14.11.2019
PL EN
15.05.2019 aktualizacja 15.05.2019

Przeszczep nerki za pół wątroby

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

O pierwszej na świecie operacji wymiennej transplantacji nieidentycznych narządów od żyjących dawców informuje „American Journal of Transplantation”.

Erosalyn Deveza, matka Aliany Devezy z Santa Cruz (Kalifornia, USA) cierpiała na niewydolność nerek i stale musiała być dializowana. Jej córka była gotowa oddać własną nerkę, jednak lekarze to odradzali – prawdopodobnie z wiekiem ona także będzie potrzebowała przeszczepu.

Dlatego Aliana postanowiła pomóc w inny sposób. W roku 2017 zainicjowała pierwszą na świecie wymianę różnych narządów pomiędzy żywymi dawcami, zamieniając połowę własnej wątroby na nerkę innej osoby.

Właśnie opublikowano studium tego przypadku, zaś zaangażowani weń chirurdzy z University of California w San Francisco wzywają do większej liczby takich wymian. Większość przeszczepów narządów pochodzi od osób zmarłych, nigdy jednak nie ma wystarczającej liczby narządów dla tych, którzy ich potrzebują. Ponieważ większość ludzi może żyć tylko z jedną z nerką, osoby z niewydolnością nerek coraz częściej otrzymują narządy od krewnych lub przyjaciół.

Jeśli ktoś chce oddać nerkę, ale nie pasuje ona do układu odpornościowego biorcy, lekarze mogą znaleźć pary niedoszłych dawców, z których każdy może oddać nerkę krewnemu drugiego. Niekiedy tworzą się długie łańcuchy transferów.

Zgłębiając temat, Aliana Deveza natknęła się na pracę opisujące ideę „handlu wymiennego” nerek za wątrobę, jedyny inny narząd pobierany zwykle od żywego dawcy. Ludzie mogą przekazać do 60 proc. wątroby, ponieważ jest ona zdolna do regeneracji (nie aż tak jak w micie o Prometeuszu, ale prawie). Po przeszczepie części wątroby zarówno dawca, jak i biorca uzyskują pełnowymiarowy narząd.

Dla szpitali, do których zgłaszała się Alian pomysł był zbyt awangardowy – lekarze nawet nie wiedzieli, do kogo ją skierować. W końcu skontaktowała się z Johnem Robertsem z University of California w San Francisco. Uznał on, że idea ma potencjał, a kobieta jest wystarczająco zdrowa, by oddać część wątroby. Jednak dopiero po 18 miesiącach udało się znaleźć Annie Simmons z Boise w Idaho, której wątroba nie nadawała się do przeszczepienia ciężko chorej siostrze.

Plan, zgodnie z którym Simmons oddałaby nerkę matce Devezy, a Deveza - połowę wątroby siostrze Simmons zyskał aprobatę komisji etycznej.

Teoretycznie uczciwość wymiany mogła budzić zastrzeżenia. Z niewydolnością nerek można przeżyć przez wiele lat dzięki dializom, podczas gdy niewydolnej wątroby nie da się zastąpić. Poza tym u dawców wątroby częściej zdarzają się powikłania. Jednak pomysłodawczyni nie wahała się.

Cztery operacje przeprowadzono tego samego dnia. Przez kilka tygodni dawczyni wątroby czuła się bardzo zmęczona, co wynikało z zaangażowania organizmu w regenerację wątroby. Ale już po dwóch miesiącach badanie USG wykazało obraz wątroby zbliżony do normalnego.

Chirurdzy, którzy przeprowadzili operację mają nadzieję, że uda się zainspirować więcej osób. Jeśli w USA uda się wykonać do 30 dodatkowych przeszczepów wątroby od żywego dawcy rocznie, będzie to oznaczało 10-procentowy wzrost.(PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019