20.02.2019
PL EN
02.08.2012 aktualizacja 02.08.2012

Chemiczny KNOW chce dawać młodej kadrze impuls do rozwoju

 Foto: Fotolia Foto: Fotolia

Chemiczne wydziały dwóch warszawskich uczelni - Uniwersytetu i Politechniki łączą siły jako ośrodek wiodący. Nowa jednostka dodatkowe środki z budżetu państwa chce zainwestować m.in. w młodych naukowców, np. pomagając im w upowszechnianiu wyników badań.

Warszawskie Akademickie Konsorcjum Chemiczne (WAKCh) otrzymało w lipcu status Krajowego Naukowego Ośrodka Wiodącego. Tworzą je partnerskie, choć potencjalnie konkurencyjne wobec siebie wydziały: Wydział Chemii Uniwersytetu Warszawskiego i Wydział Chemiczny Politechniki Warszawskiej.

"Pojęcie konkurencji można różnie odbierać" - zwraca uwagę w rozmowie z PAP dziekan Wydziału Chemicznego PW, prof. Zbigniew Brzózka. Zaznacza, że oba wydziały chemiczne konkurują ze sobą tylko w pozytywnym tego słowa znaczeniu: osiągnięcia drugiej strony mogą stawać się mobilizacją i zachętą do działania dla drugiej strony.

Jednak dziekan zapewnia, że nie ma rywalizacji bezpośredniej: na UW chemicy prowadzą głównie badania podstawowe, a PW - jako uczelnia techniczna - skupia się na badaniach stosowanych.

"Chcemy się wzajemnie uzupełniać. Na tym polega filozofia naszego konsorcjum" - zaznacza prof. Brzózka. Wyjaśnia, że takie wspieranie się wydziałów poszerza horyzonty i pozwala na większą interdyscyplinarność badań.

Pomysł na kooperację obu wydziałów chemicznych nie jest nowy. "Współpracujemy z Wydziałem Chemii UW od wielu lat, świetnie rozumiemy się z dziekanem, prof. Pawłem Kuleszą - mówi dziekan Wydziału Chemicznego PW. - To jest współpraca m.in. na poziomie zespołów badawczych czy prowadzenia wspólnych prac doktorskich. Rok temu wspólnie otworzyliśmy studia doktoranckie w ramach Międzynarodowego Programu Studiów Doktoranckich, finansowane przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej". Na połączeniu sił korzystają doktoranci, którzy mogą się konsultować z naukowcami obu uczelni i korzystają z aparatury obu wydziałów.

Obie uczelnie mają też wspólne obszary zainteresowań badawczych, np. poszukiwania nowych substancji o potencjalnym działaniu terapeutycznym, nowych materiałów dla elektrochemicznych ogniw czy prace nad urządzeniami do wczesnej diagnostyki medycznej.

Innym wspólnym obszarem prac są tematy związane z zaawansowanymi materiałami - np. do gromadzenia i przechowywaniu wodoru dla potrzeb ogniw paliwowych. Przechowywanie w pojazdach wodoru - jako atrakcyjnego paliwa - w butlach nie jest wygodnym rozwiązaniem. Naukowcy szukają m.in. porowatych materiałów, które jak gąbka chłoną wodór w dużych ilościach. Z nich wodór jest następnie uwalniany np. pod wpływem ciepła.

Wspólną dziedziną badań jest również organiczna elektronika. Prof. Brzózka podaje przykład OLED-ów, czyli diod luminescencyjnych wytwarzanych z zaawansowanych materiałów polimerowych. Dzięki nim wyświetlacze urządzeń elektronicznych są elastyczne i mogą być stosowane np. w formie zwijanej rolki.

"Mamy też grupy badawcze które pracują nad nowymi stałymi elektrolitami do baterii litowo-jonowych" - dodaje rozmówca PAP. Materiały polimerowe lepiej spisują się jako elektrolity, a dzięki nim baterie w telefonach komórkowych mogłyby znacznie dłużej wytrzymywać bez ładowania.

Powyższe badania będą mogły być rozwijane dzięki przyznanym środkom w ramach KNOW, m.in. na materiały do badań i niezbędne wyposażenie. Ale priorytetem WAKCh będzie inwestowanie w kadrę, która badaniami się zajmuje.

Ośrodek chce zapewnić wyższe stypendia dla najzdolniejszych doktorantów i studentów, którzy są zaangażowani w prace naukowo-badawcze. Na dodatkowe środki będą też mogli liczyć najlepsi pracownicy naukowi. "Powinniśmy dać im wsparcie, żeby nie szukali dodatkowych zajęć" - zaznacza prof. Brzózka i dodaje, że takie środki pozwolą na spokojną pracę naukową przez lata. Dziekan podkreśla jednak, że otrzymywane dodatkowe środki powinny wiązać się z dodatkowymi obowiązkami i świadomością naukowca, że to inwestycja w jego rozwój naukowy. "To ma być ośrodek impulsowania i motywowania młodych ludzi" - mówi.

Profesor ma nadzieję, że znajdą się również środki dla naukowców, którzy chcieliby komercjalizować wyniki swoich badań. Konsorcjum chciałoby wspomagać innowatorów i dofinansowywać powstawanie przy konsorcjum start-upów, a więc firm wprowadzających na rynek osiągnięcia technologiczne.

Zbigniew Brzózka zaznacza jednak, że środki nie będą wydawane niezależnie przez każdy z wydziałów, ale w uzgodnieniu z drugą stroną konsorcjum tj. wspólnie z Wydziałem Chemii UW. "Im racjonalniej będziemy wydatkować środki finansowe, tym efektywniejszy będzie uzysk w postaci rozwoju kadry, publikacji, patentów, wdrożeń" - podsumowuje rozmówca PAP.

Konsorcjum jest jednym z sześciu ośrodków badawczych, które otrzymały w lipcu tego roku status KNOW, przyznawany na pięć lat. W tym okresie najlepsze ośrodki badawcze mogą z budżetu państwa otrzymać dodatkowe finansowanie projakościowe, wynoszące nawet 50 mln zł.

Ludwika Tomala (PAP)

lt/ ula/

Copyright © Fundacja PAP 2019