18.07.2019
PL EN
20.12.2013 aktualizacja 13.11.2017

Bydło przyczynia się do globalnego ocieplenia

Bydło wytwarza ponad trzy czwarte gazów cieplarnianych emitowanych przez zwierzęta hodowlane – informuje pismo „Proceedings of the National Academy of Sciences”.

Badania sfinansowane przez International Livestock Research Institute (ILRI) oraz Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation (CSIRO) są najbardziej szczegółowe z dotychczas przeprowadzonych. Specjaliści uwzględnili w nich bydło, małe przeżuwacze (owce, kozy, ale też lamy czy alpaki), świnie i drób. Wyliczono, ile mięsa, mleka i jaj wytwarza się w 28 regionach świata.

Ekspertyzy wykazały, że rocznie na świecie produkuje się 586 mln ton mleka, 124 mln ton drobiu i 59 mln ton wołowiny. Najwięcej wołowiny wytwarza się w Europie i obu Amerykach.

Autorzy zebrali dane na temat tego, co jedzą zwierzęta hodowane w różnych częściach świata, efektywności przekształcania paszy w mleko, mięso i jaja oraz objętości gazów cieplarnianych wytwarzanych przez zwierzęta.

"Było wiele badań skoncentrowanych na wyzwaniach na poziomie globalnym, ale o ile problemy mają charakter globalny, to rozwiązania - niemal zawsze lokalny i bardzo specyficzny w zależności od sytuacji" - powiedział główny autor Mario Herrero.

Obawy budzi szybki wzrost globalnej konsumpcji mięsa. Według opinii ONZ bezprecedensowy wzrost popytu był spowodowany przez wiele czynników - jak wzrost populacji, urbanizacja i wzrost dochodów. Szybki wzrost konsumpcji mięsa może przekroczyć możliwości rolnictwa.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że jeden hektar upraw ziemniaków czy ryżu może wyżywić przez rok 19-22 osób, natomiast w przypadku wołowiny i jagnięciny roczna produkcja z hektara wystarczała tylko dla jednej lub dwóch osób.

Kolejnym problemem jest niska wydajność konwersji energii z paszy do mięsa - ponieważ część ziarna zbóż zamiast do bezpośredniego spożycia jest przeznaczana na paszę dla zwierząt.

Autorzy artykułu w PNAS podkreślają, że nie było dotąd jednolitego obrazu wpływu hodowli na środowisko oraz dostępności niezbędnych do niej zasobów globalnych. Okazało się, że zarówno wpływ na środowisko, jak i dostępność zasobów czy wydajność produkcji zmieniały się dramatycznie w zależności od zwierzęcia, rodzaju paszy i regionu, którym żyły.

Wykazano na przykład, że większość z 1,3 mld ton ziarna spożywanego przez zwierzęta gospodarskie podawano zwierzętom hodowanym na farmach - głównie trzody chlewnej i drobiu - w Europie, Ameryce Północnej, wschodnich Chinach i Ameryce Łacińskiej. Natomiast wszystkie zwierzęta gospodarskie w Afryce Subsaharyjskiej zjadały tylko około 50 milionów ton ziarna rocznie.

Co do emisji gazów cieplarnianych, najwyższe regionalne sumy odnotowano w przypadku zwierząt gospodarskich w Azji Południowej, Ameryce Łacińskiej, Europie i Afryce Subsaharyjskiej.

Dane sugerują, że zwierzęta przeżuwające (krowy, owce i kozy) potrzebują nawet pięć razy więcej paszy do produkcji kilograma białka w postaci mięsa niż do wytworzenia kilograma białka w postaci mleka.

Także jakość diety zwierząt ma duże znaczenie dla efektywności karmienia oraz nasilenia emisji gazów cieplarnianych. Na przykład, w suchych warunkach Afryki subsaharyjskiej, bydło potrzebowało do 10 razy więcej paszy na wyprodukowanie kilograma białka niż zwierzęta trzymane w bardziej sprzyjających warunkach.

„Nasze dane pozwalają nam zobaczyć bardziej wyraźnie, gdzie można we współpracy z hodowcami poprawić żywienie zwierząt, aby produkować więcej białka dzięki lepszej paszy przy jednoczesnym ograniczeniu emisji" - powiedział BBC współautor Petr Havlik, pracownik naukowy International Institute for Applied System Analysis (IIASA).(PAP)

pmw/ krf/

Copyright © Fundacja PAP 2019