiał do badań mogą zbierać również wolontariusze zaangażowani w przenoszenie płazów przez jezdnie. Dodają, że ich podejście ma jeszcze jedną zaletę: ogranicza kontakt badacza z żywymi płazami, a tym samym - możliwość przeniesienia patogenów (np. Batrachochytrium dendrobatidis czy ranavirusów), odpowiadających za globalne spadki liczebności płazów, które - jak wskazują ich wcześniejsze badania - występują również w Polsce.

PAP - Nauka w Polsce

zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019