23.10.2019
PL EN
05.02.2015 aktualizacja 05.02.2015

MNiSW: w ogólnopolskim repozytorium już około 0,5 mln prac dyplomowych

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

W powstającym ogólnopolskim repozytorium prac dyplomowych znajduje się już około pół miliona dokumentów - poinformował wiceminister nauki prof. Włodzisław Duch podczas posiedzenia sejmowych podkomisji. Docelowo obejmie ono wszystkie prace dyplomowe obronione po 30 września 2009 r.

Wspólne posiedzenie dwóch sejmowych podkomisji stałych: do spraw ekonomiki edukacji i nauki oraz do spraw nauki i szkolnictwa wyższego poświęcone było w tym tygodniu ochronie praw autorskich w pracach dyplomowych powstających w szkołach wyższych.

Zgodnie z obowiązującą od października 2014 roku nowelizacją ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, uczelnie mają obowiązek sprawdzania prac dyplomowych – przed ich obroną – z wykorzystaniem programu antyplagiatowego i umieszczania ich w ogólnopolskim repozytorium prac dyplomowych. Umożliwi ono porównywanie prac dyplomowych i wykrywanie plagiatów nawet po wielu latach. Oprócz bronionych na bieżąco prac dyplomowych w repozytorium znajdą się te, które obroniono po 30 września 2009 roku.

Jak przypomniał wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Włodzisław Duch, prace dyplomowe obronione po tej dacie rektorzy mogą przekazywać do 31 grudnia 2016 roku. "Część uczelni ma już takie repozytoria, dzięki czemu może nam je szybko przekazać do repozytorium centralnego. Jednak część potrzebuje na to czasu, dlatego jest ten dwuletni okres, w którym uczelnie muszą zebrać i przekazać prace dyplomowe" - mówił prof. Duch.

W tej chwili - mówił wiceminister nauki - w repozytorium znajduje się już około 0,5 mln prac, które pozyskano z różnych źródeł. Przekazał je m.in. Uniwersytet Warszawski, ale też firma Plagiat.pl, która od kilku lat prace dyplomowe sprawdzała systemem antyplagiatowym.

"To nie jest repozytorium ogólnodostępne. Dostęp do prac, które się w nim znajdują, jest ograniczony do promotora pracy dyplomowej i Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Dostęp nie oznacza też możliwości przegrywania i kopiowania wszystkich prac w repozytorium. Są one zamieszczane tak, aby nie mogły być ponownie wykorzystane przez osoby trzecie. Istnienie repozytorium w żaden sposób nie uszczupla praw autorskich absolwentów" - zapewniał prof. Duch.

Przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Jerzy Woźnicki przypomniał, że plagiatowaną pracę dyplomową można wykryć nawet po wielu latach, a sprawy tego typu nie przedawniają się. "Studenci są zdziwieni, kiedy słyszą ode mnie: może będziesz magistrem, ale minie 30 lat i nagle jakieś nowe narzędzie dokonując wyrywkowej oceny prac dyplomowych może pozbawić cię tytułu zawodowego magistra. Po 30 latach będziesz na stanowisku, na którym wymagane jest wyższe wykształcenie i odejdziesz w niesławie" - przestrzegał prof. Woźnicki.

PAP - Nauka w Polsce

ekr/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2019