17.08.2018
PL EN
18.10.2012 aktualizacja 18.10.2012

Otwarcie wystawy poświęconej polskim kryptologom

PAP © 2012 / Jakub Kamiński PAP © 2012 / Jakub Kamiński

Historię polskiej kryptologii począwszy od I wojny po sukces Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego, którzy przed wybuchem II wojny złamali kod niemieckiej maszyny szyfrującej "Enigma", można poznać dzięki wystawie otwartej w środę w Senacie.

Wystawa "Enigma. Odszyfruj zwycięstwo" dokumentuje historię złamania kodów "Enigmy" przez polskich kryptologów. Zwiedzający ekspozycję przechodzą przez zaaranżowany z plansz labirynt, który otwierają tablice poświęcone I wojnie i Polskiemu Biuru Szyfrów, którego członkowie, młodzi poznańscy matematycy Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski w 1932 r. odczytali pierwszą niemiecką depeszę zaszyfrowaną przez "Enigmę".

Na kolejnych planszach znalazł się opis dalszych losów polskiego zespołu kryptologów oraz wykorzystania ich pracy przez wywiad brytyjski. Złamanie kodu "Enigmy" pomogło m.in. w pomyślnym przeprowadzeniu przez aliantów inwazji na kontynent europejski w czerwcu 1944 r. Wkład polskich naukowców przez długi czas po wojnie był zapomniany, dopiero w latach 70. prawda o ich roli w złamaniu "Enigmy" zaczęła być szerzej rozpowszechniana.

Jak podkreślił podczas otwarcia wystawy marszałek Senatu Bogdan Borusewicz złamanie szyfru niemieckiego przez polskich kryptologów miało ważny wpływ na losy wojny. "Przekazaliśmy naszą wiedzę najpierw Francuzom, potem Brytyjczykom, a nasi kryptolodzy nie tylko złamali szyfr, ale także odtworzyli przed II wojną maszynę szyfrującą, dzięki czemu było można szybko deszyfrować tajne depesze. Odegrało to chociażby istotną rolę w bitwie o Atlantyk, ponieważ znane były nie tylko pozycje niemieckich okrętów podwodnych, ale także plany przekazywane do centrali" - mówił Borusewicz.

Przypomniał także, że praca naszych naukowców, współpracujących potem z brytyjskim wywiadem, była tajna do czasu zakończenia wojny. "Po powrocie do Polski także się tym nie chwalili, bo przecież jako pracownicy polskiego wywiadu, byli narażeni na szczególne prześladowania w okresie powojennym. I związku z tym dokonania Polaków uległy pewnemu zapomnieniu, ale wszyscy specjaliści wiedzą o roli naszych kryptologów w odszyfrowaniu Enigmy. Ta wystawa, powstała w kilku językach, jest kolejnym przełamywaniem tego zapomnienia" - dodał marszałek.

Kurator wystawy, znawca tematyki "Enigmy" dr Marek Grajek zaznaczył, że ekspozycja jest po raz pierwszy prezentowana w wersji polskiej. "Została bowiem przygotowana, by przybliżać rolę Polaków poza granicami, osobom, które nie znają historii Enigmy, dlatego kreślimy w niej obszerne tło historyczne. Naszym celem było uświadomienie, że to Polacy dostarczyli kapitału intelektualnego do łamania szyfrów przed wojną i ten przełom w kryptologii, którego dokonał Marian Rejewski z kolegami rzutuje na nasze życie do dzisiaj. Oni nie tylko wprowadzili kryptologię na salony matematyki, ale zastosowali metody zmechanizowanego ataku na szyfry, co później doprowadziło do powstania pierwszych projektów współczesnych komputerów" - zaakcentował Grajek.

Obecna na otwarciu wystawy Janina Sylwestrzak, córka Mariana Rejewskiego przyznała, że to dla niej wzruszające przeżycie. "Dla mnie oczywiście od momentu, kiedy dowiedziałam się o roli ojca w odszyfrowaniu Enigmy, zawsze byli oni bohaterami. Jednak w skali ogólnej ważne jest nagłośnienie i ukazanie roli Polaków, zwłaszcza przybliżenie jej młodym pokoleniom. Ja sama historię Enigmy poznałam dopiero pod koniec lat 60. już jako dorosła osoba. Wcześniej mój ojciec uznawał to nadal za tajemnicę państwową, a nawet gdyby chciał o tym mówić groziło mu to co najmniej więzieniem. Jednak, kiedy już można było o tym mówić w latach 70., zrobił wszystko, by rozpowszechnić prawdę o roli Polaków w złamaniu Enigmy" - wspominała Sylwestrzak.

W 1932 roku matematycy Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski poznali szyfr "Enigmy" - niemieckiej maszyny kodującej. Dokonali tego po raz pierwszy metodami matematycznymi. Złamanie kodu "Enigmy" uważane jest za znaczący wkład Polski w zwycięstwo aliantów w II wojnie światowej. Mogło ono, w ocenie historyków, skrócić wojnę o 2-3 lata i w konsekwencji - uratowało życie 20-30 milionom ludzi w Europie i na świecie.

PAP - Nauka w Polsce

akn/ abe/

Copyright © Fundacja PAP 2018