18.09.2019
PL EN
17.02.2013 aktualizacja 17.02.2013

Algorytm ożywia zapomniane języki

Dzięki programowi komputerowemu możliwe jest rekonstruowanie pierwotnych języków, które w toku naturalnej ewolucji uległy daleko idącym zmianom - informuje pismo „PNAS”.

Języki ewoluują w sposób podobny do organizmów żywych. Słowa mutują, zmienia się wymowa, ze starych języków powstają nowe. Zespół Alexandra Bouchard-Côté z University of British Columbia w Vancouver (Kanada) opracował algorytm, który wykorzystuje reguły dotyczące najbardziej prawdopodobnych zmian fonetycznych zachodzących podczas różnicowania się języków.

Badania w tej dziedzinie prowadzone były dotychczas "ręcznie" - zastosowanie komputera do analizy dźwięków wydawanych przez osoby mówiące w we współczesnych językach powinno pozwolić na odtworzenie języków, która zanikły.

Na przykład w związku z niedawną zmianą (określaną jako Canadian Shift), obecnie wielu Kanadyjczyków mówi "aboot" zamiast "about". Jak wyjaśnia Bouchard-Côté, podobne zjawisko zachodzi w przypadku wszystkich słów o podobnym brzmieniu. Naukowcy zastosowali tę technikę w odniesieniu do tysięcy par słów, używanych w 637 językach austronezyjskich – do których należą miedzy innymi fidżyjski, hawajski i tongijski.

System jest w stanie zasugerować, jak mogły brzmieć pierwotne języki, a także jakie dźwięki najprawdopodobniej uległy zmianom. Gdy zespół porównał wyniki badań z pracami specjalistów – językoznawców, zgodność wynosiła ponad 85 proc. Na przykład współczesne fidżyjskie słowo "wiatr" to "cagi". W oparciu o inne języki, automatyczny system zidentyfikował pierwotne słowo jako "beliu", podczas gdy według lingwistów brzmiało ono "bali".

Dzięki rekonstrukcji starożytnych języków można lepiej poznać historię. Wiedząc, jak zmieniało się słowo określające koło w językach europejskich, łatwiej określić datę osiedlenia się ludzi w różnych częściach kontynentu.

Technika ta może również poprawić skuteczność maszynowego tłumaczenia podobnych fonetycznie języków w rodzaju francuskiego i portugalskiego. Ponadto łatwiej będzie chronić zagrożone języki, fonetycznie spokrewnione z szerzej stosowanymi. Obecnie Bouchard-Côté pracuje nad wersją online, mającą być narzędziem dla lingwistów.(PAP)

pmw/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019