26.05.2019
PL EN
06.07.2012 aktualizacja 06.07.2012

Dyrektor NCBJ zamierza zaskarżyć decyzję resortu nauki

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Narodowe Centrum Badań Jądrowych alarmuje, że może mu zabraknąć środków na wynagrodzenia. Zamierza zaskarżyć w sądzie administracyjnym decyzję resortu nauki o wysokości dotacji. Ministerstwo odpowiada, że NCBJ jest jednym z najwyżej dofinansowanych instytutów.

Działające od września 2011 roku NCBJ zatrudnia prawie 1100 pracowników. Ośrodek podlega Ministerstwu Gospodarki, a jego działalność badawczą - w tym wypłaty dla znacznej części pracowników - finansuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Zdaniem dyrektora NCBJ prof. Grzegorza Wrochny suma, z której centrum mogłoby wypłacać wynagrodzenia pracownikom jest zbyt mała. "Mamy pieniądze na infrastrukturę, ale nie mamy na wynagrodzenia dla pracowników" - powiedział w czwartek PAP prof. Wrochna. Zaznaczył, że w tej sytuacji centrum w ciągu kilku miesięcy zabraknie środków na wynagrodzenia, dlatego już w poniedziałek chce zaskarżyć decyzję MNiSW o wysokości dotacji w sądzie administracyjnym.

Rzecznik MNiSW Bartosz Loba powiedział natomiast PAP, że Narodowe Centrum Badań Jądrowych jest obecnie jednym z najwyżej dofinansowanych instytutów badawczych.

Jak poinformował, dotacja z resortu nauki dla NCBJ na działalność statutową w 2012 r. wyniosła w sumie blisko 27 mln zł. Przeznaczona jest na utrzymanie potencjału badawczego (ok. 13,6 mln zł) oraz specjalnych urządzeń badawczych (ok. 13,3 mln zł), w tym na utrzymanie reaktora jądrowego „Maria” wraz z infrastrukturą techniczną i środkami bezpieczeństwa niezbędnymi do eksploatacji reaktora.

Ponadto – powiedział rzecznik - w poprzednim roku resort nauki przekazał Centrum ponad 15 mln zł na restrukturyzację, co stanowiło ponad 57 proc. środków przewidzianych na ten cel dla wszystkich jednostek w Polsce. „Te środki mogą być przeznaczone na cele wyznaczone przez Centrum. Będziemy analizować ich wykorzystanie. Przewidujemy spotkanie wiceminister Marii Orłowskiej z NCBJ w tej sprawie” – podkreślił przedstawiciel resortu nauki.

Zdaniem Loby, zgodnie z przepisami ustawy o zasadach finansowania nauki koszty związane z zatrudnieniem niezbędnej kadry naukowej i inżynieryjno-technicznej mogą być pokrywane z dotacji na utrzymanie potencjału badawczego. "Ponadto, wynagrodzenia wraz z pochodnymi mogą być finansowane w ramach kosztów bezpośrednich z dotacji na utrzymanie specjalnego urządzenia badawczego. Obie dotacje są dotacjami podmiotowymi, co oznacza, że jednostka samodzielnie dokonuje wyboru zadań do finansowania w ramach przyznanych środków” – powiedział PAP rzecznik ministerstwa nauki.

Zaznaczył, że resort nauki nie otrzymywał w ostatnich dniach żadnych oficjalnych sygnałów o dramatycznej sytuacji NCBJ. Zapowiedział przy tym, że w najbliższych dniach przedmiotem prac właściwego zespołu specjalistycznego będzie złożone przez NCBJ 18 czerwca odwołanie od decyzji dotyczącej dotacji na specjalne urządzenie badawcze – wniosek o jej zwiększenie.

Prof. Wrochna zaznaczył, że NCBJ uzyskuje duże środki z wielu źródeł, np. z działalności komercyjnej, funduszy unijnych, grantów MNiSW czy Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Jego zdaniem, problemem jest to, że pieniędzmi nie można dowolnie dysponować. Tak więc, o ile na rozbudowę infrastruktury pieniędzy jest dużo, to brakuje ich już na wynagrodzenia dla pracowników. I tak na jednego badacza NCBJ przypada dwukrotnie mniej środków niż w innych instytutach badawczych, a trzykrotnie mniej niż w instytutach PAN.

NCBJ powstało we wrześniu ubiegłego roku z połączenia Instytutu Problemów Jądrowych im. Andrzeja Sołtana (IPJ) i Instytutu Energii Atomowej POLATOM (IEA). Zdaniem prof. Wrochny musiało wtedy dojść do sytuacji, kiedy ministerstwo ustaliło, że nowy instytut otrzyma po IPJ swoją starą kategorię badawczą - A.

"Gdyby instytut nie miał przyznanej kategorii, nie mógłby otrzymać dotacji statutowej" - wyjaśnił naukowiec. A jeśli instytutowi ustalono kategorię badawczą, zgodnie z przepisami powinno się dla niego na nowo obliczyć wysokość dotacji z MNiSW. Jego zdaniem w takim wypadku kwota z resortu nauki powinna znacznie wzrosnąć a dotacja na pracownika zaangażowanego w badania powinna wynosić tyle, co w innych instytutach badawczych. "Wtedy byśmy sobie poradzili" - przyznał Wrochna.

"Sąd administracyjny rozstrzygnie, czy procedura (przyznania dotacji - PAP) była użyta zgodnie z prawem" - powiedział Wrochna i podkreślił, że nie chce, żeby było to postępowanie "przeciwko resortowi nauki". Zaznaczył, że w działaniach MNiSW nie ma złej woli, czego ministerstwo dowiodło przyznając inne dotacje, ale chodzi o interpretację przepisów, które minister Barbarze Kudryckiej wiążą ręce.

W ramach swoich kompetencji działania zmierzające do unormowania sytuacji finansowej NCBJ ma podjąć też Ministerstwo Gospodarki. "Na poniedziałek 9 lipca zostało zaplanowane spotkanie pełnomocnik rządu ds. polskiej energetyki jądrowej Hanny Trojanowskiej z przedstawicielami dyrekcji i rady naukowej NCBJ, które będzie poświęcone omówieniu organizacyjno-finansowych podstaw funkcjonowania Centrum" - poinformował PAP dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w resorcie gospodarki Zbigniew Kubacki.

Departament poinformował, że możliwości rozwoju współpracy NCBJ z Ministerstwem Gospodarki pojawią się, kiedy Rada Ministrów przyjmie program polskiej energetyki jądrowej, co planowane jest na IV kwartał tego roku.

PAP - Nauka w Polsce

ekr/ lt/ wkr/ agt/ as/ tot/ jra/

Copyright © Fundacja PAP 2019