22.03.2019
PL EN
20.08.2012 aktualizacja 20.08.2012

Chore drzewa są źródłem emisji metanu do atmosfery

Foto: Fotolia Foto: Fotolia

Chore drzewa mogą stanowić źródło emisji metanu do atmosfery, jednego z silniej działających gazów cieplarnianych, trudne do pominięcia w globalnym bilansie tego gazu - odkryli naukowcy z Yale School of Forestry and Environmental Studies, o czym informują w "Geophysical Research Letters".

Naukowcy z Yale doszli do tego wniosku po badaniach 60 drzew z lasu należącego do Yale University. Analizowali gazy uwięzione w porach i otworach we wnętrzu pni drzew. W części próbek stężenie metanu nawet 80 tys. razy przekraczało poziomu tego gazu w powietrzu. Normalne stężenie metanu wynosi mniej niż 2 ppm - co oznacza, że dwie cząstki gazu przypadają na milion cząstek powietrza. Według naukowców, średnie stężenie tego gazu wewnątrz pni drzew wynosi 15 tys. ppm.

"To stężenie palne!" - zauważa główny autor badania, Kristofer Covey.

Z badania wynika, że metan powstaje przede wszystkim w drzewach wiekowych (mających od 80 do 100 lat) i chorych. Choć z pozoru mogą się wydawać zdrowe, od wewnątrz nierzadko toczy je grzybica. Rozkład drewna przez grzyby sprawia, że we wnętrzu pni powstają otwory, a w nich warunki doskonałe dla rozwoju metanogenów - mikroorganizmów produkujących metan.

"Jak dotąd nikt nie skojarzył, że gnicie drzew - dotychczas troska przede wszystkim producentów drewna - może stanowić również problem mający wiele wspólnego z gazami cieplarnianymi i walką z ociepleniem" - zauważa ekolog ekosystemów z Yale, Mark Bradford.

Autorzy badania ocenili skalę emisji metanu w badanym lesie. Ich zdaniem co roku na każdym hektarze chore drzewa uwalniają ilość metanu równą tej, jaka ulatuje podczas spalania ponad 150 litrów benzyny. Tak dużą emisję trudno pominąć, mówiąc o globalnym ociepleniu. Znosi ona jednocześnie część korzyści (nawet jedna piątą) wynikających z faktu, że drzewa wiążą część obecnego w środowisku węgla, nie dopuszczając do ich zamianę w gazy cieplarniane.

Gdyby wyniki uzyskane z badania w Yale odnieść do lasów w skali całej ziemi - okaże się, że metan produkowany przez drzewa stanowi 10 proc. jego globalnych emisji - zauważa współautor badania Xuhui Lee i meteorolog z Yale, Sara Shallenberger Brown.

"Warunki sprzyjające temu procesowi są powszechne w lasach na całym świecie. Dlatego sądzimy, że znaleźliśmy istotne w skali globalnej, nowe źródło tego silnego gazu cieplarnianego" - dodaje Covey.

Największe stężenie metanu stwierdzono w klonach czerwonych - gatunku bardzo w Ameryce Północnej rozpowszechnionego. Inne popularne gatunki, jak choćby dąb, brzoza czy sosna, również wytwarzają metan. Cały proces nasila się latem. Naukowcy sugerują, że wysokie temperatury lata mogą powodować wzrost emisji metanu z lasów, prowadząc do jeszcze większego ocieplenia.

"Gnicie żywego drewna jest zjawiskiem ważnym dla biogeochemików i badaczy atmosfery, starających się zrozumieć globalny budżet gazów cieplarnianych i związane z tym zmiany klimatu" - sugeruje Covey. (PAP)

zan/ krf/

Copyright © Fundacja PAP 2019