21.05.2018
PL EN
26.03.2015 aktualizacja 26.03.2015

Stanowisko łowców koni z Kanady ma 13,3 tys. lat

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

W samym końcu ostatniej epoki lodowcowej, 13,3 tys. lat temu, mieszkańcy Ameryki Północnej polowali na konie i wielbłądy. Świadczą o tym analizy kości odkrytych na plaży Wally Beach w Kanadzie, przedstawione w ostatnim "PNAS".

Stanowisko Wally Beach znajduje się na terenie Alberty - prowincji Kanady, graniczącej od południa z USA, a od zachodu - z Kolumbią Brytyjską.

Nieopodal rzeki znaleziono szczątki siedmiu koni i wielbłąda. Ich pozostałości stanowią jeden z najmocniejszych dowodów, że prehistoryczni mieszkańcy Ameryki Północnej na te zwierzęta polowali.

Wykorzystanie nowoczesnych radiowęglowych metod datowania pozwoliło ustalić, że zwierzęta zostały zabite ok. 13,3 tys. lat temu, w dodatku jedno wkrótce po drugim.

Zdaniem autorów badania - naukowców z USA, Danii i Kanady - znalezisko pozwala sądzić, że pod koniec plejstocenu cała okolica była intensywnie wykorzystywana przez prehistorycznych myśliwych. Możliwe, że kości koni i wielbłąda stanowią pozostałość po kilku polowaniach, do których doszło w stosunkowo niedługich odstępach czasu, np. rocznych albo przypadających na kolejne pory roku - sugerują.

W pobliżu miejsca polowania naukowcy natrafili też na dobrze zachowane ślady obecności mamutów, koni, wielbłądów, bizonów i innych zwierząt. Sądzą, że prowadził tamtędy szlak migracji, świetnie znany pradawnym myśliwym.

Na stanowisku nie znaleziono szczątków typowej broni myśliwskiej. Były za to narzędzia kamienne i odłupki, wykorzystywane do oprawiania zdobyczy.

Badania innych, podobnych stanowisk z Ameryki Północnej pozwalają twierdzić, że prehistoryczni myśliwi polowali na sześć spośród 36 rodzajów dużych ssaków zwanych megafauną. Poszukiwali np. mamutów, mastodontów i gomfoterów, czyli wymarłych krewnych słoni, jak też olbrzymich leniwców. Polowania na te zwierzęta zaczęły się co najmniej 14,8 tys. lat temu i trwały do momentu ich wymarcia ok. 12,7 tys. lat temu - zauważają naukowcy w "PNAS".

Dokładnie datowanie pozwala poznać chronologię związaną z wydarzeniami z końca epoki lodowcowej powiązanymi z aktywnością ludzi, ale też lepiej zrozumieć wymieranie megafauny. I choć znaleziska są niewielkie, ich badania pozwalają na ogólne wioski - piszą autorzy publikacji. Na przykład takie, że w okresie 15-13,3 tys. lat temu myśliwi polowali na zwierzęta pojedyncze. Liczne zwierzęta na jednym stanowisku pojawiają się dopiero w warstwach z późniejszych czasów.

Badacze zauważają też, że najstarsze stanowiska związane z ubijaniem i oprawianiem zwierząt przez myśliwych są skupione wzdłuż linii wybrzeża Ameryki Północnej, a jednocześnie blisko linii lodowca z końca plejstocenu. Być może innych stanowisk jeszcze nie znaleziono. Układ tych znanych dotychczas pozwala jednak sądzić, że pierwsi ludzie mogli zajmować Amerykę Północną, idąc wzdłuż granicy lodowca. Właśnie taki typ środowiska był bowiem świetnie znany pierwszym wędrowcom, którzy ruszyli z Azji na zachód, i przechodząc po lądowym moście Beringa.

Odkrycia archeologiczne z ostatnich lat pozwalają sądzić, że ludzie pojawili się w Amerykach 15-12 tys. lat temu, choć część badaczy sugeruje jeszcze wcześniejszy okres. (PAP)

zan/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2018