18.09.2019
PL EN
27.08.2012 aktualizacja 27.08.2012

Odrzucenie społeczne sprzyja kreatywności

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Indywidualiści odrzuceni przez społeczeństwo mogą mieć lepiej rozwinięte kreatywne myślenie, jednak dotyczy to tylko u osób o silnym poczuciu własnej niezależności - czytamy w artykule opublikowanym przez "Journal of Experimental Psychology".

"Dla ludzi, którzy czują, że odróżniają się od tłumu, odrzucenie społeczne może stanowić formę potwierdzenia. Takie uznanie odmienności wpływa na nich pozytywnie, inspirując do większej kreatywności. W przypadku ludzi ceniących sobie przynależność do grupy efekt jest odwrotny - odrzucenie hamuje zdolności poznawcze" - mówi dr Sharon Kim psycholog biznesu z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa (USA).

Wraz z kolegami z Uniwersytetu Cornell badaczka postanowiła sprawdzić, w jaki sposób brak akceptacji ze strony otoczenia wpływa na osoby, które są dumne ze swojej odmienności (grupa określana przez badaczy jako posiadająca tzw. "ja niezależne", tj. niezależne od kontekstu społecznego).

Podczas eksperymentów naukowcy m.in. mówili uczestnikom, że nie zostali zakwalifikowani do grupy i dlatego będą musieli samodzielnie wykonać zadanie lub że zostaną włączeni do grupy po wykonaniu paru zadań testujących kreatywność.

"Spotykamy się z rosnącymi obawami dotyczącymi negatywnego wpływu odrzucenia społecznego, do których przyczyniają się relacje mediów na temat prześladowania uczniów w szkołach, mobbingu w pracy i za pośrednictwem internetu. Oczywiście są to zachowania karygodne i nie sprzyjające niczemu dobremu. W naszej pracy chcieliśmy pokazać, że wykluczenie może mieć pozytywny wpływ wtedy, gdy dotyczy ono niezależnych umysłów" - zaznacza dr Kim.

"Wnioski te mogą mieć zastosowanie w biznesie. Wielu pracodawców szuka kreatywnych ludzi o rozwiniętej wyobraźni, dlatego warto przyjrzeć się bliżej tym, których niekonwencjonalna osobowość czyni łatwym celem do odstrzału, ale których inwencja twórcza mogłaby stanowić cenny nabytek dla firmy" - dodaje badaczka.(PAP)

koc/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019