18.02.2020
PL EN
20.04.2015 aktualizacja 20.04.2015

Eksperci: wiele osób sądzi, że kilka papierosów dziennie nie szkodzi płucom

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Wciąż zbyt duży odsetek dorosłych osób uważa, że wypalanie kilku papierosów dziennie nie zwiększa ryzyka raka płuca – alarmowali eksperci podczas Europejskiej Konferencji nt. Raka Płuca (ELCC), która w dniach 15-18 kwietnia odbywała się w Genewie.

„Mimo wielu lat kampanii społecznych na temat negatywnego wpływu palenia na zdrowie, wiele osób wciąż go niedocenia” - ocenił onkolog dr Laurent Greillier z Hopital Nord w Marsylii.

Potwierdzają to wyniki badania przeprowadzonego przez jego zespół wśród 1602 Francuzów w wieku 40-75 lat. W grupie tej 1463 ludzi nigdy nie chorowało na nowotwór złośliwy, z czego 481 paliło papierosy w przeszłości, a 330 – aktualnie. Badani wypalali średnio ok. 14 papierosów dziennie.

Okazało się, że w całej badanej grupie 34 proc. błędnie oceniło, że codzienne wypalanie do 10 papierosów nie ma związku z jakimkolwiek ryzykiem raka płuca.

„Te wyniki są zaskakujące i przerażające. Wskazują bowiem, że codzienna konsumpcja stosunkowo niewielkiej liczby papierosów jest uważana za +bezpieczną+ przez wielu dorosłych” - podkreślił dr Greillier.

Tylko połowa ankietowanych odpowiedziała, że nie ma bezpiecznej ilości wypalanych papierosów. I jedynie połowa osób aktualnie palących zaliczyła się do grupy mającej wyższe ryzyko raka płuca niż osoby z ogólnej populacji. Mniej niż 40 proc. uczestników badania miało świadomość, że ryzyko zachorowania na raka płuca nigdy nie spada do zera po rzuceniu palenia.

Jak oceniła dr Carolyn Dresler z Międzynarodowego Stowarzyszenia do Badań nad Rakiem Płuca (International Association for the Study of Lung Cancer – IASLC) mała świadomość na temat szkodliwości palenia nawet niewielkiej liczby papierosów to problem międzynarodowy. Jej zdaniem szczególną tendencję do tego, by minimalizować ryzyko związane z paleniem tytoniu mają osoby od niego uzależnione.

„Wyniki naszych badań wskazują, że istnieje pilna potrzeba rozpoczęcia kampanii informujących o ryzyku związanym z wypalaniem nawet jednego papierosa. Wojna z paleniem jeszcze się nie zakończyła!” - mówił dr Greillier.

Obecnie nie ma żadnych wątpliwości, iż palenie papierosów szkodzi zdrowiu, przypomnieli naukowcy. Zwiększa m.in. ryzyko choroby układu sercowo-naczyniowego i wielu nowotworów, w tym raka płuca, pęcherza, trzustki.

Dr Dresler zwróciła uwagę, że ryzyko choroby wieńcowej serca rośnie już u osób wypalających jednego papierosa dziennie. W przypadku raka płuca ryzyko jest tym wyższe im więcej papierosów palimy. „Jednak największe znaczenie ma to, jak długo dana osoba paliła tytoń” - zaznaczyła Dresler.

Potwierdziły to zaprezentowane w Genewie badania naukowców z Uniwersytetu w Abudży w Nigerii, którymi objęto ponad 100 tys. kobiet w wieku 30-50 lat. Wynika z nich, że w porównaniu z nigdy niepalącymi paniami najwyższe ryzyko zachorowania na raka płuca miały kobiety, które zaczynały palić, jako nastolatki – przed pierwszą miesiączką lub 15. rokiem życia i paliły co najmniej 20 lat (ryzyko wyższe odpowiednio o 39 proc. i 48 proc.).

Jak podaje Globalna Koalicja na rzecz Raka Płuca (Global Lung Cancer Coalition) aż 40 proc. osób, które zaczynają palić tytoń w wieku nastoletnim nie dożywa swojej emerytury.

W krajach Europy 85-90 proc. wszystkich chorych na raka płuca stanowią palacze tytoniu. Z ostatnich badań wynika, że palące kobiety mają dwukrotnie wyższe ryzyko zachorowania na raka płuca w porównaniu z palącymi mężczyznami, przypomina Globalna Koalicja na rzecz Raka Płuca. Jest im również trudniej zerwać z nałogiem palenia, dlatego najlepiej, by w ogóle nie zaczynały palić.

Tymczasem, jak przypomniała Elisabeth Quoix z Les Hopitaux Universitaires de Strasbourg w Strasburgu we Francji, z opublikowanego w 2010 r. badania wśród 5 tys. kobiet z pięciu krajów Europy (Francji, Irlandii, Czechach, Szwecji i Włoszech) wynika, że świadomość pań na temat zagrożeń zdrowotnych związanych z paleniem jest za mała. Niemal 15 proc. z nich oceniło, że informacje na temat związku między paleniem a ryzykiem raka płuca są przesadzone, a 11 proc. zgodziło się z tym twierdzeniem w pewnym stopniu.

Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ESMO), które jest organizatorem konferencji w Genewie, podaje, że w Europie rak płuca jest wciąż główną spośród wszystkich nowotworów przyczyną zgonów mężczyzn. W przypadku kobiet zajmuje wprawdzie drugie miejsce, po raku piersi, ale są kraje, w tym Polska, w których wysunął się już na prowadzenie. W 2010 r. liczba pań, które zmarły w naszym kraju na ten nowotwór była o ponad 2 tys. wyższa niż w roku 2000, wynika z Krajowego Rejestru Nowotworów. (PAP)

jjj/ mki/

Copyright © Fundacja PAP 2020