25.06.2019
PL EN
28.01.2017 aktualizacja 28.01.2017

Tajemnice mrugania

Mruganie nie tylko nawilża i chroni gałki oczne, ale także pozwala mózgowi lepiej widzieć – informuje pismo „Current Biology”.

Co kilka sekund nasze powieki zamykają się automatycznie, a oczy obracają w oczodołach. Jednak nie odczuwamy tego jako chwilowej ciemności. Dotychczas uważano, że znaczenie mrugania ogranicza się do „smarowania” oczu i ochrony ich przed drażniącymi czynnikami. Rzadkie mruganie, znane jako „objaw Stellwaga”, występuje w przypadku nadczynności tarczycy oraz choroby Parkinsona.

Nowe międzynarodowe badania (UC Berkeley, Nanyang Technological University w Singapurze, Dartmouth College oraz Université Paris Descartes) wykazały, że aby ustabilizować nasz wzrok mimo poruszających się oczu, mózg musi wykonać dodatkową pracę. Mianowicie ustawia on gałki oczne w takiej pozycji, aby wzrok był zogniskowany na tym, na co patrzymy.

Gdy podczas mrugania oczy obracają się w oczodołach, nie zawsze wracają do pozycji, jaką zajmowały wcześniej. Dlatego mózg musi ustawić oko we właściwym położeniu, aktywując poruszające je mięśnie.

Jako że mięśnie poruszające okiem są dość powolne i nieprecyzyjne, mózg musi stale dostosowywać sygnały motoryczne, aby upewnić się, że oczy patrzą na to, na co powinny. Gdyby tego nie robił, nasze otoczenie wydawałoby się ciemne i chaotyczne, a jego obraz by się trząsł – twierdzą autorzy badań. Ponieważ mózg dba o ciągłość i stabilność obrazu, widzimy w sposób ciągły. Profesor Patrick Cavanagh z Dartmouth College porównał to do działania używanego przez filmowców systemu Steadicam, dzięki któremu operator może rejestrować stabilny obraz za pomocą ruchomej kamery.

W eksperymentach – określanych przez autorów jako „najnudniejsze w historii” kilkunastu młodych zdrowych dorosłych siedziało w ciemnym pomieszczeniu, przez dłuższy czas wpatrując się w kropki na ekranie. W tym samym czasie kamery termowizyjne śledziły ruchy ich gałek ocznych i mruganie.

Za każdym razem, gdy mrugali, kropka była przesuwana o jeden centymetr w prawo. Uczestnicy nie zauważali tej subtelnej zmiany, jednak mózg ją dostrzegał i nauczył się przenosić wzrok wprost na kropkę.

Po około 30 zsynchronizowanych z mruganiem ruchach oczy uczestników badania automatycznie przesuwały się po każdym mrugnięciu tam, gdzie mózg przewidywał położenie kropki. (PAP)

pmw/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2019