18.10.2019
PL EN
21.09.2016 aktualizacja 21.09.2016

Coraz mniej lodu w Arktyce

We wrześniu pokrywa lodowa Arktyki stopniała na tyle, że - pod względem powierzchni - osiągnęła drugie minimum, odnotowane już wcześniej w 2007 r. Przyczyniło się do tego upalne lato - wynika z analiz amerykańskich naukowców.

10 wrześniu powierzchnia lodu w Arktyce wyniosła 4,14 mln km kw. - odnotowali amerykańscy naukowcy. To drugi najniższy wynik pomiarów odnotowany po 2007 r., i jednocześnie najniższy w tym roku. Na zdjęciach satelitarnych widoczne są roztopione obszary mórz Beauforta, Czukockiego, Łaptiewów i Wschodniosyberyjskiego.

Badacze z National Snow and Ice Data Center (NSIDC), które opublikowało wyniki badań na swojej stronie internetowej - zaznaczają, że te ustalenia są wstępne. Niewykluczone, że powierzchnia pozbawiona lodu będzie w tym sezonie jeszcze większa - mogą przyczynić się do tego dalsze wysokie temperatury lub wiatr.

Rekordowo mała powierzchnia lodu została odnotowana w Arktyce 17 września 2012 r. i wyniosła 3,39 mln km kw. W 2007 r. Arktyka była zamarznięta na powierzchni 4,15 mln km kw. - to wynik zbliżony do tegorocznego.

W ciągu pierwszych dziesięciu dni września br. lód w rejonie Arktyki znikał szybciej, niż w poprzednich latach w analogicznym okresie. Dziennie topniało 34,1 km kw. lodu. Tymczasem średnia dla lat z okresu 1981-2010 wynosi 21 km kw.

Przyrastanie i topienie pokrywy lodowej Arktyki jest zjawiskiem cyklicznym. Co roku na jesieni pokrywa lodowa powiększa swoją powierzchnię, a na wiosnę - topnieje. Jednak z analiz różnych zespołów naukowych wynika, że z roku na rok zasięg pokrywy lodowej sukcesywnie się zmniejsza - następuje proces przyspieszonego topnienia lodów na wiosnę i spowolnionego przyrostu w okresie zimowym. (PAP)

szz/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019