17.12.2017
PL EN
13.06.2017 aktualizacja 13.06.2017

Astma - choroba zawodowa sportowców

Astma wśród sportowców jest na tyle częsta, że bywa wręcz określana przez lekarzy mianem ich choroby zawodowej. W największym stopniu dotyczy zawodników uprawiających dyscypliny wytrzymałościowe i to tych prezentujących wysoki poziom.

"Zwiększone ryzyko astmy dotyczy przede wszystkim sportów, które wymagają długotrwałego wysiłku i hiperwentylacji. A więc przykładowo: kolarstwo ze sportów letnich, biegi długodystansowe, a ze sportów zimowych biegi narciarskie" - wyliczał w rozmowie z PAP Marek Kowalski, specjalista chorób wewnętrznych, alergologii i immunologii klinicznej z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Przewodniczący Komisji Medycznej Polskiego Komitetu Olimpijskiego Hubert Krysztofiak dodał do tej grupy pływanie i zwrócił uwagę na specyfikę sytuacji dotyczącej tego sportu.

"Tutaj podnosi się w pewien sposób kwestię ekspozycji na chlor, który znajduje się w wodzie w basenie. To wciąż jest kwestia dyskutowana, ale jest taka koncepcja, i ona jest dosyć dobrze udokumentowana, że pewne pochodne chloru mają właściwości, które mogą powodować w drogach oddechowych zmiany, których konsekwencją będzie astma" - zaznaczył.

Kowalski podkreślił, że zawodnicy uprawiający sporty wytrzymałościowe powinni być objęci szczególnym nadzorem.

"Ponieważ u nich prawdopodobieństwo wystąpienia tej choroby zawodowej właściwie sportowca, jak można powiedzieć, jest bardzo wysokie" - argumentował.

Krysztofiak wspomniał, że częściej obserwujemy astmę u czołowych czy nawet najlepszych zawodników ze względu na to, że oni bardzo ciężko trenują.

"Mają bardzo dużą objętość treningu i są bardzo przez długi czas eksponowani na dużą hiperwentylację" - wyjaśnił.

Sprawą często dyskutowaną jest stosowanie przez sportowców leków na astmę.

"Jeśli mówimy o dawkach terapeutycznych, to one - zgodnie z wiedzą naukową, którą posiadamy i stanowiskiem Światowej Agencji Antydopingowej - nie wpływają na zwiększenie wydolności organizmu. Przyjmowanie większych dawek rzeczywiście mogłoby mieć wpływ anaboliczny" - zastrzegł dyrektor biura Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie Michał Rynkowski.

Jak dodał, diagnostyka antydopingowa ma na to odpowiedź.

"Laboratoria monitorują stale poziomy chociażby substancji, które są stosowane w leczeniu astmy oskrzelowej. Tak, żeby w przypadkach, kiedy dopuszczalne stężenia zostaną przekroczone, wszczynać postępowania wyjaśniające" - podkreślił.

Kowalski zwrócił też uwagę na inny problem dotyczący sportowców zmagających się z tą chorobą.

"Nie stosują lekarstw, które powinni i mogą, bo one są na liście leków dozwolonych. Lub też stosują je nieregularnie bądź niewłaściwie" - wyliczył.

Agnieszka Niedziałek (PAP)

an/ pp/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017