18.12.2017
PL EN
28.08.2013 aktualizacja 28.08.2013

Planety nie potrzebują gwiazdy, by powstać

Obserwacje dokonane przy pomocy teleskopów Chalmers University of Technology dowodzą, że planety nie muszą powstawać jako część systemów gwiezdnych – mogą także powstać „na wolności” – informuje Science Daily.

Szacuje się, że w Drodze Mlecznej może być nawet dwieście miliardów „wolnych” planet.

Do tej pory uważano, że planety powstają w systemach wokół gwiazd, a jeśli jakaś znajduje się poza systemem planetarnym – musiała z niego zostać wyrzucona w wyniku kolizji z innym ciałem lub innej, podobnej kosmicznej katastrofy. Nowe obserwacje, skupione na ciemnych – pozbawionych gwiazd – obłokach gazu znajdujących się w kosmosie sugerują, że planety mogą powstawać samodzielnie.

Zespół astronomów ze Szwecji i Finlandii użył teleskopów do obserwacji Mgławicy Rozeta, ogromnego obłoku gazu i pyłu znajdującego się około 4 600 lat świetlnych od Ziemi, w gwiazdozbiorze Jednorożca. Badacze skupili się na tych częściach mgławicy, w których nie ma żadnych gwiazd. Takich mniejszych obłoków jest tam ponad sto, a ich średnica jest mniejsza, niż pięćdziesięciokrotność odległości Słońca i Neptuna.

"Odkryliśmy, że są one bardzo gęste i zwarte, a wiele z nich ma bardzo gęste jądra. To mówi nam, że wiele z nich zapadnie się pod własnym ciężarem i utworzy wolne planety. Najbardziej masywne obłoki po zapadnięciu się utworzą tak zwane brązowe karły” – powiedziała Carina Persson, która uczestniczyła w obserwacjach.

Badanie pokazuje również, że małe obłoki gazu poruszają się na zewnątrz Mgławicy Rozeta z prędkością 80 tys. km/godz. „Jeśli te małe, okrągłe obłoki gazu tworzą planety i brązowe karły, to muszą być wystrzeliwane jak pociski do Drogi Mlecznej” – powiedział Gosta Gahm, kierujący pracami zespołu. - Jest ich tak dużo, że mogłyby być znaczącym źródłem tych wolnych planet, które odkryto w ostatnich latach". (PAP)

stm/ agt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017