21.01.2018
PL EN
03.09.2012 aktualizacja 03.09.2012

Polscy archeolodzy badają megalityczne cmentarzysko w Egipcie

Cmentarzysko składające się z monumentalnych struktur kamiennych, pod którymi grzebano zwierzęta, odkryli w Wadi Khashab w południowej części Pustyni Wschodniej w Egipcie archeolodzy z Polski.

Stanowisko archeologiczne odkryto w nietypowy sposób. W 2009 r. wypatrzył je amerykański amator starożytności na ekranie swego komputera, obserwując zdjęcia satelitarne. Przekazał spostrzeżenia prof. Stevenowi Sidebothamowi z Delaware University – uznanemu specjaliście przeszłości Pustyni Wschodniej. Ten, rok później, wykonał rekonesans terenowy. W styczniu 2012 roku prace archeologiczne podjął na stanowisku Piotr Osypiński, który uczestniczył we wcześniejszych projektach prof. Sidebothama, realizowanych w kooperacji z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW. Kierownikiem polskiej części tych badań jest Iwona Zych, dzięki której również ekspedycja do Wadi Khashab uzyskała oficjalne pozwolenia.

"Tegoroczna kampania pozwoliła dokończyć prace pomiarowe, jak również uczynić kolejny krok na drodze ku określeniu charakteru stanowiska. Jego specyfika – unikatowość form oraz brak materiału ceramicznego dodatkowo skrywa przed nami tak podstawowe kwestie, jak chronologia czy przynależność kulturowa” – wyjaśnia Osypiński.

Stanowisko jest położone u styku dwóch wielkich systemów okresowych rzek, stanowiących zdaniem archeologów trasy komunikacyjne pomiędzy doliną Nilu i Morzem Czerwonym.

Największą strukturą odkrytą na stanowisku jest niemal okrągła palisada o średnicy 18 m, wykonana z podłużnych bazaltowych kamieni. Najwyższe z ciosów mają 2 m wysokości i wciąż sterczą prawie pionowo z ziemi.

Archeolodzy przebadali wykopaliskowo fragment konstrukcji. Po usunięciu warstwy gruzu kamiennego dotarli do oryginalnego poziomu używanego w czasach powstania stanowiska.

"Czerwona laterytowa gleba, która nam się ukazała, spękana na skutek wysychania, jest zupełnie inna niż współczesne dno doliny – piaszczysto-żwirowe, szare lub żółtawe. Ten kolor wskazuje na wilgotniejszy klimat w jakim powstało i funkcjonowało stanowisko” – opowiada archeolog.

Wewnątrz badacze napotkali trzy małe kurhany o średnicy 3 m każdy. Okazało się, że w niewiadomym czasie przed archeologami dotarli tam rabusie, który przekopali pochówki. Mimo to wewnątrz jednego z kurhanów, usytuowanego w centralnej części palisady, archeolodzy znaleźli kompletny szkielet krowy w oryginalnym położeniu. Pochówek nie był wyposażony w żadne przedmioty, które przybliżałyby jego datowanie. Kości zawierały zbyt małą dawkę kolagenu, by można było wykonać inne popularne badanie określającego wiek – radiowęglowe.

Analizy specjalistyczne wszystkich zebranych kości wykazują jednoznacznie, że pochodziły od prymitywnego bydła, które odeszło z tych terenów pod koniec IV tysiąclecia p.n.e.

Obok największej, palisadowej konstrukcji archeolodzy odkryli szereg mniejszych kręgów kamiennych oraz kilka niewielkich owalnych bruków kamiennych – być może grobów. Archeologów zaintrygowała jednak najbardziej nietypowa konstrukcja — niezwykły zespół kamiennych steli tworzących idealną formę „muszki-szczerbinki”.

"Instalacja składała się z trzech pionowo umieszczonych steli kamiennych wystających około 30 cm nad powierzchnię ziemi. Dwie z nich tworzyły rodzaj +szczerbinki+, podczas gdy trzeci – umieszczony prostopadle do nich – +muszki+. Kierunek wskazywany przez instalację to wschód, choć naturalnie nie ma żadnych dowodów na to, że właśnie +wyznaczaniu+ kierunku lub też +obserwacji+ ona służyła” – wyjaśnia Osypiński.

Ceremonialny charakter pochówków zwierzęcych pozwala, zdaniem archeologa, na stwierdzenie, że odkryte stanowisko jest obiektem bez żadnych dotychczasowych analogii.

"Jedyne poszlaki dotyczące chronologii to specjalne znaczenie prymitywnego bydła, jakie odnajdujemy w subsaharyjskich kulturach epoki neolitu i brązu. Nadzwyczaj rzadko odnajdywane są celowe pochówki wyłącznie zwierząt – pojedyncze znaleziska tego typu pochodzą z Pustyni Zachodniej i egipskiej części Doliny Nilu” – dodaje Osypiński.

Kontekst pochówków z Wadi Khashab – megalityczne instalacje wyraźnie orientowane w kilku kierunkach również odpowiadają znaleziskom z okresu późnego neolitu.

Dodatkowym problemem przy uściśleniu datowania cmentarzyska jest fakt, że Pustynia Wschodnia nie należy do obszarów archeologicznie dobrze rozpoznanych i zrozumianych.

Dalsze badania w ramach projektu pod kierownictwem Piotra Osypińskiego z Fundacji PATRIMONIUM spodziewane są już nadchodzącej zimy, o ile pozwoli na nie sytuacja polityczna w Egipcie. Ich celem będzie dokładne określenie wieku megalitycznego cmentarzyska przy użyciu metod fizykochemicznych. Zainicjowane zostaną też badania archeo-astronomiczne, które zweryfikują, czy megality z Wadi Khashab mogły służyć do odczytywania pozycji ciał niebieskich.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

agt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2018