26.05.2019
PL EN
13.12.2014 aktualizacja 13.12.2014

Niemal 269 tys. ton plastiku dryfuje po wodach świata

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Niemal 269 tys. ton plastiku dryfuje po wodach świata - szacują naukowcy z sześciu krajów na łamach PLOS ONE. Drobiny można znaleźć nawet w wodach w pobliżu regionów polarnych.

Skala zanieczyszczenia wód mikroskopijnymi fragmentami plastiku jest różna w różnych morzach i oceanach. Dotychczas brakowało jednak dokładnych danych nt. globalnej masy dryfujących tworzyw sztucznych, ich dużych fragmentów i drobin.

Aby lepiej ocenić, jak wiele fragmentów plastiku unosi się w wodach na całej Ziemi - i jaka jest ich waga, naukowcy z USA, Nowej Zelandii i Australii, Chile, Francji i RPA zestawili dane z 24 ekspedycji, jakie odbyły się w okresie od 2007 do 2013 r. Celem tych wypraw były miejsca najważniejszych cyrkulacji oceanicznych, a także wody u wybrzeży Australii, Zatoka Bengalska i Morze Śródziemne.

Zebrano tam dane m.in. na temat mikroplastików, odłowionych sieciami, jak też dużych fragmentów plastików, jakie można zaobserwować gołym okiem. Dane te pozwoliły aktualizować model rozkładu plastiku w oceanach.

Ostatecznie autorzy badania ustalili, że w wodach wszystkich oceanów unosi się co najmniej 5,25 bilionów cząstek tworzywa sztucznego, ważących niemal 269 tys. ton.

Największe fragmenty plastiku skupiają się blisko linii wybrzeża. Im dalej od lądu, tym w wodach pojawia się więcej mikroplastików. Ku zaskoczeniu naukowców najmniejsze drobiny docierają nawet w najbardziej odległe, bezludne części świata, np. w wody subpolarne.

Naukowcy podejrzewają, że jeśli chodzi o duże fragmenty plastiku, oceaniczne prądy mogą na nie działać trochę jak szatkownica. Powstałe tam drobiny są później łatwiej przenoszone we wszystkie zakamarki oceanu.

"Okazuje się, że wyspy śmieci pośrodku największych subtropikalnych oceanicznych prądów wcale nie są ostatecznym miejscem, do którego trafia pływający plastik. Przeznaczeniem mikroplastików jest cały ekosystem oceaniczny" - mówi jeden z autorów publikacji, dyrektor ds. badań w Five Gyres Institute, Marcus Eriksen. (PAP)

zan/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019