25.05.2019
PL EN
07.05.2016 aktualizacja 07.05.2016

Naukowcy chcą badać starsze niż dotąd zarodki

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

O utrzymaniu przy życiu 12- i 13-dniowych zarodków ludzkich w warunkach in vitro poinformowali naukowcy na łamach "Nature" i "Nature Cell Biology". Prawne ograniczenie badań na ludzkimi zarodkami do pierwszych 14 dni może wymagać złagodzenia - komentują eksperci "Nature".

Ludzki zarodek zagnieżdża się zwykle w ścianie macicy około siódmego dnia po zapłodnieniu. W myśl przepisów obowiązujących od lat w wielu krajach badania na zarodkach można prowadzić do 14 dnia. Ten umowny termin ma pewne uzasadnienie: w trzecim tygodniu rozwoju powstaje struna grzbietowa, zaś pomiędzy 4. a 8. tygodniem – narządy wewnętrzne.

Dotychczasowe prawne i etyczne ograniczenia miały charakter tyleż orientacyjny, co teoretyczny, ponieważ poza organizmem matki nikomu nie udawało się utrzymać embrionów przy życiu dłużej niż przez dziewięć dni. Większość obumierała już po siedmiu.

Teraz jednak dwóm grupom naukowców – z Rockefeller University oraz University of Cambridge - udało się uzyskać in vitro embriony 12- i 13- dniowe, po czym badanie przerwano, aby nie łamać przepisów (http://www.nature.com/articles/doi:10.1038/533169a).

21 miesięcy wcześniej naukowcy z Rockefeller University w Nowym Jorku (niektórzy z nich są zaangażowani również w najnowsze badania) ogłosili, że w pewnych okolicznościach pojedyncze ludzkie zarodkowe komórki macierzyste mogą się samoorganizować w struktury podobne do stadiów rozwojowych zarodków tuż po implantacji.

Oba osiągnięcia mogą pozwolić naukowcom na badanie wszelkich aspektów wczesnego okresu rozwojowego człowieka z bezprecedensową precyzją, co może mieć szczególne znaczenie w przypadku zapobiegania wczesnym poronieniom lub wadom rozwojowym, a także medycznych zastosowań komórek macierzystych - zauważają amerykańscy naukowcy - autorzy komentarza redakcyjnego: bioetyk i filozof z Case Western Reserve University School of Medicine w Cleveland - Insoo Hyun, Amy Wilkerson z Rockefeller University w Nowym Jorku i Josephine Johnston z Hastings Center w Garrison.

Stosując metody pozwalające na edycję specyficznych genów można by nawet określić ich rolę w rozwoju człowieka - dodają. Jak jednak zastrzegają, "badania nad rozwojem człowieka in vitro kolidują z międzynarodowymi ustaleniami, ograniczającymi badania nad płodem do pierwszych dwóch tygodni rozwoju".

Ograniczenie prowadzenia badań do 14 dnia życia zarodka po raz pierwszy zaproponowane zostało w roku 1979 przez Ethics Advisory Board przy US Department of Health, Education and Welfare. Co najmniej 12 krajów wprowadziło takie uregulowanie prawne do przepisów dotyczących zapłodnienia in vitro i badań nad zarodkami. W niektórych przypadkach chodzi o ograniczenie ściśle czasowe, jednak najczęściej granicznym wydarzeniem jest pojawienie się struny grzbietowej. W pięciu innych krajach pojawiły się wytyczne dla naukowców, również ograniczające badania do zarodków najwyżej 14-dniowych.

Niektórzy uważają, że struna grzbietowa to pierwszy przejaw indywidualności zarodka, który przestaje być bezkształtnym zlepkiem komórek. Wcześniej embrion można podzielić na dwa mniejsze lub połączyć z drugim embrionem. Po pojawieniu się struny przestaje to być możliwe.

Dwa tygodnie wydawały się dotychczas rozsądnym kompromisem, dającym naukowcom wystarczającą swobodę, a jednocześnie respektującym zastrzeżenia natury etycznej. Struna grzbietowa była wyraźnie widoczna, co pozwalało ustalić właściwy moment graniczny. Niektórzy uważają, że moralnie niedopuszczalne są nawet badania na zapłodnionej komórce jajowej, inni - że można czekać do momentu, w którym zarodek staje się płodem i zacznie odczuwać ból, gdy jego mózg zacznie być aktywny lub gdy stanie się zdolny do życia poza łonem matki.

"Uważam, że tu mamy do czynienia z bardzo poważnym etycznym problemem" - skomentował w rozmowie z PAP przewodniczący Komisji ds. Etyki w Nauce PAN, prof. Andrzej Zoll. Według niego 14-dniowa granica jest bardzo arbitralna. "Nie widzę merytorycznego uzasadnienia. Dlaczego 14 dni, a nie 7 dni albo wcale?" - zapytał Zoll. Przypomniał wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z listopada 2011 r., który stanowi, że zarodek ludzki obdarzony jest cechą godności ludzkiej. "Z tego wynikają wnioski" - przyznał. Powołał się i na inne orzeczenia, np. niemieckiego trybunału konstytucyjnego, w których mowa, że zarodek od samego początku nie jest "przyszłym człowiekiem", tylko "rozwijającym się człowiekiem".

Zwrócił też uwagę na kwestię pozyskiwania zarodków ludzkich. Jak zaznaczył, Konwencja Bioetyczna (Polska jej jeszcze nie ratyfikowała) zakłada m.in., że zarodki ludzkie nie mogą być tworzone dla celów badawczych. "To jest zakazane w prawie międzynarodowym" - powiedział.

Naukowcy wypowiadający się na łamach "Nature" przewidują, że przesunięciu granicy dopuszczalności badań będą z pewnością towarzyszyły spory o globalnym zasięgu i uważają, że zagadnienie wymaga ustaleń na poziomie międzynarodowym, zaś na poziomie krajowym należałoby brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i religijne.

PAP - Nauka w Polsce

pmw/ zan/ lt/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2019