21.10.2019
PL EN
20.05.2013 aktualizacja 20.05.2013

Badacze sklonowali ludzkie komórki macierzyste

Badacze sklonowali metodą Dolly ludzkie zarodki, z których po raz pierwszy można pozyskać komórki macierzyste – poinformowało pismo „Cell”. Otwiera to nowe możliwości hodowli tkanek i narządów, ale budzi również ogromne kontrowersje etyczne.

Międzynarodowy zespół naukowców wykorzystał komórki jajowe ofiarowane do eksperymentu przez jedną z kobiet. Usunięto z niej jądro komórkowe, zawierające zasadniczą część DNA, a zamiast niej wprowadzono jądro komórkowe pobrane ze skóry ośmiomiesięcznego dziecka. Jest to najstarsza metoda klonowania z komórek somatycznych, którą po raz pierwszy wykorzystano w 1996 r. do wyhodowania owieczki Dolly.

Podobnie jak w przypadku owcy, uzyskano zarodek; tym razem człowieka. Ludzki embrion zatrzymano jednak w rozwoju po pięciu dniach, gdy był na etapie blastocysty, gotowy do zagnieżdżenia się w śluzówce macicy. W tym stadium występują już komórki macierzyste, z których powstają wszystkie tkanki i narządy nowego organizmu. Można jednak wykorzystać je do hodowli wyspecjalizowanych komórek również w warunkach laboratoryjnych.

"Uzyskanie pierwszego sklonowanego zarodka ludzkiego jest zdarzeniem ważnym dla nauk podstawowych, ale jego praktyczne znaczenie dla medycyny jest problematyczne ze względów technicznych i etycznych – powiedział PAP dr n. med. Maciej Wiznerowicz z Katedry Biotechnologii Medycznej z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. - Naukowcom zależało przede wszystkim na wykazaniu, że możliwe jest sklonowanie zarodka z dojrzałych ludzkich komórek oraz poznaniu mechanizmów molekularnych odpowiedzialnych za ten proces”. Dodał jednak, że obecnie znacznie bardziej zaawansowaną metodą pozyskiwania komórek macierzystych do naprawy uszkodzonych tkanek i narządów jest tworzenie tzw. indukowanych pluripotentnych komórek macierzystych.

Klonowanie ludzkich zarodków do celów terapeutycznych budzi jednak kontrowersje wśród lekarzy i etyków. "To efekt chorobliwej ambicji naukowców, którzy walczą dla siebie o laury, o sławę" - skomentował w rozmowie z PAP prof. Bogdan Chazan, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie. Jego zdaniem świadczy to o przeroście ambicji naukowych i osobistych badaczy, którzy chcą koniecznie rozwijać technologię klonowania.

Z kolei prof. Jan Hartman, filozof i bioetyk Collegium Medicum UJ, uważa, że sklonowanie ludzkich komórek macierzystych jest kolejnym zwycięstwem nauki i nie budzi wątpliwości bioetycznych. Nieetyczne jest domaganie się zakazania ich stosowania – powiedział. Stwierdził, że klonowanie ludzkich zarodków na potrzeby pozyskiwania komórek macierzystych nie jest już kwestią bioetyczną. W tej sprawie uzyskano konsensus. „Klonowanie ludzkich zarodków po to, żeby pozyskać z nich komórki macierzyste nie czyni nikomu krzywdy, ani nie narusza niczyjego prawa. Nie ma zła, gdy nie ma osoby pokrzywdzonej. Jeśli nie służy celom prokreacyjnym, nie powinno być zakazane” – podkreśla.

Klonowanie ludzkich zarodków dla pozyskania komórek macierzystych nie może być zaakceptowane, gdyż polega na instrumentalnym ich traktowaniu – uważają bioetycy z Uniwersytetu Opolskiego i KUL. „To niedopuszczalne. Taka metoda wymaga najpierw sklonowania ludzkich zarodków, które trzeba potem zabić, żeby wykorzystać je do innych celów, w tym przypadku jako źródło komórek macierzystych. Jest to przedmiotowe traktowanie ludzkich zarodków i nie można się na to zgodzić” – podkreślił w rozmowie z PAP ks. prof. Piotr Morciniec, bioetyk Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego.

Deklaracja autorów eksperymentu, że celem klonowania ludzkich zarodków jest uzyskanie tkanek do celów terapeutycznych budzi również niepokój ks. prof. Alfreda Wierzbickiego, kierownika Katedry Etyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. „Nawet autorzy tego klonowania podkreślają, że nie chodzi o to, aby produkować ludzi jako klony, tylko dla celów terapeutycznych. I to budzi największy niepokój (...). Jeśli jest to zarodek ludzki, to tu właśnie jest już moralne zło, że próbuje się jedne istoty ludzkie używać dla polepszenia kondycji innych istot ludzkich” – powiedział ks. Wierzbicki.

Natomiast etyk z UW dr hab. Paweł Łuków mówi, że należy do tego odkrycia podchodzić histerycznie, ale powinno się zachować dystans, poczekać na kolejne badania i opinie ekspertów.

Dr Shoukhrat Mitalipov z Oregon Health & Science University przyznaje, że trzeba jeszcze przeprowadzić wiele badań, by klonowanie i inżynieria tkankowa były skuteczne i bezpieczne. Prof. Chris Mason University College London w wypowiedzi dla “BBC News” porównuje te badania do pierwszych prób braci Wright, pionierów lotnictwa, którzy skonstruowali samolot zdolny początkowo jedynie unieść się powietrze i wykonać krótkie skoki. Jego zdaniem podobnie jest dziś z wykorzystaniem komórek macierzystych.

Inni badacze zwracają uwagę na wątpliwości moralne takich eksperymentów. Dr David King z Human Genetics Alert ostrzega, że torują one drogę do klonowania ludzi. Jego zdaniem, nawet publikowanie wyników tego rodzaju badań jest niemoralne.

Marcy Darnovsky z Center for Genetics and Society w Kalifornii uważa, że jeśli dopuszcza się klonowanie ludzkich zarodków w celach terapeutycznych, to należy wprowadzić zakaz klonowania ludzi. Przypomina, że pod takim moratorium podpisało się już 60 państw.

Dr Natalie DeWitt z Kalifornii przyznaje, że teoretycznie jest możliwe sklonowanie ludzkiego zarodka metodą Dolly, wątpi jednak, by mógł on dalej się rozwijać po umieszczeniu go w narządach rodnych kobiety. Zresztą – dodaje – większość lekarzy nie podjęłaby się tego ze względów etycznych. (PAP)

zbw/ jjj/ lt/ tot/ jbr/

Copyright © Fundacja PAP 2019