18.08.2018
PL EN
21.09.2012 aktualizacja 21.09.2012

Policyjny śmigłowiec pomagał archeologom

PAP © 2012 / Tomasz Gzell PAP © 2012 / Tomasz Gzell

Policyjny śmigłowiec Mi-8 pomagał w czwartek archeologom przy wydobywaniu najcięższych elementów znaleziska zlokalizowanego w korycie Wisły w Warszawie. Według archeologów, to jeszcze nie koniec prac. Wyciagnięcie pozostałości może zająć kilka dni.

W akcji wzięli udział archeolodzy i policjanci. Funkcjonariusze m.in. z komisariatu rzecznego najpierw zabezpieczali znaleziska w Wiśle. Mniejsze zostały przetransportowane na brzeg przy pomocy pontonu. Najcięższych sześć elementów otoczono taśmami, by następnie podnieść je z rzeki przy pomocy policyjnego śmigłowca.

Rzecznik stołecznej policji Mariusz Mrozek podał, że w akcji przeniesienia elementów wykorzystano największy helikopter należący do Komendy Głównej Policji - Mi-8. "Wszystkie elementy zostały przetransportowane na brzeg. Jesteśmy w kontakcie z archeologami, współpracujemy od trzech lat i jeśli będzie taka potrzeba, pomożemy im w przyszłości" - powiedział PAP Mrozek.

Na prośbę archeologów wszystkie wydobyte znaleziska zostaną przetransportowane do komisariatu rzecznego. Tam będą oczyszczane i zabezpieczane. Jak dodał rzecznik, już wcześniej z rzeki wydobywano tego rodzaju skarby archeologiczne.

Wydobyte elementy to różnego rodzaju marmurowe fragmenty architektoniczne pochodzące z XVII wieku. "To fragmenty sklepień, fontanny, dekoracje, które Szwedzi rabowali, a później na barkach przewozili do Gdańska, by tam przeładować na statki i przetransportować do Szwecji. Część z tych łupów pozostała w Wiśle" - mówił Mrozek.

Jak wyjaśnił dr Hubert Kowalski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, to nie koniec prac w korycie rzeki. "Helikopter załatwił większość cięższych rzeczy, ale nadal (w rzece) jest dosyć dużo fragmentów" - powiedział PAP archeolog. Według szacunków Kowalskiego wydobywanie pozostałości może zająć jeszcze kilka dni.

Pomoc archeologom zapowiedzieli też wojskowi. Jak poinformował ppłk Sławomir Ratyński ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, w piątek po południu do pracy mają przystąpić żołnierze z 2. Pułku Saperów w Kazuniu. Archeologom mają udostępnić dwa transportery pływające PTS-M, 10-tonowy dźwig, ciężarówkę, karetkę oraz 13 żołnierzy. Jeszcze w środę archeolodzy mówili, że saperzy są im potrzebni również do zabezpieczania niewybuchów znajdowanych podczas prac w korycie Wisły. Od wtorku do środy znaleziono ich osiem.

Znalezisko - łup zatopiony podczas najazdu Szwedów w XVII w. - znajdował się w korycie Wisły ok. 500 m na północ od mostu Gdańskiego, na wysokości Wybrzeża Puckiego.

Wydobycie z rzeki łupów zatopionych podczas potopu szwedzkiego umożliwia utrzymujący się od wielu dni rekordowo niski poziom wody w Wiśle - także w Warszawie. Interdyscyplinarny projekt badania dna Wisły rozpoczął się w 2009 r.

PAP - Nauka w Polsce

ago/ pru/ ral/ as/ mow/

Copyright © Fundacja PAP 2018