16.10.2019
PL EN
21.06.2013 aktualizacja 21.06.2013

Ryby wygrały z bydłem pod względem ilości wyprodukowanego mięsa

Po raz pierwszy w historii pochodzące z hodowli ryby dostarczyły więcej mięsa niż hodowlane bydło - informuje „New Scientist”.

Jak obliczyli specjaliści z Earth Policy Institute w Waszyngtonie, w roku 2012 światowa produkcja wołowiny osiągnęła 63 miliony ton. W tym samym czasie fermy ryb – akwakultury - dostarczyły ich 66 milionów ton. W tym roku może dojść do kolejnego przełomu – konsumpcja ryb hodowlanych ma być większa niż pochodzących z połowu – przewiduje Organisation for Economic Co-operation and Development.

Hodowla bydła rozkwitła w drugiej połowie XX wieku, jednak od końca lat 80. rosła coraz wolniej. Także liczba łowionych ryb pozostawała na stałym poziomie w ciągu ostatnich 30 lat.

Zdaniem specjalistów, dotychczasowe sposoby zwiększania produkcji żywności wyczerpały się – ani łowiska, ani pastwiska nie mają już rezerw. Dlatego coraz większą rolę będzie odgrywać wypasanie bydła w zamkniętych zagrodach oraz hodowla ryb. Ponieważ drożeją zboże i soja, hodowla bydła jest coraz droższa. Znacznie efektywniejsza jest więc hodowla ryb – co jest przyczyną jej rozkwitu.

Wydawałoby się, że hodowla ryb mniej od połowów obciąża środowisko. Jednak nie zawsze tak jest. Na przykład chińskie akwakultury, dostarczające 62 proc. wszystkich ryb hodowlanych na świecie, bazują głównie na gatunkach takich jak tołpyga, którym wystarcza żerowanie na polach ryżowych, gdzie zjadają rośliny i plankton. Taka akwakultura zwiększa plony ryżu i nie prowadzi do dużego zanieczyszczenia.

Jednak inne popularne gatunki na przykład łosoś – są mięsożerne. Trzeba je karmić mniejszymi rybami, pochodzącymi z połowu. To prowadzi do dalszego uszczuplania naturalnych zasobów. Raport Earth Policy Institute zaleca hodowlę ryb, które nie potrzebują białka zwierzęcego. (PAP)

pmw/ krf/

Copyright © Fundacja PAP 2019